Piłka nożna
[Ligowcy #4] Dawidek strzela, Dudi i Bury z kartkami, nowy hamulcowy
Czwarta kolejka za nami, czas więc podsumować kolejne wyczyny naszych byłych piłkarzy. Liga się rozkręca i można powiedzieć, że bardzo powoli niczym silnik diesla w zimowe poranki rozkręcają się nasi byli zawodnicy. Oto co wyprawiali na ligowych boiskach.
PLUS KOLEJKI
Dawid Abramowicz – Dawidek na dobre wrócił do pierwszego składu GKS-u Tychy. Tyszanie wrócili do gry czwórką w obronie i wyraźnie im to służy. Drużyna odniosła pierwsze zwycięstwo w tym sezonie z bardzo wymagającym rywalem, jakim jest Termalica Nieciecza. Abram zakończył ten mecz bez czystego konta z tyłu, ale z golem w ataku.
HAMULCOWY KOLEJKI
Grzegorz Goncerz – Były napastnik GieKSy jak nie strzelał, tak nie strzela bramek. Po kilku spotkaniach w pierwszym składzie tym razem ławka i wejście na ostatnie minuty. Podbeskidzie bez napastników w spotkaniu z Garbarnią nic nie strzeliło i mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Na razie Goncerz nie pomaga i ciężko uwierzyć, że nagle odzyska skuteczność.
WARTE ODNOTOWANIA
Warty odnotowania pierwszy pełny mecz Dominika Sadzawickiego, który zagrał w Termalice. Nie przyniosło to punktów i zawodnik może mieć obawy o kolejne spotkania. Do gry pierwszy raz w sezonie wrócił Marcin Siedlarz w barwach Garbarni Kraków. Bardzo dobre spotkanie przeciwko GieKSie rozegrał Marcin Flis i trzeba przyznać, że rewanż na naszej drużynie udał mu się bardzo dobrze. Z żółtymi kartkami spotkanie w Bytovii zaliczyli Duda i Burkhardt.
STRZELCY:
2 – Trochim,
1 – Radionov, Abramowicz
W nawiasach podajemy ogólną liczbę minut z I-ligowych boisk oraz liczbę bramek i kartek.
Raków
Figiel – bez gry – (240 min, żk)
Sapała – 90 min- (90 min)
Zachara – bez gry – (0 min)
Termalica
Sadzawicki – 90 min – (94 min)
Słaby – bez gry – (0 min)
Bytovia
Burkhardt – 90 min żk – (350 min, 2 żk)
Duda – 90 min, żk- (360 min, żk)
Chojniczanka
Trochim – 90 min (321 min, 2 bramki)
Foszmańczyk – 36, – (281 min, 2 żk)
Sandecja
Chmiel – 77 – (197 min)
Dudzic – 13 – (180 min)
Flis – 90 min – (360 min)
Wigry
Jurkowski – bez gry – (0 min)
Jastrzębie
Szymura – 90 min – (360 min)
Garbarnia
Siedlarz 5 min – (5 min)
Tychy
Abramowicz – 90 min + BRAMKA – (270 min, żk)
Odra
Skrzypczak – Bez gry – (59 min)
Chrobry
Ratajczak – 90 min – (338 min, 3 żk)
Zejdler – bez gry (90 min)
Abramowicz – 90 min (270 min)
ŁKS
Radionow – 90 min- (253 min, 1 bramka)
Kalinkowski – 90 min – (360 min)
Kujawa – 1 min – (8 min)
Stal
Prokic – 78 min – (348 min)
Podbeskidzie
Goncerz – 18 min – (238 min)
Warta Poznań
Laskowski – bez gry – (0 min)
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
W niedzielę w Krynicy na półfinale Pucharu Polski w sektorze przeznaczonym dla kibiców GKS Katowice pojawił się komplet – 317 fanów (w tej liczbie wsparcie Banika Ostrava (50) oraz JKS Jarosław (1)). Oprócz tego trójkolorowi sympatycy zasiedli także na „neutralnych” sektorach. Zapraszamy do wideo z dopingu.


artur
14 sierpnia 2018 at 15:14
Od dłuższego czasu pisałem, że dopiero jak Goncerz odejdzie to może się coś poprawi w grze i nie pomyliłem się. Pisałem to przed poprzednim sezonem, niestety Goncerz się wtedy ostał i gra wyglądała jak wszyscy wiedzą. Nie zmienia to faktu, że nie on winien jest całej tej farsy pod szyldem markowej Gieksy.Długie lata zanim większość to pojmie o co tu chodzi…