Piłka nożna
[KONFERENCJA] Górak: „Kontuzje wybiły nas z rytmu”
Po meczu w Krakowie odbyła się konferencja prasowa, na której pojawili sie trenerzy obu drużyn – Rafał Górak i Jerzy Brzęczek.
Rafał Górak: Gratuluję Wiśle. 3 punkty zdobyte zasłużenie. Jednak będziemy mieli niedosyt. Każdy ma swoje problemy, nasze wykorzystał kapitalnie strzelec dwóch bramek. Nie będę lał wody i mówił, że byliśmy czegoś blisko, że niewiele brakło. Różnice zrobił Fernandez, który nie bał się wziąć odpowiedzialności za grę.
***
Pytanie z sali: Czy rozmawiał pan ze swoim bramkarzem, jak z jego perspektywy wyglądała ta stracona druga bramka?
Górak: Z tego jak znam swoich zawodników, jak każdy trener zna swoich piłkarzy, wiem, że nie można Dawidowi teraz zadać takiego pytania. Dawid jest bardzo ambitny i bardzo przeżywa to, co się stało i na pewno pogadam z nim później.
Pytanie z sali: Co z Adrianem Błądem? Zmiana wymuszona czy taktyczna? Czy wpłynęła na losy spotkania?
Górak: Adrian został sfaulowany dość mocno. Kontuzja stawu skokowego. Nasz pomysł na mecz był taki, by szukać swojej szansy, szybko zdobyć gola. Kontuzja Błąda, a potem Kościelniaka wybiła nas na pewno z rytmu. Można było z tego wyciągnąć więcej, ale przyznaje, że Wisła była lepsza.
***
Jerzy Brzęczek: To jest bardzo dobry i szczęśliwy wieczór. Wierzyłem w drużynę od samego początku, od straty bramki, że damy radę tego meczu nie przegrać.
***
Pytanie z sali: Gratuluję trenerze, bo pierwszy raz w tym sezonie musieliście gonić wynik i zdaliście egzamin.
Brzęczek: Byłem dziś bardzo zadowolony ze skrzydłowych, a patrząc na jedenastkę, mieliśmy dziewięciu Polaków, wielu młodych. Dają nam dużą jakość.
Pytanie z sali o Fernandeza, który wszedł, a deklarował, że nie chce grać w Wiśle po spadku.
Brzęczek: Kacper Duda dostał dużą dawkę spotkań pod rząd, a zmiana go na Fernandeza na pewno przyniosła ożywienie i efekty. Nasz cel jest jasny i on o tym wie. Przed nami długa droga.
Pytanie z sali o rzuty rożne, które nie przynosiły zagrożenia.
Brzęczek: Nie do końca się zgodzę. Nie do końca, co prawda te piłki zawsze były zagrywane w te miejsca, które były przygotowane. Ale były też udane. Co nie zmienia faktu, że trzeba jeszcze te stałe fragmenty gry dopracować. Są elementy do poprawy, żeby z tych stałych fragmentów wyciągać więcej.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


Kato
10 sierpnia 2022 at 07:23
Panie trenerze, zostałem wybity z rytmu jako kibic. Mega ważny mecz przegrany. Norma, środek tabeli.
Tomiko76
10 sierpnia 2022 at 08:57
Ten mecz pokazuje ile jeszcze brakuje aby myśleć o grze w barażach, niestety brakuje dalej kogoś kto przyjmie na siebie grę, przetrzyma piłkę. No cóż czas rehabilitacji już w piątek
as
10 sierpnia 2022 at 09:14
https://www.youtube.com/watch?v=FVz-npCDhXQ