Piłka nożna kobiet
Lipcowe sparingi i wzmocnienia
Zapraszamy do tekstu podsumowującego sparingi w wykonaniu drużyny GKS Katowice oraz krótką informację o kolejnych zmianach kadrowych. Autorem tekstu jest Fonfara, który trafił do nas z ostatniego naboru. Jeśli chcesz spróbować swoich sił na GieKSa.pl, to zapraszamy tutaj.
W sparingach w głównych rolach wystąpiły nowo sprowadzone piłkarki – Julia Włodarczyk i Dżesika Jaszek.
GKS Katowice 2 – 2 Spartak Myjava
W pierwszym sparingu przed rozpoczęciem sezonu mistrzynie Polski zmierzyły się z najlepszą drużyną ligi słowackiej – Spartakiem Myjava. Już w 4. minucie na prowadzenie katowiczanki wysunęły się za sprawą Włodarczyk, która celnie uderzyła z okolic punktu karnego rywalek. W 33. minucie ponownie w centrum uwagi znalazła się Włodarczyk – tym razem w roli asystentki. Po zagapieniu się defensywy przeciwniczek fenomenalnie obsłużyła Dżesikę Jaszek, wystawiając jej piłkę do pustej bramki. Tuż przed końcem połowy słowacka drużyna w sytuacji sam na sam trafiła na 2:1. W 55. minucie, po naszym złym wybiciu piłki, zawodniczki Spartaka doprowadziły do remisu. Już kilka minut później mogliśmy ponownie prowadzić, jednak fantastyczny strzał Jaszek został rozpaczliwie zatrzymany przez bramkarkę, której pomógł słupek bramki.
GKS Katowice 3 – 0 SMS Łódź
22 lipca nasze piłkarki zmierzyły się TME SMS-em Łódź. Podobnie jak w poprzednim meczu, na samym początku spotkania mistrzynie Polski zdobyły bramkę – ponownie swój udział przy golu miała Julia Włodarczyk, a jej podanie wykorzystała Dżesika Jaszek, trafiając do niestrzeżonej bramki. Wynik podwyższyła Marlena Hajduk, kapitan trójkolorowych, po wrzutce Kamili Tkaczyk. Na 20 minut przed końcem tablica wyników pokazywała 3:0 za sprawą Nicoli Brzęczek, która celnie przymierzyła z dystansu, ustalając wynik meczu.
GKS Katowice 2 – 2 Medyk Konin
Po raz trzeci z rzędu w pierwszych 10 minutach GieKSie udało się zdobyć bramkę – tym razem gola w 9. minucie zdobyła Dżesika Jaszek. Nasza napastniczka mogła dopisać sobie drugiego gola, jednak zmarnowała rzut karny. Przed zejściem do szatni wynik podwyższyła Joanna Olszewska po podaniu Jaszek. Niedługo po przerwie bramkę kontaktową zdobył Medyk Konin. Minutę przed końcem spotkania do wyrównania doprowadziła młoda zawodniczka Konina, Nina Budzińska, która w przyszłości najpewniej będzie stanowić o sile drużyny. W meczu, po stronie katowiczanek, wystąpiła zawodniczka testowana.
Kolejny sparing rozegramy 5 sierpnia z rekordem Bielsko-Biała, o godzinie 10:00 przy Bukowej.
Młodzież w zespole Karoliny Koch
Do pierwszej drużyny mistrzyń Polski dołączyły dwie młode zawodniczki: bramkarka Zuzanna Błaszczyk (biorąca udział w zgrupowaniu Goalkeeper Pro wraz z Kingą Seweryn), która podpisała umowę na dwa lata i napastniczka Julia Langosz. Z wypożyczenia do Wodzisławia wróciła Anna Krakowiak. 16-letnia piłkarka wzmocni tym samym rywalizację w środku pola. Julia i Anna wystąpiły w ostatnich sparingach, wchodząc z ławki rezerwowych. Ponadto szansę na trening z pierwszą drużyną w trakcie sezonu otrzymała pomocniczka Weronika Baumert, wychowanka GieKSy, która rozegrała 4 minuty w ostatnim sparingu.
Fonfara
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


Najnowsze komentarze