Dołącz do nas

Piłka nożna

Mecz z Chojnicami przełożony!!!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Dzisiaj wpłynęła do klubu decyzja, w której poinformowano, iż zaplanowany na piątek mecz pomiędzy Chojniczanką i GKS-em Katowice nie dojdzie do skutku. Murawa w Chojnicach nie pozwala na rozegranie tego spotkania w terminie pierwotnie wyznaczonym.

Tym samym jest to dla naszego klubu drugi przełożony mecz w tej rundzie. Wobec powołań do reprezentacji młodzieżowych Mateusza Kuchty (Odra Opole) oraz Oktawiana Skrzecza (GKS Katowice) pod znakiem zapytania stoi również kolejne spotkanie z Odrą Opole. O ewentualnych zmianach w terminarzu będziemy informować na stronie. 

Wszystkie zaległości najprawdopodobniej zostaną nadrobione w „kwietniowe środy”.

8 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

8 komentarzy

  1. Avatar photo

    Dziadek

    14 marca 2018 at 21:04

    K… w takich sytuacjach powinien być po prostu walkower. A w ogóle skoro stadion nie nadaje się do użytku, to dlaczego klub ma licencję? Potem trzeba grać co 3 dni i ma to wpływ na wynik (zmęczenie, kontuzje). Profesjonalizmu w tym mało.

  2. Avatar photo

    andreasw1959

    14 marca 2018 at 21:16

    Dziadek mosz racja kazdy stadion 1ligowy miol miec plyta podgrzewano do ktoregos tam roku niestety pozostalo to chyba ino na papierze

  3. Avatar photo

    Marcin

    15 marca 2018 at 07:54

    Z. Boniek z całym szacunkiem dla twojej osoby bo rozkręciłeś tą polską piłke,ale do huja zrób porządek z tą 1 ligą,albo podgrzewane murawy albo wypad z ligi czy to kurwa takie trudne.CAŁE NASZE ŻYCIE TO GKS KATOWICE

  4. Avatar photo

    Ksawery

    15 marca 2018 at 08:13

    I te chojnice sie pchają do ekstraklasy?

  5. Avatar photo

    Argail

    15 marca 2018 at 08:25

    Dawno dawno temu, w takich sytuacjach grało się w długim rękawie …

  6. Avatar photo

    Ruda

    15 marca 2018 at 11:09

    Taka prawda.Nich Zibi zrobi z tym porządek.Skoro stadion się nie nadaje to nie ma dopuszczenia zespołu do 1 ligi i do Ekstraklasy.Od innych wymaga się, że mają być Ok to niech też inne drużyny też będą.I dać im termin na uporządkowanie boiska a jak nie to raus do drugiej ligi.

  7. Avatar photo

    tomassi

    15 marca 2018 at 11:30

    Cyrk na kółkach. Już dawno było że licencja=grzana płyta
    Pytanie dlaczego przepis nie jest przestrzegany?

  8. Avatar photo

    KaTe

    16 marca 2018 at 13:42

    Skoro u nich nie da się grać, to mecz powinien odbyć się w Katowicach. I po problemie.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga