Piłka nożna
Kocian, cztery zwycięstwa z rzędu i rekord frekwencji pod Klimczokiem…
Po przerwie związanej z meczami reprezentacji Polski, piłkarze GKS-u wracają na pierwszoligowe boisko. W „pechowej” trzynastej kolejce GieKSa zmierzy się w Bielsku – Białej z Podbeskidziem.
Rozpoczęcie meczu zaplanowano na sobotę 14 października 2017 roku na godzinę 17:45 – spotkanie będzie transmitowane przez kanał Polsat Sport.
W ostatnim czasie wśród kibiców TSP, oprócz wyników sportowych, sporo emocji budziła sprawa umowy z Jánem Kocianem. Kocian związał się z Podbeskidziem rok temu i w superlatywach mówił o pracy w Bielsku.
Parę dni przed startem bieżącej edycji rozgrywek NICE I Ligi Kocian miał wziąć udział w konferencji prasowej przed pierwszym meczem ligowego sezonu, ale nieoczekiwanie odwołał swój udział, a do klubu przesłał zwolnienie lekarskie. Parę dni później ogłosił, że chce rozwiązać kontrakt z winy klubu – nieoficjalnie mówiło się, że Słowak chciał za wszelką cenę utrzymać jednego z napastników Nermin Haskić – Szymon Lewicki. Działacze byli innego zdania: Haskić gra obecnie w MFK Ružomberok, a Lewicki w Zagłębiu.
W pierwszych trzech meczach sezonu drużynę prowadził drugi trener Dariusz Fornalak, jednak działacze z Bielska – Białej w połowie sierpnia zwolnili Fornalaka i do sztabu trenerskiego dołączył Adam Nocoń (na czas choroby Kociana).
Ostatecznie tydzień temu kontrakt z Jánem Kocianem udało się rozwiązać i przedłużyć umowę do końca tego sezonu z Noconiem.
Do tej pory Nocoń prowadził m.in. BKS Bielsko, GKS Tychy, Ruch Zdzieszowice czy Nadwiślan Góra.
Pod okiem Noconia, Górale rozegrali osiem ligowych spotkań, z czego pięć wygrali, jedno zremisowali i dwa przegrali. Dzięki tym wynikom Podbeskidzie wydobyło się z dołu tabeli, z przedostatniej pozycji, na szóstą. W ostatnich czterech meczach piłkarze z Bielska – Białej odnieśli same zwycięstwa z: Olimpią 3:0, Pogonią 2:0, Miedzią 2:0 i Puszczą 2:1. W tych meczach tylko raz Podbeskidzie występowało na wyjeździe, w Legnicy.
W meczu z Olimpią, Podbeskidzie rozpoczęło spotkanie bardzo nerwowo, niedokładnie. W pierwszej połowie Olimpia dostosowała się do poziomu TSP i oprócz strzelenia bramki przez Górali nie ma o czym pisać. Na początku drugiej połowy atakowali zawodnicy z Grudziądza jednak druga bramka strzelona przez Podbeskidzie odebrała im ochotę do gry. Konsekwencją przewagi Górali była piękna bramka zdobyta przez etatowego reprezentanta Łotwy Valērijsa Šabala na 3:0.
W następnym meczu u siebie, z Pogonią, TSP w siódmej minucie zdobyło bramkę i przez resztę meczu piłkarze z Bielska starali się kontrolować przebieg wydarzeń na boisku i oprócz dwóch – trzech sytuacji piłkarze Pogoni nie zdołali zaskoczyć (ale bezskutecznie) obrońców gospodarzy.
W ostatnim meczu w na bielskim stadionie, w spotkaniu z Puszczą, Podbeskidzie pod objęciu prowadzenia w 17 minucie spotkania, nie poszło za ciosem. Piłkarze TSP starali się grać bardziej defensywnie licząc na okazje w kontratakach. W zdobyciu drugiej bramki Podbeskidziu „pomógł” zawodnik Puszczy „wykładając” piłkę Łotyszowi Valērijsowi Šabali. Puszcza zdobyła kontaktowego gola osiem minut później, ale na wyrównanie nie starczyło czasu.
W drużynie Górali gra dwóch reprezentantów swoich państw (zresztą najskuteczniejsi w ekipie z Bielska – Białej) młodzieżowiec Paweł Tomczyk (czerty gole w lidze) oraz Łotysz Valērijs Šabala (dwa gole).
W meczu z GieKSą nie wystąpi ze względu na nadmiar żółtych kartek obrońca Bartosz Jaroch. Były zawodnik GieKSy – Damian Chmiel nie wrócił jeszcze do treningów, po zabiegu artroskopii stawu biodrowego i nie zobaczymy go na boisku.
Na konferencji przedmeczowej pomocnik Górali Łukasz Sierpina powiedział:
„…Na początku sezonu nie rozpieszczaliśmy swoich fanów, jednak teraz wydaje mi się, że poprzez swoją lepszą dyspozycję w ostatnich meczach możemy liczyć na jeszcze silniejszy doping z trybun w Bielsku. Teraz przyszła do nas świadomość, że każdy musi dawać na boisku z siebie sto procent i wszyscy musimy sobie wzajemnie pomagać. W zespole z pewnością widać bojowe nastawienie. W moim odczuciu jest to najsilniejszy rywal który przyjechał do Bielska do tej pory i musimy zagrać naprawdę dobre spotkanie aby zgarnąć trzy punkty. Uważam, że jeśli zagramy tak jak w ostatnich spotkaniach jest duża szansa na wygranie sobotniego meczu.”
P.S. Bilety na mecz z GieKSą sprzedają się bardzo dobrze – na czwartkowe popołudnie sprzedano blisko 8 500 wejściówek. Górale chcą pobić rekord frekwencji z jesieni ubiegłego roku, kiedy na trybunach meczu z Stalą Mielec zasiadło 8 752 widzów.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
W niedzielę w Krynicy na półfinale Pucharu Polski w sektorze przeznaczonym dla kibiców GKS Katowice pojawił się komplet – 317 fanów (w tej liczbie wsparcie Banika Ostrava (50) oraz JKS Jarosław (1)). Oprócz tego trójkolorowi sympatycy zasiedli także na „neutralnych” sektorach. Zapraszamy do wideo z dopingu.


Najnowsze komentarze