Piłka nożna
[LIVE] Sandecja Nowy Sącz – GKS Katowice
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


Marcin C.
11 sierpnia 2018 at 18:51
Piesio ma kontuzję?
19Scorpion64
11 sierpnia 2018 at 19:02
dzis wejdzie hiszpan strzeli i wygramy 🙂 meczu w tv nie ma?
Mecza
11 sierpnia 2018 at 19:03
Słabo, jeśli Tabiś miał szansę po ostatnim meczu nabrać pewności i stać się wartościowym zawodnikiem w 11 to trener go dołuje sprowadzając na ziemię. Dlaczego Błąd nie mógł na ławkę trafić? Tabiś walczy o 11 a nie jakaś tam rywalizacja młodzieżowa.
Jata
11 sierpnia 2018 at 20:37
Kiedy ostatnio GieKSa wygrała z Midzierskim w składzie ????
pablo eskobar
11 sierpnia 2018 at 20:39
jak tutaj przyciagnac nowych kibicow jak oni dwa mecze nieumieja wygrac myslalem ze po dzbanach podczymaja forme a tu dupa
pablo eskobar
11 sierpnia 2018 at 20:43
wachania formy po dobrym meczu z tychami znow piach
Jarosław
11 sierpnia 2018 at 20:54
to po meczu….:-(
pablo eskobar
11 sierpnia 2018 at 20:54
tABIS pogral super
Mecza
11 sierpnia 2018 at 20:58
Nie wina Tabisia a metod motywacyjnych trenera. Zagrał dobry mecz Tychami i co? Ława. Zamiast się młody wyluzować dostał w nos. Nic dziwnego te kartki.
pablo eskobar
11 sierpnia 2018 at 21:03
no nierozumie dlaczego on poszedl na lawke ale jego tez nieodpowiedzialna decyzja ze w tak krotkim czasie oslabic druzyne niewiem ambicja chec pokazania sie dla treneiro
pablo eskobar
11 sierpnia 2018 at 21:06
pany myslalem ze po dzbanach odpalimy a tu znow piach nic z tego niebedzie niewiem co nietrybi juz glupi jestem co sezon to samo i niepiszcie mi ze to poczatek sezonu bo to glupie nic nieugramy
Fridek76
11 sierpnia 2018 at 21:06
pablo po ch… taki wpis ze Tabiś pogral super i jeszcze nazwisko z małej. Widziałes mecz? wiesz w jakich okolicznosciach dostał kartki? a co do wachan formy to jej nie ma bo zagrali tylko dobre 45 minut z tychami. Szkoda ze Anon dostaje tylko kilka minut. Pozostaje wiara ze bedzie lepiej
karlik
11 sierpnia 2018 at 21:09
no paszul garnitur się przepocił jeszcze ze dwa spotkania i się zawiniesz razem z tymi emerytami co ich posciągołeś
Mecza
11 sierpnia 2018 at 21:45
Wymień jednego emeryta nie licząc Pawełka. Wspomniałem celowo o bramkarzu po pewnie żadnego meczu w tym sezonie nie widziałeś i byś go wymienił w pierwszej kolejności. Słucham…
pablo eskobar
11 sierpnia 2018 at 21:12
fridek a jak pogral tabis twoim zdaniem co wniusl do zespolu slucham i niewazne w jakich okolicznosciach dostal kartki jak mial jedna wiedzial ze drugiej niemoze dostac
Jata
12 sierpnia 2018 at 01:48
Paszul wyjasnil dlaczego mlody nie wszedl w pierwszy skladzie. Zapierdzielał z Tychami tak jak wcześniej i kondycyjnie wysiadł (zrozumiała dla mnie decyzja). Młoda głowa i efekt kartek zadziałał. Szkoda go ale może go to czegoś nauczy.
Każdy wkurwiony bo bagaż lat ciąży na tej drużynie. 3pkt z Wigrami nieco uspokoją sytuacje – OBY.