Piłka nożna
Kuchta numerem jeden
Jakiś czas temu po odejściu Łukasza Budziłka stworzył się w GKS problem z bramkarzami. Od tamtej pory nie mieliśmy golkipera, który go godnie zastąpił. Głównym aspirującym był Rafał Dobrolinski. To właśnie Dobro w końcówce ubiegłego sezonu był jedynką, spisywał się bardzo dobrze, a najlepiej zagrał chyba w ostatniej kolejce z Arką, kiedy to wybronił kilka setek i rzut karny.
Rafał zaczął i obecny sezon w bramce GieKSy i to całkiem dobrze. Dwa mecze na zero z tyłu – z Rozwojem i Wigrami – działały na korzyść bramkarza, a na przełomie sezonów było to już 5 meczów z rzędu z czystym kontem. I mimo że z Zagłębiem w końcu gola puścił, nie mogliśmy mieć do zawodnika większych pretensji. A jednak. To nie on wybiegł w Suwałkach w podstawowym składzie. Pal licho – mecz pucharowy, często trenerzy dają zagrać innemu. Rafał jednak nie wrócił na mecz ligowy i przez kilka kolejek grzał ławę.
Do składu wrócił po niefortunnych występach Mateusza Kuchty w Pruszkowie i z Miedzią. To był mecz w Bełchatowie. Szybko puszczona bramka z wolnego, ale potem już bardzo dobra postawa, m.in. fantastyczne zbicie jednego z uderzeń rywali na poprzeczkę. GKS wygrał i to przemawiało na korzyść uradowanego bramkarza. W nagrodę zagrał z Sandecją, ale tu już dobrze nie było. Cztery gole u siebie, do tego wątpliwa interwencja przy strzale Sobotki. To był okres bardzo słabej gry obrony i błędem byłoby obwinianie tylko bramkarza. Fakt faktem, że te bramki puścił, a potem jeszcze jedną w Grudziądzu (dość flegmatyczna próba interwencji) i trzy z Cracovią u siebie. Bramek tych nie zawalił choć mimo wszystko – róg przy samobóju Czerwińskiego odsłonił. Kolejne spotkanie Rafał rozegrał kilka kolejek później ze Stomilem Olsztyn, gdyż Mateusz Kuchta wyjechał na kadrę. Pierwszy gol bardzo obciążał jego konto, bo zawahanie przy wyjściu i ostatecznie rezygnacja doprowadziły do tego, że Rafał Kujawa miał otwartą drogę do bramki. Sytuacja z wyjazdem na kadrę popularnego Kuchcika dała szansę występu Dobrolińskiemu jeszcze w meczu z liderem w Płocku. I choć Rafał przy golach nie zawalił, to wprowadzał dużo nerwowości, podawał do bardzo mocno krytych przed polem karnym kolegów i generalnie nie pozostawił po sobie dobrego wrażenia.
Numerem jeden przez większą część rundy był Mateusz Kuchta. Zaczął od meczu z Wigrami w Suwałkach i spisał się tam bardzo dobrze, broniąc w kilku trudnych sytuacjach. Początek meczu z Arką w Gdyni był kiepski, ale potem bronił już bardzo dobrze – niestety na sam koniec gospodarze zdobyli zwycięskiego gola. Kuchta stawał się podstawowym bramkarzem i nawet puszczony gol z Kluczborkiem tego nie zmienił – strzał był poza zasięgiem bramkarza. Schody zaczęły się od Pruszkowa. Z Pogonią Siedlce Kuchta zagrał bardzo słabo i miał udział przy obu straconych bramkach. Nie lepiej było z Miedzią, kiedy w końcówce zawalił gola, którego… nie uznał sędzia. Niestety po kilku minutach legniczanie mieli już uznaną bramkę, choć tym razem bez udziału naszego bramkarza. Mateusz po tym spotkaniu stracił miejsce w składzie. Powrócił dopiero na derby z Rozwojem i nie popisał się przy golu Tomasza Wróbla, kiedy odsłonił krótki róg.
Od tamtego czasu… bramkarz wzmocnił swoją pozycję niesamowicie. Spokój i pewność w jego grze była aż nadto widoczna. Do tego pomagali mu bardzo dobrze grający obrońcy. W meczach z Bytovią, Chojniczanką, Dolcanem, Chrobrym, Zawiszą i Wigrami nie puścił gola w swoich 6 meczach z rzędu, choć nie były to mecze z rzędu GKS, bo zawodnik wyjeżdżał na kadrę, gdzie w trakcie trwania tej serii nie puścił także gola w meczu z Niemcami w ramach Turnieju Czterech Narodów. W czasie obecności Mateusza na reprezentacji bronił Dobro i… puszczał po dwie bramki.
Przyszła Kryska na Kuchcika… W meczu z Zagłębiem do 84. minuty również utrzymywał czyste konto. Niestety dwie akcje Zagłębia i dwa gole zakończyły jego piękną serię.
Nie zmienia to faktu, że owa seria była imponująca, a Kuchta poczynił kolosalny postęp. Żal byłoby pozbywać się tak dobrze rokującego bramkarza. Rafał Dobroliński nie jest zły, ale jednak brak ogrania dawał o sobie znać w tych meczach, w których występował. Cieszmy się, żę mamy takiego bramkarza jak Kuchta i… oby tak bronił jak najdłużej i.. nie wracał do Zabrza.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna Wideo
Doping na Spodek Super Cup 2026
W święto Trzech Króli odbyła się trzecia edycja turnieju Spodek Super Cup. Zapraszamy do wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GKS Katowice w Spodku.


Marcin
8 grudnia 2015 at 19:31
Kuchta najlepiej jakby został z nami na zawsze, wykupić go albo coś w tym stylu bo Dobroliński piszę po raz kolejny życiowy kaleka, nie nadaje sie do naszej drużyny. Co najmniej 3 liga.. A Kuchta wporządku, popieram tę osobowość, wielki talent !