Kibice Piłka nożna
Kibice: Nowa miotła nie zadziałała
Jako, że mecz z Sandecją był rozgrywany na wyjeździe i nie transmitowała go TV, opinie są raczej emocjonalnymi odniesieniami niż merytoryczną analizą. Dodatkowo wybieranie cytatów utrudnia fakt, że ostatnio na Forum GieKSy nie da się ocenić, czy dana osoba pisze coś na serio czy w żartach. Staraliśmy się wybrać tylko opinie „na serio”, ale… sami nie jesteśmy pewni, czy znów ktoś sobie nie zrobił jaj. PS. Jest ser u Misy?
Rijkaard
i nowa miotła nie zadziałała 🙁
Flame
Ale tak na poważnie ja rozumiem, ze Skowronek objął dopiero zespół, ale chyba oglądając mecze na Bukowej zdążył zobaczyć, ze Alan na obronie to strzał w kolano, a co dziś widzimy wychodzi w obronie.
Tankofermentor
Wydaje mi się, że w tej sytuacji jest tylko jedno wyjście. Szybki obchód po katowickich gimnazjach i zebranie na ochotnika ok 10-12 ambitnych gimbusow na skład którzy dobrze grają w bale. Wiecie z kim mi sie kojarzą nasi piłkarze? Z wyjątkiem Goncerza oczywiście.
bari
Niech się ta runda już kończy….
Adam
Kto kurwa myślał, ze trener w parę dni od przyjścia zdziała cuda, stworzy Barcelone, Real ten ma nierówno pod sufitem. Poczekajcie do końca rundy do chuja pana….. Który trener wygrał swój debiutancki mecz? No właśnie.
Norbi_GKS
Bardzo szkoda przegranej, ale mam nadzieje że pod wodza Skowronka bedzie lepiej.
mazi33
Trzeba uzbroić się w cierpliwość i dać trenerowi spokojnie przepracować przerwę zimową , przygotować zespół, dobrać zawodników. Teraz musimy pokazać , że Gieksa to siła , kibice to potęga i przetrwamy każdy zły okres .
Mayek
przestancie plakac kurwa, za rok derby!
Junior
Nasi zagrali bardzo dobre spotkanie, faktycznie widac bylo granie pressingiem, troche nie wychodzilo, ale ogolnie fajnie to wyglada.
KRIS_BEMA
My tak ciśniemy, cisniemy, ciśniemy i brakuje nam wykończenia przez pół rundy (poza jednym Goncerzem, któremu mam nadzieje nie trafiła się runda życia a coś więcej ).
Krist VB
Nie ma co gadać, Sandecję powinniśmy wpierdolić ze smakiem, nawet z Gieksikiem za trenera. Nadszedł ten czas, w którym musimy jednak spojrzeć niżej niż nasze gieksiarskie ego, niżej niż obecna pozycja w tabeli ;( Obawiam się, że z tyskimi też odjebią mecz „na miarę swoich możliwosci”. Ekstraklasa albo smierć…niestety ;(
Scarface WNC
Gra to była jeden chaos i wielka padlina co dobitnie pokazuje to że jedyne dwie sytuacje bramkowe mieliśmy w 70minucie po strzale chyba Bodzionego i w 90 po strzale Goncerza z główki.
kosa
Przegraliśmy drugi raz w tym roku w Nowym Sączu i znowu nie będąc zespołem gorszym. Coś nie leży nam te boisko. Teraz to najważniejsze odkuć się z Tychami. Żaden remis, żadna porażka – tylko wygrana!
marcinGieKSa
Tak słabej GieKSy dawno nie widziałem , ile oni zrobili dobrych akcji przez cały mecz?3?Kurwa człowiek sie łudził ze cos pograja aby pokazac sie trenerowi a zagrali jak pizdy.Niech jeszcze przejebia z Tychami to bedzie nas czekała walka o utrzymanie.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze