Dołącz do nas

Kibice Piłka nożna

Kibice: Piłkarska patologia!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Pseudopiłkarze GKS Katowice po raz kolejny odstawili żenadę. Tym razem po raz pierwszy w tym roku na oczach kibiców. Sympatycy GieKSy mimo fatalnej wiosny pojawili się na Bukowej, żeby uczestniczyć w marnej jakości widowisku, z wiarą, że coś się w końcu odmieni, że GKS zagra dobrze i zdobędzie trzy punkty. Niestety znów dostali w twarz. Oto, jakie opinie wygłosili na GieKSiarskim forum kibice po tym spotkaniu. Tradycyjnie młodszym kibicom sugerujemy zasłonięcie oczy, bo czasem opis tego meczu ze strony kibiców był wyrażany w jedyny możliwy sposób…

19scotch64
Człowiek idzie z nadzieją że wygrają albo przynajmniej zagrają w dobrym stylu a tu co? Do bitki pierwsi ale kur*a żaden nie pomyśli by zacząć grać w piłke. Zamiast z taką zażartościa za to że te wieśniaki leżą, symulują to walnijmy im 3 do 0

Homer
Daremni są, nie chce się nic więcej pisać. Coś tam w ostatnich 15 minutach lepiej wyglądało, ale to raczej wynika z tego, że Bytovia już spuchła i oddała pole. Technika i taktyka na poziomie IV ligi; jakby wziąć z Górnika Wesoła 5 chłopaków i ich wstawić na boisko zamiast 5 naszych to nie widać było by różnicy.
Tragicznie na boisku, na trybunach apatia, oni zabijają ten klub…
Z obrony to warto „wyróżnić” Jurkowskiego; dawno nie pamiętam takiego kelnera w obronie co jest o półtorej głowy wyższy od przeciwnika i przegrywa górne piłki albo nieatakowany na dwudziestym metrze wybija piłkę róg

artek
Utrzymać się i do wyjebania przynajmniej 50% zawodników z kadry i zmiana trenera inaczej przyszły sezon tez będzie tak wygladal

silny
Ja jako internetowy napinacz jestem zadowolony z postawy naszych pilkarzy i szczerze ich podziwiam za ambicje i walke ja bym tak nie potrafil, to bylo by zbyt trudne dla mnie. Szacun chlopaki za wszystko co robicie. Razem osiagniemy upragniony cel jakim jest piate miejsce szkoda tylko, ze nie w tym sezonie…

saymn
Piłkarska patologia!

Suchoparek
Wsiórki popychają chłopaczków z dużego miasta a ci nic…stoja,patrzą i nadstawiają drugi policzek.
W tej druzynie nie ma jaj.
Nie ma druzyny.

Mariuszz79
Żal było na to patrzeć. Zwyczajny brak umiejętności, brak jaj i ambicji

Jarecki
Byłem.Zobaczyłem. I znowu się zawiodłem .  Gdzie walka?Gdzie pot?Gdzie krew?
Nic. Wstyd panowie „piłkarze”.

LeoPold
Jeżeli oni już w szatni przegrywają mecz to po chuj wychodzą na boisko…

Tankofermentor
Doszedłem do wniosku, że Pitry mówiąc o tym piątym miejscu chyba doskonale zdawał sobie sprawę, że to maksymalnie na co stać ta drużynę. My jeszcze wtedy o tym nie wiedzieliśmy natomiast on chyba doskonale sobie zdawał sprawę, jacy są chujowi.

Paulek
Żenada, tragedia i 100000 m mułu.
Gdyby nie to, ze auto przyblokowane na parkingu, to wyszedlbym wczesniej.

Antek_Antuan
Dalej nie wierzę, że ta patologia na boisku to prawda!

Atest
Jak zenujacym trzeba być kopaczem,jak żenująca trzeba być drużyna,ze przyjeżdża drużyna z lasu o nazwie Drutex i ma wiecej szans na zwyciestwo ,wiecej walczy i lepiej gra. „Nasi” nadają sie tylko do mielnia mąki.

Lars
Kurwa jeszcze sobie obejrzałem skrót Lechii z Legią – 1:0 przy publiczności 36000, a u nas kurwa chuje na boisku, chuje w urzędzie. Remisujemy ledwo kurwa i jeszcze będą się pewnie obrażać, albo powiedzą, że troszkę szczęścia zabrakło kurwa.

Bhoy
Mamy zespół który ma na wszystko wyjebane. Ten mecz to była parodia. Nic. Mnie się podobał Betkowski i dwie aukcje Dudy. To są ludzie bez honoru i ambicji. Dno. Wszyscy won.

ScarfaceWNC
Przed nami już tylko mecze z wyżej notowanymi rywalami niż Bytowia. Ojjj będą zwroty na karnecie.

Hoops
umiejętności zero, totalne dno, ambicję widziałem jedynie w bezproduktywnym, choć osamotnionym Goncerzu i Ceglarzu…

Donald
Kibice z moich roczników, którzy o klubie z Bytowa usłyszeli dziś pewnie po raz pierwszy, byli przerażeni. W lepszych czasach taka drużyna przyjechałaby do Katowic zapierać remis przez bite 90 minut. A tu dzisiaj przyjeżdża sobie taka Bytovia jak po swoje – gra otwartą piłkę, atakuje, jest przecież w sumie chyba nawet bliżej zwycięstwa.

Pacior
Żona mi dzisiaj powiedziała, po co Ty jedziesz na ten mecz tych „patałachów” oglądać, przecież i tak przegrają… wiele się nie pomyliła by był remis.

Kosa
Ewidentnie są obsrani i boją się grać. Boją się popełnić błąd, zaryzykować itd. Porażki siedzą im w psychice i lepiej dla nas będzie jak się ich wszystkich pozbędziemy. Jak się w życiu raz pojawi rysa na psychice, to koniec.

Eric Cantona
Ten mecz się po prostu odbył. Dobranoc. Szacunek dla tych, co wiedzieli, że piłkarze nic nie pokażą, ale byli.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    hoł.

    14 kwietnia 2015 at 17:43

    zacznijmy od zmiany prezesa,potem trenera i na koncu piłkarzy,bo prezes tez musi myslec kogo przyjmuje do klubu a na razie to głowa tego kluby biere wszystko co mu podsuną.Zmiany trenerów,zawodników przez pana Cygana to są błędne decyzje pana Cygana,który zawodników zbiera z 2 , 3 ligi nie nadajacych sie do gry w 1 lidze.
    Panie Cygan ja bym pana dłużej nie trzymał w tym klubie. Dziekuje

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga