Dołącz do nas

Kibice SK 1964 Społecznie

List otwarty

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zarząd GKSu postanowił ustosunkować się w wydanym dziś oświadczeniu do medialnych doniesień w sprawie”afery vlepowej”.
Prezentujemy pełną treść oświadczenia.
Katowice, dn. 12.12.2014r.
LIST OTWARTY
W odniesieniu do publikacji Gazety Wyborczej z dnia 11 grudnia br. Zarząd klubu GKS Katowice pragnie zająć
stanowisko.
„Próbując odnieść się do przedstawianej w publikacji Gazety Wyborczej retoryki, Klub na wstępie pragnie
jednoznacznie podkreślić, że nie brał udziału w wymienionej akcji w przedszkolu.
Mając jednak na uwadze szerszy kontekst funkcjonowania marki jaką jest GKS Katowice, Zarząd postanowił, że
odniesie się do medialnych publikacji, które godzą w dobre imię GieKSy.
Nasza reakcja podyktowana jest
jednostronnym potraktowaniem tematu przez niektóre media co stało się narzędziem dla osób nieprzychylnych
naszemu klubowi.
Przy okazji aktywności w przedszkolu popełniony został błąd – to fakt niepodważalny i niezaprzeczalny. Błąd
ludzki, który może kosztować bardzo wiele. Dobre imię i markę Klubu buduje się latami – stracić, można ją
w jednej chwili. Intencją dziewczyn z organizacji Female Elite, które organizowały to spotkanie nie była
negatywna agitacja najmłodszych osób, ale przedstawianie sportu i podstaw fair play jako cech, które powinny
stanowić ważny element ich codzienności.
Klub mógł jednoznacznie odciąć się od przedstawianej akcji i grupy dziewczyn, gdyż nie uczestniczył
w omawianej wizycie w przedszkolu, ale czym w takim przypadku były by słowa o graniu w „jednej drużynie”.
Uważamy, że zadaniem Klubu jest wsparcie społeczności kibiców, której reprezentantem są również dziewczyny
z Female Elite, angażujące się bezinteresownie w wiele akcji społecznych.
Dlatego, jako reprezentant środowiska i podmiot, który czuje się „wywołanym do tablicy” pragniemy w imieniu
własnym oraz dziewczyn z Female Elite przeprosić osoby, które poczuły się dotknięte treścią „vlepki”. Nie
chcemy, żeby jedna naklejka, stanowiła element przekreślający całą działalność społeczną, skupioną pod marką
GKS Katowice.
Ponad 100 wizyt w przeciągu 24 miesięcy pracowników klubu i piłkarzy, zebrane kilkadziesiąt tysięcy złotych na
ciężko chorą Sarę, otwarte treningi dla ponad 500 dzieciaków z różnych dzielnic Katowic i miast ościennych czy
bieżąca współpraca i wsparcie dla Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka, Regionalnego Centrum
Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, Domu Aniołów Stróżów i innych podmiotów – to jedynie wycinek
rzeczywistości, która na co dzień realizowana jest przez osoby skupione pod marką GKS Katowice.
Nie robimy tego dla poklasku i nie chcemy rozgłosu.
Nie negujemy rzeczywistości, ale
prosimy o rozważne podejście do tematu.
Zarząd GKS GieKSa Katowice S.A.”
Źródło http://www.gkskatowice.eu

5 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

5 komentarzy

  1. Avatar photo

    Kamel

    13 grudnia 2014 at 02:39

    No jaaaa . . .,momy wolnosc wypowiedzi,kozdy mo szansa we dowolnyj kwesti pedziec to co som(?)mysli,do komplytu kozdy kery srobi sie bajtla mo szansa durch piyrsze 18 lot indoktrynowoc go we jakij ino chce ideologi,dejmy no to ..fani fussballu mordujom masowo.jak jedyn abo drugi redaktorek czuje sie no fussballu niykomfortowo to niech sie snodnie inkszy temat,a niy komentuje cos no czym sie niy zno.niech pomaszeruje do kina,zezre kotlet ze psa abo co tam serwujom,i o tym wydrukuje text.problem es kajindzij,problem es tyn co we mediach robiom niyzdolne do samodzielnygo zycio dauny.oczekuja co do tydnia +/- kolegium redaktorske makulatury abo co to tam es oficjalnie odetnie sie od kumpla ze roboty i grupowo przeprosi za to ze zyjom.oczekuja co klub skonczy robic panika i bydzie offen popieroc female elite.

  2. Avatar photo

    jobin

    13 grudnia 2014 at 07:58

    naloć mu dobrze godo jo ze Hołdynowa je i jo mu przaja ino GieKSa

  3. Avatar photo

    tom

    13 grudnia 2014 at 11:24

    Wrzućcie sobie dane pani, która napisała ten artykuł do google i poszukajcie trochę to będziecie wiedzieć z jakim klubem jest związana.

  4. Avatar photo

    Marcin piotrowice

    13 grudnia 2014 at 20:14

    Dam sobie łeb uciąć że rodzic , który to zgłaszał jest za ruchem!

  5. Avatar photo

    daro

    14 grudnia 2014 at 02:15

    Bardzo dobre oswiadczenie klubu.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga