Piłka nożna
[LIVE] Stal Rzeszów – GKS Katowice
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
Piłka nożna
Lukas Klemenz 2028!
Lukas Klemenz, po Zrelaku oraz Galanie, jest kolejnym zawodnikiem, który przedłużył kontrakt w czasie zgrupowania w Turcji. Obrońca podpisał nową umowę, która będzie obowiazywać do czerwca 2028 roku i zawiera opcję przedłużenia.
Klemenz do GKS Katowice powrócił po naszym awansie do Ekstraklasy i stał się jedną z czołowych postaci w bloku obronnym. O ile zeszły sezon można uznać za dobry, tak obecny jest jednym z najlepszych w jego karierze. 30-latek wystąpił jesienią w 17 spotkniach i strzelił 4 bramki. W sumie w GieKSie wystąpił w 70 meczach (w tym 38 w Ekstraklasie), zdobywając w nich 7 bramek (w tym 5 w najwyższej klasie rozgrywkowej).
Lukas Klemenz został Piłkarzem Roku 2018 w plebiscycie Złote Buki. Gratulujemy nowej umowy i liczymy na dobre spotkania w trójkolorowych barwach.
















KaTe
13 grudnia 2020 at 14:16
Brawo za wynik!
Ale taktyka dziwaczna. I ta zmiana Błąda – najlepszego zawodnika na boisku. Dziwne…
A Woźniak, mimo, że był kiepściutki dotrwał jakoś do końca. Kto zrozumie trenera Góraka? Może żona? A może barman?
PNWK
13 grudnia 2020 at 14:18
Pieprzony minimalizm. Cud że dowieźliśmy ten remis do końca grając w PRZEWADZE.
Oby wiosna była nasza.
KwasnyJaro
13 grudnia 2020 at 14:57
Remis????
Roh
13 grudnia 2020 at 14:53
Kurwa druzyna grajaca od 20 minuty w 10, od 70 minuty wyglada fizycznie 2 razy lepiej niż GKS. Szczescie ze GKS gral 1 wiecej bo ten mecz by przegrali.
To mie byz żaden minimalizm, zdechli fizycznie i tyle.
Tommy
13 grudnia 2020 at 15:03
Również nie rozumiem naszej taktyki zamiast próbować szybko zamknąć mecz drugą bramką robimy wszystko by znów frajersko skończyć mecz…Hercklekoty na maksa. Oby wiosna była nasza!!!!
PNWK
13 grudnia 2020 at 16:44
Bo już widziałem remis oczyma wyobraźni.
Ważne 3 punkty
GieKSa czekamy do wiosny
Toczmek
13 grudnia 2020 at 17:50
moim zdaniem mecz zamknąć powinien Sanocki, miał doskonałą okazję. Spartaczył niemiłosiernie. A Woźniak robił bardzo dobrą robotę w obronie, trzeba przyznać. Błąd zmarnował parę wyjść z kontrą i mogły być z tego groźne kontry. Ciężki mecz, ciężka murawa, dobrze, że wygrany!
Afera
13 grudnia 2020 at 17:58
Dzięki Panowie za lidera w przerwie,mecz ciężki ale takiego się spodziewałem tym bardziej wygrana cieszy,co do naszych kibiców to wy już nawet po wygranym meczu krytykujecie GieKSe masakra
Roh
13 grudnia 2020 at 18:31
Mecz można wygrac w kiepskim stylu i taka ta wygrana była. Dlaczego mialbym nie krytykować skoro widze mnóstwo mankamentów, jak przygotowanie fizyczne? Konstruktywna krytyka nikomu nie zaczkodzi i nie można się na nią obrażać.
Kolo
13 grudnia 2020 at 20:17
PNWK, to co mówią komentatorzy często mija się z faktami. Dzisiaj aż do zerzygania pieprzyli o minimalizmie Gieksy, a Ty bezkrytycznie to podchwyciles.
Atakowalismy prawie cały mecz, oddaliśmy kupę strzałów, w tym dwa słupki i poprzeczka. A to, że Stal w końcówce próbowała całą drużyną za wszelką cenę wyrównać i przycisnela, a my sie cofnęlismy jest normalne, bo oni nie mieli juz nic do stracenia.
Nie wszystko co mówi Andrzej Podanie Diagonalne Strejlau trzeba od razu powtarzać jako prawdę objawioną.