Dołącz do nas

Klub Społecznie

Kolejni Radni przeciwko nowemu klubowi

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Kolejni Radni Miasta Katowice wypowiadają się na temat bieżących wydarzeń. Tym razem wypowiadają się Stefan Gierlotka, Witold Witkowicz i Piotr Pietrasz. Wypowiedzi zebrał R. FC Żory.

Sam jestem taką decyzją GKSu zaskoczony. Nie jestem z tego też zadowolony, bo to już nie jest sport. W środę najbliższa sesja RM i zapytam się prezydenta.
Stefan Gierlotka (Forum Samorządowe i Piotr Uszok)

Moje stanowisko w tej sprawie jako mieszkańca Katowic/kibica GKSu właściwie całkowicie pokrywa się ze stanowiskiem Stowarzyszenia Kibiców. Wspierałem GKS w każdym głosowaniu odkąd jestem radnym, czyli od dwóch kadencji, i nie zamierzam przestać. Na zbliżającej się sesji Rady Miasta wspólnie z kolegami i koleżankami z klubu PO RP podejmiemy działania które będą miały na celu obronę Klubu.
Witold Witkowicz (Platforma Obywatelska RP)

W odrzuconej na Radzie Miasta głosami radnych PO i SLD Strategii Rozwoju Sportu Miasta Katowice (radni PiS głosowali za przyjęciem strategii) mamy taki zapis:

„Sportową marką Katowic jest GKS Katowice (piłka nożna). Należy wziąć pod uwagę siłę oddziaływania tej dyscypliny sportowej i znaczenie tej tradycji – wykreowanie nowej marki sportowej jest bardzo trudne, kosztowne i długotrwałe. (..) 1. Wsparcie GKS Katowice (piłka nożna). Celem bezpośrednim jest powrót klubu do ekstraklasy.” 

Fuzja ma sens pod warunkiem zachowania nazwy i tradycji GKS Katowice. Poza tym nie wiem jaki jest budżet na Ekstraklasę, kto będzie grał w drużynie i gdzie. Ekstraklasa to większe koszty na wyjazdy jak i tzw mecze u siebie – w Sosnowcu czy Krakowie. Wolałbym awans wywalczony na boisku.

Nie znamy stanowiska Prezydenta Piotra Uszoka, nie było żadnego spotkania z radnymi w tej sprawie. Ponieważ jesteśmy w koalicji z jego ugrupowaniem, jego opinia będzie miała dla nas istotne znaczenie.
Piotr Pietrasz (Prawo i Sprawiedliwość)

6 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

6 komentarzy

  1. Avatar photo

    Józef

    20 lipca 2012 at 01:36

    Panowie Radni, Szanowni kibice GKS!

    Kiedyś trzeba się obudzić.

    Obecnie piłka nożna związana jest z ogromnymi nakładami finansowymi.
    Podziękujcie Panu Królowi. Własne pieniądze zainwestował w GKS.
    Teraz kolej na miasto. Najwyższy czas, aby miasto dołożyło starań i pieniędzy w celu modernizacji stadionu!
    Wystarczy przestać obiecywać, podjąć uchwałę o budowie.
    GKS może też grać na Stadionie Ślaskim, wtedy na mecze nie będzie trzeba się wybierać do Sosnowca.

    Nie wystarczy chciejstwo i czekanie na spadek GKS do drugiej ligi.
    Niedawno cudem udało się wywalczyć pozostanie w lidze pierwszej.

    Przy obecnych finansach miasta, takich jak Pan Król potrzeba jeszcze kilku, aby postawić piłkę nożną w GKS na poziomie europejskim.

    Z poważaniem: Józef

    Ps.:Z przyjemnością, będą chodzić na mecze GKS, kiedy będę pewny, że „kibole” zaczną kulturalnie kibicować, a po meczu cały wrócę do domu!

  2. Avatar photo

    Iver1964

    20 lipca 2012 at 08:17

    No zobaczymy jak Radni się wypowiedzą w trakcie sesji. Radny PIS już zapowiedział: „Nie znamy stanowiska Prezydenta Piotra Uszoka, nie było żadnego spotkania z radnymi w tej sprawie. Ponieważ jesteśmy w koalicji z jego ugrupowaniem, jego opinia będzie miała dla nas istotne znaczenie.”
    Prezydent jak milczał taki milczy. To daje do myślenia…

  3. Avatar photo

    Buz

    20 lipca 2012 at 08:40

    Sesja Rady Miasta nie ma już znaczenia. Król wycofał się z finansowania GKS i fuzji z KP też nie przeprowadzi. Stowarzyszenie ma to o co im chodziło.

    więcej w Przegląd Sportowy

  4. Avatar photo

    jarek

    20 lipca 2012 at 11:18

    Ale cyrk się zrobił… Wszyscy teraz chcą się podlizać kibicom, czyli elektoratowi i wierzcie mi, że tylko o to im chodzi. Rozumiem, że skoro Król wycofuje się z Gieksy, to pełną odpowiedzialność finansową bierze miasto (ale tego radni już nie mówią…). Wypadało by aby głos w końcu zabrał prezydent Uszok, ale on jak zwykle chowa głowę w piasek (skutecznie od trzech kadencji), a bez niego kasa nie popłynie.
    Może się okazać, że nie stać nas (miasta) będzie na pierwszą ligę, bo miasto zaczęło wiele kosztownych inwestycji i miało kasę na zastrzyki finansowe dwa razy w roku, ale nie ma na prowadzenie klubu. Po tym co się działo w ostatnich dniach, wątpię, by jakiś poważny sponsor chciał zainwestować w klub. Piłką rządzi teraz kasa, więc jak ktoś inwestuje, to chce decydować w jakim kierunku pójdzie klub. Kibice też powinni to zrozumieć i raczej dogadać się z Królem, by zamiast KP zostawił GKS i barwy. Protestowanie przeciw łączeniu klubów i wykupywaniu licencji nie ma sensu, bo to dzieje się od wielu lat.
    Może się okazać, że zaczniemy sezon w 1 lidze ale kasy będzie tak mało, że albo lepsi zawodnicy odejdą i spadniemy, albo nie dotrwamy do końca rozgrywek i się wycofamy. Widać ciężko jest w Katowicach stworzyć profesjonalny klub.
    Jestem kibicem Gieksy od lat 80-tych, wtedy wszystko funkcjonowało dobrze, było zaangażowanie w grę, przebudowano stadion. Teraz każdy chce wypowiadać się za prezesa, sponsora, trenera i na dobre to klubowi (jak widać) nie wychodzi. No ale widać wielu chce koniecznie w Katowicach oglądać drużyny z wiochy, ja nie, bo pamiętam na Bukowej (i Śląskim) wielkie mecze Gieksy. Nie można żyć tylko historią, każdy to powinien zrozumieć. I nauczyć się słowa KOMPROMIS, no, chyba, że kibice mają na tyle kasy, że sami będą finansować klub.

  5. Avatar photo

    ygb

    20 lipca 2012 at 16:42

    @jarek nie gadaj tu o żadnych kompromisach, zwłaszcza z tą zakłąmaną świnią królem który jakbyś nie raczył zauważyć nas oczernia (patrz ujawnione bzdury o Sznaucerze). Miasto MUSI mieć pieniądze na klub inaczej Uszok dostanie zarzut niegospodarności choćby za czerwcową transzę 1,6 mln zł. Nie mówię już o milionach na projekt stadionu Gieksy, a chyba nie będzie on budowany na IV ligę. USZOK WPIEPRZYŁ NAS W TE BAGNO TO NAS MA TERAZ WYCIĄGAĆ, CO BYŁO ZŁEGO Z BAKDASEM ZAMIAST KRÓLA? GDZIE SĄ TERAZ CI CO TAK ATAKOWALI PRZECIWNIKÓW KRÓLA KTÓRZY DOBRZE WIEDZIELI KIM ON JEST?

  6. Avatar photo

    jarek

    21 lipca 2012 at 14:47

    Ygb mam nadzieję, że będzie jak mówisz i miasto znajdzie pieniądze. Co do projektów i kasy z tym związanej, to nie był bym taki pewien, że projekt=budowa. Wystarczy prześledzić ile w ostatnich kilkunastu latach było projektów rynku i jaka kasa na to poszła. Plus jest taki, że teraz Uszok jest pod ścianą i jak nie da pieniędzy, to będzie dym. Tylko czy te pieniądze są…

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Witek: Każdy może zostać mistrzem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.

Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.

We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.

Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.

Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.

Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.

Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.

Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.

Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga