Dołącz do nas

Piłka nożna

Kto o nich pamięta #2 [Tomasz Moskal]

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Poniżej przedstawiamy wam kolejne wspomnienia dotyczące piłkarzy, którzy grali w GieKSie, ale nie odgrywali wiodących ról, jeśli chodzi o zdobywanie trofeum. Wielu z nich odkrywało jednak dużą rolę w klubie, ich bramki czy też interwencje na stałe wpisały się w historię GieKSy. Poniżej wspomnienia dotyczące kolejnego takiego zawodnika Tomasza Moskala.

Tomasz Moskal początki swej kariery spędził w Śląsku Wrocław. Tam jednak bez większych sukcesów spędził 4 sezony, w których strzelił w ekstraklasie 4 bramki. W sezonie 97/98 przeszedł do GieKSy i już na samym początku rozgrywek pokazał, że GieKSa będzie mieć z niego pożytek. 4 Bramki w 5 meczach sprawiły, że Moskal szybko stał się ważnym ogniwem GieKSy, a wraz ze Sławomirem Wojciechowskim liderowali przez pewien czas w tabeli króla strzelców. Wojciechowski i Kubisz grali finezyjnie, podczas gdy Moskal zajmował się wykończeniem akcji. Był typem napastnika, którego piłka szukała w polu karnym. Sezon w GieKSie zakończył z bilansem 30 meczów i 9 goli. Po roku spędzonym w GieKSie odszedł do Polonii Warszawa gdzie w sezonie 99/00 osiągnął największy sukces w karierze zdobywając Mistrzostwo Polski. Niestety wkład w ten wynik był bardzo mały, bowiem Moskal zdobył tylko 4 bramki.

Osobiście z Moskalem mam duży problem wielu kibiców pamięta go, jako typowego „drewniaka”, który bramki strzelał przez przypadek bądź do tzw. „Pustaka”. Ja zapamiętałem tego zawodnika z tego, że po prostu strzelał bramki, znajdował się tam gdzie powinien i wykorzystywał swój wzrost ( 191 cm).GieKSa na tamte czasy naprawdę dobrze sobie radziła, grała bardzo dobre mecze, Moskal był częścią tego zespołu i dobrze sobie radził. Pamiętam go również z jego fryzury ‘ala „Mięciel” oraz z tego, że ciągle żuł gumę ( albo ja miałem takie wrażenie). Jego bilans mógł być lepszy gdyby nie jedna pechowa sytuacja….. w 6 kolejce po dwóch wygranych, dwóch remisach oraz porażce GieKSa grała z Polonią Warszawa. Moskal już na początku strzelił gola, goście wyrównali przed przerwą. W drugiej połowie pod koniec spotkania Moskal przejął piłkę w polu karnym, uderzył z woleja ( nie był to klasyczny wolej, po prostu piłka była przed nim i musiał mocno unieść nogę i uderzyć z prostego)…. Sytuacja była 100%, widziałem już piłkę w bramce…. Moskal chyba również i niestety dla niego bramkarz obronił ten strzał. To była jedna z tych akcji, które decydowały o tym czy masz 3 punkty czy nie. GieKSa zremisowała ten mecz a Moskal po tej akcji nie mógł się odnaleźć. Do listopada nie strzelił bramki a ja tamtą posuchę tłumaczyłem sobie tym, że zaciął się po tej właśnie akcji. Dziś również mam tą sytuację przed oczami i zastanawiam się jak można było tego nie trafić.

P.s. przed wami filmiki prezentujące grę GieKSy z Moskalem w składzie. W meczu derbowym zaliczył gola i asystę przy samobóju. Ten mecz to kawał historii GieKSy, którą tworzą spotkania derbowe. Oby jak najszybciej wróciły takie derby. A co do Moskala to mam wrażenie, że dziś osiągnąłby więcej w swej karierzeJ być może pod okiem trenera Moskala

Poniżej kilka linków do meczy GieKSy z udziałem Tomasza Moskala i jego bramki

https://www.youtube.com/watch?v=knpAkGUXYz8 GKS – Raków 3:0

https://www.youtube.com/watch?v=WQY9ffaCzgI Ruch_GKS 2:2

https://www.youtube.com/watch?v=a6tMNWZmYsM Pogoń-GKS 2:3

5 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

5 komentarzy

  1. Avatar photo

    tyta

    29 kwietnia 2015 at 10:31

    … aaahhh chciałoby się takie akcje i bramki oglądać dzisiaj, zwłaszcza akcja i bramka na 3:1 z Pogonią (https://www.youtube.com/watch?v=a6tMNWZmYsM). Złe podanie jednego Piłkarza GKS i potknięcie Drugiego a mimo to walczył, naprawił błąd odbierając piłkę i co i…3:1 dla GKS!!! Świetny materiał szkoleniowy dla dzisiejszych biegających w GieKSy. Swoją droga Błażej przypomniałeś mi tymi filmami, że był charakterystyczny z fryzury (i nie tylko ) piłkarz jak Adam Bała. Ponadto odświeżyłeś mi nazwisko bramkarza Luncika. Gratuluję ci pomysłu cyklu „Kto o nich pamięta” – chętnie czytam.

  2. Avatar photo

    piotr

    29 kwietnia 2015 at 11:27

    fajne wspomnienia pamietam te szpile z lezka w oku:( gdzie te czasy gieksa na najwyzszym szczeblu rozgrywek ech p.s jesli moglbym cos zasugerowac to interesowaloby mnie cos np co porabiaja teraz dani pilkarze czy dalej gdzies siedza w pilce w jakich klubach np czym sie palaja:):):)na codzien pozdrawiam

  3. Avatar photo

    Błażej

    29 kwietnia 2015 at 14:18

    @Piotr czasem bardzo ciężko coś znaleźć w necie jeśli chodzi o dawnych graczy, szczególnie tych, którzy nie osiągnęli nic wielkiego w piłce. Przy dziennikarskich kontaktach może by szło do nich dotrzeć, my niestety czasem mamy ograniczone możliwości i czas 🙂

  4. Avatar photo

    piotr

    29 kwietnia 2015 at 20:40

    spoko błażej dzieki za info czekam na nastepnego we wspomnieniach

  5. Avatar photo

    Zaba

    30 kwietnia 2015 at 20:36

    GieKSa-Wisła 4:0,debiut Moskala i zaraz bramka.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Pucharowa klątwa trwa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.  

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga