Piłka nożna
Mateusz Jenda poprowadzi sobotnie starcie w Elblągu
Mecz 22.kolejki II ligi pomiędzy GKS-em Katowice a Olimpią Elbląg poprowadzi Mateusz Jenda z Warszawy. Na liniach pomagać mu będą Maciej Majewski i Krystian Mucha, a w rolę arbitra technicznego wcieli się Karol Wójcik.
Mateusz Jenda to 27-letni arbiter z Wydziału Sędziowskiego Warszawa, dla którego obecny sezon jest debiutanckim na szczeblu centralnym. Swój pierwszy znaczący awans uzyskał w 2017 roku, kiedy to pierwszy raz znalazł się w gronie arbitrów trzecioligowych. Solidne występy i pozytywne oceny obserwatorów poskutkowały tym, że Jenda bardzo szybko pnie się w górę sędziowskiej hierarchii.
Dla urodzonego w Węgrowie sędziego sobotni mecz w Elblągu będzie trzynastym w tym sezonie. Jego dotychczasowy dorobek tego sezonu to dziesięć meczów w 2 lidze i dwa w Pucharze Polski.
Mateusz Jenda nie należy do grupy arbitrów, którzy zbyt pochopnie napominają zawodników kartkami. Jego średnia wszystkich pokazanych żółtych kartek w tym sezonie to zaledwie 2,9. Czerwony kartonik wyciąga natomiast średnio co dziesiąty mecz. Zupełnie inaczej sprawa ma się z dyktowaniem przez niego rzutów karnych. W tym aspekcie Jenda jest już zacznie mniej wstrzemięźliwy. W sumie w 10 spotkaniach 7 razy wskazywał na wapno.
Odnośnie do rzutów karnych w ramach ciekawostki warto wspomnieć, że Mateusz Jenda prowadził w tym sezonie drugiej ligi dwukrotnie spotkania pomiędzy Błękitnymi Stargard a Widzewem Łódź. Zarówno w pierwszym, jak i drugim meczu 27-letni arbiter podyktował rzut karny dla zespołu prowadzonego przez Marcina Kaczmarka. Widzew oczywiście oba spotkania wygrał.
Sobotni mecz w Elblągu będzie naszym pierwszym spotkaniem z tym arbitrem w historii.
Raport kartkowy
Swoje zawieszenie odpokutował Kacper Michalski, co oznacza, że Rafał Górak będzie mógł go już w sobotę desygnować do gry. Kolejną dobrą informacją jest fakt, że w ubiegłym tygodniu nasi zawodnicy nie obejrzeli żadnej kartki, dzięki czemu nikt nie jest zawieszony na najbliższy mecz. W zespole Adama Noconia również nikt nie jest zmuszony, by pauzować za nadmiar uzbieranych kartek.
Stan kartek po rozegranych 21. kolejkach:
Kacper Michalski – 8 ŻK + 1 CK
Michał Gałecki – 5 ŻK
Szymon Kiebzak – 4 ŻK
Grzegorz Rogala – 3 ŻK
Maciej Stefanowicz – 3 ŻK
Bartosz Mrozek – 3 ŻK
Jakub Habusta – 2 ŻK + 1 CK
Zbigniew Wojciechowski – 2 ŻK
Daniel Rumin – 2 ŻK
Arkadiusz Woźniak – 2 ŻK
Patryk Grychtolik – 2 ŻK
Radek Dejmek – 2 ŻK
Dawid Rogalski – 2 ŻK
Adrian Błąd – 2 ŻK
Mateusz Kompanicki – 1 ŻK
Kacper Tabiś – 1 ŻK
Marcin Urynowicz – 1 ŻK
Arkadiusz Jędrych – 1 ŻK
Łukasz Wroński – 1 ŻK
Pogoda
Sobota w Elblągu zapowiada się pochmurnie. Mecz rozgrywany będzie przy przelotnych opadach deszczu, a temperatura oscylować będzie w granicach 7 stopni Celsjusza. Prędkość wiatru nie powinna przekraczać 17 km/h.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze