Dołącz do nas

Piłka nożna

Koniec z pucharem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po meczu z Legią Warszawa przyszedł czas na zupełnie innego rodzaju wyzywanie. Ligę na chwilę odłożyliśmy na bok, natomiast wszystkie siły zostały skierowane na Puchar Polski. Zmierzyć się nam przyszło z liderem trzeciej ligi, miejscową Unią, która w poprzedniej rundzie wyeliminowała Motor Lublin. My już jednego lidera pokonaliśmy – tego z Niecieczy w poprzedniej fazie rozgrywek.

Trener Rafał Górak wystawił mieszany skład, jeśli weźmiemy pod uwagę zawodników z żelaznej jedenastki i piłkarzy drugiego planu. Dlatego w zestawieniu mieliśmy Arkadiusza Jędrycha, Marteena Kuska, Alana Czerwińskiego czy Oskara Repkę. Wrócił do jedenastki rekonwalescent Sebastian Bergier. W bramce mieliśmy Rafała Strączka. Trener Kamil Socha wystawił najmocniejszy skład, w którym nastąpiły dwie zmiany w porównaniu z meczem z Wigrami Suwałki.

Początek meczu był niemrawy w wykonaniu katowiczan, ale wkrótce przejęli oni lekką inicjatywę. Nie przekładało się to jednak na sytuacje bramkowe. W 3 .minucie żółtą kartkę otrzymał Oskar Repka i musiał już od tego momentu mieć się na baczności. W 5. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Milewskiego niecelnie uderzał głową Jędrych. Dobrą okazję miał ze strony gospodarzy Sołtysiński, który nawijał w polu karnym Kuuska, ale Estończyk zażegnał niebezpieczeństwo. Z 35 metrów uderzał też Makuch, ale bardzo niecelnie. Najlepszą okazję dla GKS miał Galan, który po zgraniu od Jaroszka uderzał z woleja, ale bramkarz dobrze obronił. Po chwili katowiczanie mieli znów okazję, kiedy po strzale naszego zawodnika, po dośrodkowaniu Bergiera, bramkarz wybił na linii bramkowej. Koszmar zaczął się w 40. minucie, kiedy Repka po raz drugi sfaulował na żółtą kartkę i wyleciał z boiska. Szmyd wykorzystał Błąd Strączka i strzelił mocno w okienko po krótkim roku, a golkiper nie dosięgnął piłki. Trzy minuty później po długim podaniu jednego z zawodników Unii, potknął się (protestował, że został sfaulowany) Jędrych, a wychodzący sam na sam Sabiłło przelobował bramkarza. Na przerwę schodziliśmy z dwubramkową stratą.

Gospodarze złapali wiatr w żagle i od początku drugiej połowy chcieli zdobyć trzecią bramkę. Dwukrotnie uderzał po długi rogu Papikjan, ale niewiele od bramki. Również z wolnego próbował Ormianin i dośrodkowana piłka zamieniła sytuację w strzał, ale dobrze obronił czujny Strączek. GieKSa miała problem, żeby się otrząsnąć, ale udało się to. W 59. minucie akcja Marca lewą stroną, dynamiczne wejście Antczaka, wybicie piłki na szesnasty metr – tam dopadł do niej Galan i precyzyjnym strzałem zdobył bramkę kontaktową. Unia nie rezygnowała i dalej nakręcała się na atak. Ponownie Papikjan z Sabiłło kolejną okazję stworzyli w 65. minucie, ale ten ostatni uderzał nad poprzeczką. Wkrótce trener GKS zrobił dwie, a potem trzy zmiany. Na boisku pojawili się Błąd, Wasielewski, Baranowicz, Nowak i Zrelak.

Katowiczanie próbowali zaatakować. W końcówce meczu stworzyli sobie nawet dwie ciekawe okazji, mieli kilka rzutów rożnych. Unia jednak dobrze odpierała ataki. Do końca meczu nic się nie zmieniło.

GieKSa zagrała zawody, które nie przystoją drużynie ekstraklasowej w starciu z ekipą z trzeciej ligi. Mecz był bardzo słaby i nawet kilka okazji tego nie zmienia. Przez 50 minut graliśmy w dziesiątkę i to tym bardziej utrudniało dobrą postawę. Ale i tak, grając z trzecioligowcem, powinniśmy taki mecz wygrać.

30.10.2024 Skierniewice
Unia Skierniewice – GKS Katowice 2:1 (2:0)
Bramki: Szmyd (41), Sabiłło (45) – Galan (59).
Unia: Pruszkowski – Kowalczyk, Makuch, Czarnecki (72. Kwiatkowski), Sabiłło (82. Łapiński), Papikjan (79. Yavorskyi), Woliński, Sołtysiński (80. Turek), Kosior (72. Cegiełka), Szmyd, Stępień.
GKS: Strączek – Czerwiński, Jaroszek (69. Wasielewski), Jędrych, Kuusk, Marzec (75. Zrelak) – Galan, Milewski (75. Nowak), Repka, Antczak (75. Baranowicz) – Bergier (70. Błąd).
Żółte kartki: Woliński, YavorskyiRepka, Milewski, Jaroszek, Antczak, Wasielewski, Zrelak, Czerwiński.
Czerwona kartka: Repka (40,za drugą żółtą).
Sędzia: Jacek Małyszek (Lublin).

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    L

    30 października 2024 at 21:05

    Jak można tak grać. Przeszli obok meczu. Albo traktują puchar poważnie albo niech lepiej nie wychodzą na boisko.Nie szło na to patrzeć. 3 ligowiec rozjechał powtarzalny, intensywny, ekstraklasy GKS! Porażka

Odpowiedz

Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga