Dołącz do nas

Klub Społecznie

Kolejni Radni przeciwko nowemu klubowi

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Kolejni Radni Miasta Katowice wypowiadają się na temat bieżących wydarzeń. Tym razem wypowiadają się Stefan Gierlotka, Witold Witkowicz i Piotr Pietrasz. Wypowiedzi zebrał R. FC Żory.

Sam jestem taką decyzją GKSu zaskoczony. Nie jestem z tego też zadowolony, bo to już nie jest sport. W środę najbliższa sesja RM i zapytam się prezydenta.
Stefan Gierlotka (Forum Samorządowe i Piotr Uszok)

Moje stanowisko w tej sprawie jako mieszkańca Katowic/kibica GKSu właściwie całkowicie pokrywa się ze stanowiskiem Stowarzyszenia Kibiców. Wspierałem GKS w każdym głosowaniu odkąd jestem radnym, czyli od dwóch kadencji, i nie zamierzam przestać. Na zbliżającej się sesji Rady Miasta wspólnie z kolegami i koleżankami z klubu PO RP podejmiemy działania które będą miały na celu obronę Klubu.
Witold Witkowicz (Platforma Obywatelska RP)

W odrzuconej na Radzie Miasta głosami radnych PO i SLD Strategii Rozwoju Sportu Miasta Katowice (radni PiS głosowali za przyjęciem strategii) mamy taki zapis:

„Sportową marką Katowic jest GKS Katowice (piłka nożna). Należy wziąć pod uwagę siłę oddziaływania tej dyscypliny sportowej i znaczenie tej tradycji – wykreowanie nowej marki sportowej jest bardzo trudne, kosztowne i długotrwałe. (..) 1. Wsparcie GKS Katowice (piłka nożna). Celem bezpośrednim jest powrót klubu do ekstraklasy.” 

Fuzja ma sens pod warunkiem zachowania nazwy i tradycji GKS Katowice. Poza tym nie wiem jaki jest budżet na Ekstraklasę, kto będzie grał w drużynie i gdzie. Ekstraklasa to większe koszty na wyjazdy jak i tzw mecze u siebie – w Sosnowcu czy Krakowie. Wolałbym awans wywalczony na boisku.

Nie znamy stanowiska Prezydenta Piotra Uszoka, nie było żadnego spotkania z radnymi w tej sprawie. Ponieważ jesteśmy w koalicji z jego ugrupowaniem, jego opinia będzie miała dla nas istotne znaczenie.
Piotr Pietrasz (Prawo i Sprawiedliwość)

6 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

6 komentarzy

  1. Avatar photo

    Józef

    20 lipca 2012 at 01:36

    Panowie Radni, Szanowni kibice GKS!

    Kiedyś trzeba się obudzić.

    Obecnie piłka nożna związana jest z ogromnymi nakładami finansowymi.
    Podziękujcie Panu Królowi. Własne pieniądze zainwestował w GKS.
    Teraz kolej na miasto. Najwyższy czas, aby miasto dołożyło starań i pieniędzy w celu modernizacji stadionu!
    Wystarczy przestać obiecywać, podjąć uchwałę o budowie.
    GKS może też grać na Stadionie Ślaskim, wtedy na mecze nie będzie trzeba się wybierać do Sosnowca.

    Nie wystarczy chciejstwo i czekanie na spadek GKS do drugiej ligi.
    Niedawno cudem udało się wywalczyć pozostanie w lidze pierwszej.

    Przy obecnych finansach miasta, takich jak Pan Król potrzeba jeszcze kilku, aby postawić piłkę nożną w GKS na poziomie europejskim.

    Z poważaniem: Józef

    Ps.:Z przyjemnością, będą chodzić na mecze GKS, kiedy będę pewny, że „kibole” zaczną kulturalnie kibicować, a po meczu cały wrócę do domu!

  2. Avatar photo

    Iver1964

    20 lipca 2012 at 08:17

    No zobaczymy jak Radni się wypowiedzą w trakcie sesji. Radny PIS już zapowiedział: „Nie znamy stanowiska Prezydenta Piotra Uszoka, nie było żadnego spotkania z radnymi w tej sprawie. Ponieważ jesteśmy w koalicji z jego ugrupowaniem, jego opinia będzie miała dla nas istotne znaczenie.”
    Prezydent jak milczał taki milczy. To daje do myślenia…

  3. Avatar photo

    Buz

    20 lipca 2012 at 08:40

    Sesja Rady Miasta nie ma już znaczenia. Król wycofał się z finansowania GKS i fuzji z KP też nie przeprowadzi. Stowarzyszenie ma to o co im chodziło.

    więcej w Przegląd Sportowy

  4. Avatar photo

    jarek

    20 lipca 2012 at 11:18

    Ale cyrk się zrobił… Wszyscy teraz chcą się podlizać kibicom, czyli elektoratowi i wierzcie mi, że tylko o to im chodzi. Rozumiem, że skoro Król wycofuje się z Gieksy, to pełną odpowiedzialność finansową bierze miasto (ale tego radni już nie mówią…). Wypadało by aby głos w końcu zabrał prezydent Uszok, ale on jak zwykle chowa głowę w piasek (skutecznie od trzech kadencji), a bez niego kasa nie popłynie.
    Może się okazać, że nie stać nas (miasta) będzie na pierwszą ligę, bo miasto zaczęło wiele kosztownych inwestycji i miało kasę na zastrzyki finansowe dwa razy w roku, ale nie ma na prowadzenie klubu. Po tym co się działo w ostatnich dniach, wątpię, by jakiś poważny sponsor chciał zainwestować w klub. Piłką rządzi teraz kasa, więc jak ktoś inwestuje, to chce decydować w jakim kierunku pójdzie klub. Kibice też powinni to zrozumieć i raczej dogadać się z Królem, by zamiast KP zostawił GKS i barwy. Protestowanie przeciw łączeniu klubów i wykupywaniu licencji nie ma sensu, bo to dzieje się od wielu lat.
    Może się okazać, że zaczniemy sezon w 1 lidze ale kasy będzie tak mało, że albo lepsi zawodnicy odejdą i spadniemy, albo nie dotrwamy do końca rozgrywek i się wycofamy. Widać ciężko jest w Katowicach stworzyć profesjonalny klub.
    Jestem kibicem Gieksy od lat 80-tych, wtedy wszystko funkcjonowało dobrze, było zaangażowanie w grę, przebudowano stadion. Teraz każdy chce wypowiadać się za prezesa, sponsora, trenera i na dobre to klubowi (jak widać) nie wychodzi. No ale widać wielu chce koniecznie w Katowicach oglądać drużyny z wiochy, ja nie, bo pamiętam na Bukowej (i Śląskim) wielkie mecze Gieksy. Nie można żyć tylko historią, każdy to powinien zrozumieć. I nauczyć się słowa KOMPROMIS, no, chyba, że kibice mają na tyle kasy, że sami będą finansować klub.

  5. Avatar photo

    ygb

    20 lipca 2012 at 16:42

    @jarek nie gadaj tu o żadnych kompromisach, zwłaszcza z tą zakłąmaną świnią królem który jakbyś nie raczył zauważyć nas oczernia (patrz ujawnione bzdury o Sznaucerze). Miasto MUSI mieć pieniądze na klub inaczej Uszok dostanie zarzut niegospodarności choćby za czerwcową transzę 1,6 mln zł. Nie mówię już o milionach na projekt stadionu Gieksy, a chyba nie będzie on budowany na IV ligę. USZOK WPIEPRZYŁ NAS W TE BAGNO TO NAS MA TERAZ WYCIĄGAĆ, CO BYŁO ZŁEGO Z BAKDASEM ZAMIAST KRÓLA? GDZIE SĄ TERAZ CI CO TAK ATAKOWALI PRZECIWNIKÓW KRÓLA KTÓRZY DOBRZE WIEDZIELI KIM ON JEST?

  6. Avatar photo

    jarek

    21 lipca 2012 at 14:47

    Ygb mam nadzieję, że będzie jak mówisz i miasto znajdzie pieniądze. Co do projektów i kasy z tym związanej, to nie był bym taki pewien, że projekt=budowa. Wystarczy prześledzić ile w ostatnich kilkunastu latach było projektów rynku i jaka kasa na to poszła. Plus jest taki, że teraz Uszok jest pod ścianą i jak nie da pieniędzy, to będzie dym. Tylko czy te pieniądze są…

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Plusy i minusy po Lechii

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GieKSa pokonała Lechię Gdańsk 2:0 i dopisała kolejne zwycięstwo w lidze. Zapraszam na plusy i minusy.

Plusy:

+ Bartosz Nowak

Dobre wyjście z piłką już w pierwszej minucie, wywalczony rzut wolny, z którego zaczęła się akcja bramkowa, świetne wyprowadzenie przy golu Wdowiaka i podanie do Szkurina przy drugim trafieniu. Do tego dośrodkowania po stałych fragmentach i ciągła aktywność przez cały mecz.

+ Rafał Strączek

Kluczowa interwencja w 20. minucie po strzale z wolnego Zhelizko, który był zupełnie niepilnowany. Gdyby ta piłka wpadła, mecz mógłby potoczyć się inaczej. Do tego pewne wyjście w 69. minucie i spokojne łapanie w końcówce pierwszej połowy.

+ Skuteczność przy niskim posiadaniu

38% posiadania piłki i prowadzenie 1:0 po pierwszej połowie mówi samo za siebie. Lechia więcej kreowała, ale to my byliśmy konkretniejsi. Warto zauważyć też to, że znowu strzeliliśmy bramkę prawie, że do szatni.

Minusy:

– Zmarnowane okazje

Nowak nie wykorzystał błędu bramkarza Lechii, który zagrał mu piłkę dosłownie w nogi. Do tego zmarnowana szybka kontra w 32. minucie. Przy lepszym wykończeniu wynik mógł być wyższy dużo wcześniej.

Podsumowanie:

2:0 z Lechią i trzy punkty w lidze. Pierwsza połowa wyrównana, Lechia miała więcej z gry, ale to my byliśmy konkretniejsi. Druga połowa to sprawniejsze zarządzanie wynikiem, choć nie bez nerwowych momentów.

GieKSiarz

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Górak: To nasz bardzo szczęśliwy dzień

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Na pomeczowej konferencji pojawili się trenerzy obu drużyn – Rafał Górak i John Carver. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis całej konferencji prasowej w wersji audio.

John Carver (trener Lechii Gdańsk):
Ten mecz miał dwie połowy. Mam na myśli różnicę, między połowami, bo w pierwszej połowie byliśmy w dobrej formie i stworzyliśmy 1-2 klarowne sytuacje, ale druga połowa była skrajnie przeciwna. Mecz wygrała drużyna lepsza i jest to trudne do zaakceptowania. Musieliśmy dokonać kilku zmian w naszym zespole, szczególnie w przerwie dokonaliśmy zmiany Rodina, jedynego doświadczonego zawodnika w naszej obronie, który dostał w żebra i miał problemy z oddychaniem. Jak się traci takiego zawodnika, to ma to duży wpływ na nasz zespół. W mojej opinii graliśmy za bardzo bezpiecznie w ataku, bez ryzyka, bez prób zagrania w pole karne. Gratulujemy trenerowi GKS-u, lepsza drużyna wygrała. Musimy się podnieść, bo mamy dziewięć meczów do końca.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Zdawaliśmy sobie sprawę z siły przeciwnika, bo startowali z dyskomfortem minus pięciu punktów. Wyobrażam sobie tę trudność, jednocześnie kapitalnie Lechia z tego wyszła. Strzelili do dzisiaj 49 bramek, więc wiedzieliśmy, że musimy się mieć na baczności. Oczywiście można dywagować na temat składu, ale przecież jedna i druga strona była w jakiś sposób nie tyle osłabiona, ale jednak absencje po jednej i po drugiej stronie były.

Widzieliśmy więc mecz, w której rywal próbował w pierwszej połowie nas zepchnąć – trochę przy wrzutach z autu za nisko się ustawialiśmy. W związku z tym, było parę niebezpiecznych prób rywali zza pola karnego, staraliśmy to skorygować w przerwie, żeby stanąć wyżej i kiedy przeciwnik nie rzuca z autu długiej piłki, nie możemy być tak nisko w polu karnym – zneutralizowaliśmy to i dzięki temu się to trochę oddaliło.

Zawodnicy wykonali kupę mrówczej pracy. Nie dość, że orali, to wykonywali zadania taktyczne, że jestem zadowolony. A mieliśmy przecież trochę przebudowanych rzeczy – cała linia obrony była wywrócona do góry nogami. Każdy zdał egzamin na piątkę. I to mnie bardzo cieszy, że jesteśmy gotowi na to, że w perspektywie natłoku meczów, kapela, którą mamy jest szeroka i mocna. To jest klucz, by budować trening i atmosferę, a zawodnicy się też sami dobrze nakręcają. Każdy z nich czuje ważność tego momentu. Zdobyliśmy strasznie ważne punkty, u siebie, na zero z tyłu z Lechią. To są rzeczy, które budują. I to tyle o meczu, bo już w głowie mam to, co będzie się działo we wtorek.

W wielosekcyjnej GieKSie dużo się dzieje, mocno czekamy na półfinały i Jackowi Płachcie będziemy bardzo mocno trzymać kciuki w rywalizacji z Unią Oświęcim. Mam nadzieję, że kolejne finały przed nami. Dziewczyny również grają w Pucharze Polski – wygrały w Warszawie, a dzisiaj w Krakowie – gratuluję trenerce, gratuluję dziewczynom. Mam ogromną frajdę, że pracuję w tym wielosekcyjnym klubie i naprawdę trzymam za wszystkich kciuki. To jest dzisiaj nasz bardzo szczęśliwy dzień.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Górak: Z tak ambitną grupą jeszcze nie pracowałem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed meczem z Lechią Gdańsk odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz pomocnik Sebastian Milewski.

Michał Kajzerek: Bilety na mecz z Lechią są cały czas w sprzedaży. Sebastianie, ostatnio świetna forma, jaki proces przeszedłeś, by uzyskać taki poziom?

Sebastian Milewski: Kluczowy był okres przygotowawczy w Turcji, to zaowocowało tym, że jestem tak dobrze przygotowany do rundy.

Rafał Górak: Rywal bardzo dobry, mocno punktujący, choć rozpoczął na minusie. To drużyna absolutnej czołówki, zdobyła do tej pory najwięcej bramek. Przyjeżdża drużyna dobra na wielu płaszczyznach, ustawiona taktycznie i przygotowana motorycznie. Nie bez przyczyny ma na swoim koncie tyle punktów.

Z powodu kartek nie zagrają Arkadiusz Jędrych i Alan Czerwiński, jak ich zastąpić?
Wszystko się rozstrzygnie wśród tych obrońców, których mamy. W jaki sposób na ten mecz wyjdziemy, jeszcze nad tym pracujemy, aby to dobrze funkcjonowało. Mieliśmy już takie momenty, gdy Arka nie było, w grach kontrolnych. Jesteśmy na tę okoliczność przygotowani, będę trzymał kciuki za zawodników, którzy tę szansę dostaną.

Historycznie trzeba się naprawdę daleko cofnąć, bo aż do 2023 roku, gdy Arkadiusz Jędrych musiał pauzować.
Często rozmawiamy o różnych rzeczach, Arek jest najlepszym wykładnikiem. Jeśli ktoś miał cel, musi mieć pomost, dyscyplinę. Dyscyplina kolegi Jędrycha jest na najwyższym poziomie, kapitan zespołu. Świeci przykładem, ma w sobie dużą pokorę i wyciąga wnioski z błędów. Mam ogromną satysfakcję, że rozwinął się w taki sposób.

Kto wystąpi z opaską kapitana?
Mamy swoją hierarchię, poinformuję drużynę o tym fakcie. Przygotowujemy się do rzeczy najważniejszych, opaskę ktoś na pewno przejmie.

Czujesz presję, że musisz dorównać Oskarowi Repce?
Sebastian Milewski:
Wiadomo, jakim Oskar był zawodnikiem. Ja jestem trochę innym typem piłkarza. Moja gra będzie wyglądała inaczej, bo mam inne cechy boiskowe.

Razem z Mateuszem Kowalczykiem jesteście uznawani za najlepszy duet pomocników w Ekstraklasie.
Ta współpraca jest na wysokim poziomie, ale musimy nadal nad tym pracować. W Ekstraklasie jest wielu dobrych zawodników i możemy od nich podpatrywać niektóre elementy.

Czy ktoś jeszcze będzie niedostępny w tym meczu?
Rafał Górak:
Wydaje mi się, że do dyspozycji dostępna będzie cała ekipa.

Patrzycie już w górę tabeli?
Mamy ambitne cele, najambitniejsze z możliwych. Wiemy, jak wygląda tabela. Mecz z Lechią będzie mocnym wyzwaniem, trudnym egzaminem. Wiosnę rozpoczęliśmy mocno, mamy dużo pozytywnej energii. Z tak ambitną grupą ludzi jeszcze nigdy wcześniej nie pracowałem.

Słabym punktem był mecz z Arką. Trójmiasto ma znaczenie?
Było ciężko, nie poradziliśmy sobie. W pewnym momencie straciliśmy prowadzenie i punkty nam się wymknęły. Wyciągnęliśmy z tego wnioski i w Radomiu zagraliśmy lepiej. Nie łączymy tych faktów, że oni są z górnych rejonów Polski.

Pojawia się obawa, że w końcu przyjdzie słabszy mecz?
Sebastian Milewski:
Nie, chcielibyśmy punktować jak najdłużej, początek rundy był co najmniej dobry. Tak jak wszyscy widzimy, ten sezon jest na tyle szalony, że każdy punkt będzie na wagę złota.

Jaki będzie klucz do tego, by uzyskać dobry wynik?
Słyniemy z tego, że mamy szczelną defensywę. W tej kwestii nic się nie powinno zmienić. Zdajemy sobie jednak sprawę, jaką siłę ofensywną mają zawodnicy Lechii. W każdej sytuacji koncentracja będzie kluczowa, potrafią robić przewagę w każdej akcji. Musimy pokazać swoją mądrość w tym meczu.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga