Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Media o GieKSa-Podbeskidzie: GKS Katowice nie zwalnia tempa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień na temat wczorajszego spotkania GKS Katowice – Podbeskidzie Bielsko-Biała 5:0 (3:0).

 

1liga.org – Lechia odskakuje Arce na dwa punkty!
[…] GKS Katowice – Podbeskidzie Bielsko-Biała
Bramki: Arkadiusz Jędrych (k) 28′, Mateusz Marzec 38′, Mateusz Marzec 45′, Sebastian Bergier 55′, Adrian Błąd (k) 62′
Początek meczu i dwie żółte kartki Mateja Senica, który sprokurował dwa rzuty karne w odstępie kilku minut. Arkadiusz Jędrych nie wykorzystał pierwszego z nich, ale przy drugim był już skuteczny. Obrońca wykorzystał jedenastkę w 38. minucie meczu. Kilkanaście następnych minut to dwie bramki Mateusza Marca. Po przerwie swoje trafienie dorzucił Sebastian Bergier, uderzając piłkę z powietrza z okolic piątego metra. Piątą bramkę dla GKS-u Katowice zdobył z rzutu karnego Adrian Błąd. Wysokie zwycięstwo gospodarzy przed przerwą reprezentacyjną.

 

dziennikzachodni.pl – Kibice GKS Katowice i Podbeskidzia Bielsko-Biała zobaczyli jak Hanysy gromią Górali
GKS Katowice rozgromił Podbeskidzie Bielsko-Biała 5:0 i jest już w strefie barażowej. Goście zmierzają w przeciwnym kierunku tracąc kontakt z ekipami nad linią spadkową.
Kibice, którzy po rundzie jesiennej skreślili już GKS Katowice z listy kandydatów do awansu są zapewne w szoku. Ekipa Rafała Góraka, trenera-rekordzisty pod względem spotkań poprowadzonych z ławki GieKSy, zalicza świetną wiosnę i wdarła się już do strefy barażowej.
Niedzielny mecz z Podbeskidziem był reklamowany jako starcie Hanysów z Góralami. Ponad 4,5 tysiąca kibiców liczyło na wielkie emocje, tymczasem zobaczyło koncert jednego zespołu.
GKS prowadzenie objął w bardzo niezwykłych okolicznościach. Po faulu Mateja Senicia na Mateuszu Marcu sędzia podyktował rzut karny. Strzał Arkadiusza Jędrycha odbił bramkarz, a dobitkę uniemożliwił faulem… Senić. W efekcie obrońca Podbeskidzia zobaczył czerwoną kartkę, a Sebastian Jarzębak znów pokazał na jedenastkę. Tym razem Jędrych się nie pomylił i było 1:0. Jeszcze przed przerwą padły dwie kolejne bramki, obie zapisał na swoje konto Marzec, a Górale sprawiali wrażenie, żenajchętniej wróciliby już w swoje Beskidy.
Po przerwie gospodarze szli za ciosem i już w 55 minucie było 4:0. Sześć minut później ręką w polu karnym zagrał jeden z bielszczan i Adrian Błąd z rzutu karnego dobił Podbeskidzie. Komplet nieszczęść zespołu Jarosława Skrobacza uzupełniła druga czerwona kartka, jaką dostał Tomasz Jodłowiec za „skasowanie” wychodzącego na pozycję sam na sam z bramkarzem Kacpra Pietrzyka.

 

sportowebeskidy.pl – Wstyd, to zbyt łagodne określnie. II liga coraz bliżej
To, co wyprawiali piłkarze Podbeskidzia w meczu z GKS-em Katowice przechodziło ludzkie pojęcie. Proste błędy, niezrozumiałe wybory boiskowe, dwie czerwone kartki i ostatecznie porażka 0:5. Utrzymanie w I lidze wydaje się być już marzeniem ściętej głowy.
W ostatnich dniach wygrane zanotowały: Resovia, Stal Rzeszów oraz Chrobry Głogów, a więc drużyny, które oscylują na granicy „czerwonej linii”, z której Podbeskidzie chce się wydostać. Bielszczanie punktowej zaliczki w Katowicach potrzebowali więc jak tlenu, jednak zamiast walki, licznie zgromadzeni kibice Górali zobaczyli tragikomedię w wykonaniu ich ulubieńców… Skutek? Porażka 0:5 i strata 8 punktów, aby wydostać się ze strefy spadkowej…
Szczerze jednak trzeba przyznać, że początkowy fragment spotkania nie zwiastował blamażu Podbeskidzia. Gospodarze byli niemrawi w swoich poczynaniach, natomiast z faktu, iż bielszczanie byli częściej przy piłce nie wynikało nic. Kłopoty Górali pojawiły się w 23. minucie. Patryk Procek źle wybił piłkę, co uruchomiło efekt domina, a mianowicie akcję GKS-u, przerwaną w polu karnym nieprzepisowo przez Mateja Senicia, za co ujrzał żółtą kartkę. Intencje rywala z 11. metrów wyczuł golkiper Podbeskidzia, jednak przy dobitce Senić ponownie dopuścił się faulu i przedwcześnie musiał opuścić boisko wobec dwóch żółtych, a w konsekwencji czerwonej kartki.
Tym razem katowiczanie się nie pomylili i z „wapna” wynik meczu otworzył Arkadiusz Jędrych. Do przerwy gospodarze jeszcze dwukrotnie zdołali pokonać Procka. W obu przypadkach na listę strzelców wpisywał się były piłkarz Podbeskidzia, Mateusz Marzec.
Po zmianie stron trener Podbeskidzia dokonał trzech zmian w zespole, jednak nie znalazło to przełożenia na poprawę gry bielszczan. W 55. minucie Sebastian Bergier wykorzystał oskrzydlającą akcję swojego zespołu, a chwilę później wynik spotkania na 5:0 ustalił Adrian Błąd, który na gola zamienił rzut karny podyktowany za zagranie ręką przez gracza Podbeskidzia. Bielszczanie kończyli mecz w 9., gdy „cegłę” ujrzał w 83. minucie Tomasz Jodłowiec.

 

bielsko.biala.pl – Blamaż w Katowicach. Podbeskidzie pogrąża się na dnie tabeli i traci kontakt z rywalami
Wysoką porażką odnieśli w niedzielnym meczu piłkarze Podbeskidzia, którzy na wyjeździe zmierzyli się z GKS-em Katowice. Na domiar złego zwycięstwa w tej kolejce odnieśli najgroźniejszy rywale, którzy walczą o utrzymanie w lidze.
Pierwszy gol padł po rzucie karnym podyktowanym po faulu Mateja Senicia za który obrońca zobaczył żółtą kartkę. Strzał z jedenastu metrów obronił Patryk Procek, ale Senić nieprzepisowo powstrzymywał rywala i dostał… drugi żółty kartonik. Drugi rzut karny skutecznie egzekwował Arkadiusz Jędrych.
Jeszcze przed przerwa dwa gole dołożył Mateusz Marzec. Przy pierwszym pomógł mu rykoszet, przy drugim szczęśliwie wygrana przebitka. Po zmianie stron czwartą bramkę dołożył Sebastian Bergier, a w 60. minucie ręką w polu karnym zagrał Jakub Kisiel. Piątego gola z rzutu karnego zdobył Adrian Błąd.
W końcówce bezpośrednią czerwoną kartkę zobaczył Tomasz Jodłowiec i goście mecz kończyli w 9.

 

transfery.info – GKS Katowice nie zwalnia tempa. Wygrana 5:0 i przedłużona seria zwycięstw
W niedzielę doszło do starcia GKS-u Katowice z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Gospodarze wygrali to spotkanie aż 5:0, kontynuując passę zwycięstw.
Walcząca o awans „GieKSa” podejmowała u siebie bijące się o utrzymanie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Choć pierwszy kwadrans był bardzo spokojny, to drugi przyniósł wiele emocji. W 23. minucie ukarany żółtą kartką został Matej Senić, który sprokurował rzut karny. Choć Patryk Procek obronił jedenastkę wykonywaną przez Arkadiusza Jędrycha, tak chwilę później Senić ponownie faulował rywala, tym razem chcącego dobić piłkę po interwencji bramkarza. Za drugim razem 31-letni obrońca GKS-u się nie pomylił i otworzył wynik spotkania.
Tuż przed końcem pierwszej połowy dwie bramki zdobył Mateusz Marzec, a dziesięć minut po gwizdku rozpoczynającym drugą część spotkania na listę strzelców wpisał się Sebastian Bergier. Dla byłego piłkarza Śląska było to trafienie w czwartym meczu z rzędu oraz jedenaste w całym sezonie.
Wynik spotkania w 62. minucie ustalił Adrian Błąd, który zamienił rzut karny na bramkę. Przegrywające 0:5 Podbeskidzie, choć nie strzeliło żadnego gola, to dwukrotnie ukarane zostało czerwoną kartką. Oprócz Senicia, na kilka minut przed końcem boisko musiał opuścić były reprezentant Polski – Tomasz Jodłowiec.
Dla „GieKSiarzy” było to już czwarte zwycięstwo z rzędu. Wcześniej pokonywali Miedź Legnicę (2:0), Znicz Pruszków (3:1) oraz Resovię Rzeszów (2:0). Klub z Katowic zajmuje obecnie szóste miejsce w I lidze, dające grę w barażach o awans do Ekstraklasy. Podbeskidzie z kolei zajmuje przedostatnie miejsce w lidze ze stratą siedmiu punktów do bezpiecznej lokaty.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga