Siatkówka
Maciej Fijałek na dłużej w Katowicach
W dniu dzisiejszym klub poinformował, iż została przedłużona umowa z Maciejem Fijałkiem. Kontrakt z GKS-em 36-letniego rozgrywającego będzie obowiązywał w następnym sezonie 2018/19.
Ten bardzo doświadczony siatkarz trzy razy wygrywał (w tym raz z GKS-em) rozgrywki 1 ligi, a debiut na parkietach PlusLigowych (wcześniej zagrał oczywiście również jeden sezon w barwach bielskiego klubu w sezonie 2002/03 w PLS-ie) zaliczył w sezonie 2013/14 w barwach BBTS-u Bielsko-Biała, z którą to drużyną zajął ostatnie 12 miejsce. Indywidualnie zaliczył solidne statystyki, rozegrał 23 mecze (75 setów) w których zdobył 36 punktów, co jak na rozgrywającego nie jest złym wynikiem.
Maciej Fijałek od trzech sezonów reprezentuje barwy naszego klubu. W sezonie 2015/16 będąc kapitanem drużyny, walnie przyczynił się do wygrania przez GieKSę rozgrywek pierwszoligowych. Teraz już drugi sezon w PlusLidze Maciej jest zmiennikiem na pozycji rozgrywającego w GKS-ie, wpierw zastępował Marco Falaschiego, a obecnie wspiera grę Marcina Komendy. Łącznie w barwach trójkolorowych Maciej zagrał dotychczas w PlusLidze w 49 meczach (121 setów) zdobywając 24 punkty, w tym 11 blokiem, 7 zagrywką i 6 atakiem. W obecnej kampanii Maciej Fijałek dostawał kilkukrotnie szansę gry w wyjściowej szóstce i jeden raz został nawet uznany jako MVP meczu domowego z Czarnymi Radom.
– Maciek jest bardzo ważną częścią zespołu. Gra z nami już kilka lat. Jego doświadczenie jest bezcenne, zwłaszcza w kluczowych momentach spotkań. Cieszymy się, że zostaje z nami – mówi Dariusz Łyczko, dyrektor sekcji siatkówki GKS-u Katowice.
– Jestem bardzo zadowolony, że czwarty sezon spędzę w Katowicach. Dobrze się tutaj czuję i chciałem zostać w GKS-ie. Klub działa bardzo profesjonalnie i idzie we właściwym kierunku. Liczę, że kolejny rok będzie dla naszej drużyny bardzo udany – podsumowuje Maciej Fijałek.
Maciej Fijałek ur. 07.08.1982 r.
wzrost 186 cm
waga 85 kg
zasięg w ataku 320 cm
Kariera: MKS Andrychów (wych.), BBTS Bielsko-Biała (2002-2007), MCKiS Energetyk Jaworzno (2007-08), MKS Orzeł Międzyrzecz (2008-09), Stal AZS PWSZ Nysa (2009-2012), UMKS Kęczanin Kęty (2012-13), BBTS Bielsko-Biała (2013-14), TS Victoria PWSZ Wałbrzych (2014-15), GKS Katowice (2015/16 – ?).
Cieszymy się, że Maciej zostaje z nami na dłużej i i życzymy sukcesów w naszym klubie!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


MAJCK
4 kwietnia 2018 at 20:42
brawo Maciek