Piłka nożna Prasówka
Media o meczu w Grudziądzu: Ostatni wyjazd w sezonie, sytuacja jak rok temu…
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień na temat meczu Olimpia Grudziądz – GKS Katowice. Mecz nie cieszy się dużym zainteresowaniem: z niewielkiej ilości materiałów wybraliśmy dla Was najciekawsze.
sportslaski.pl – Ostatni wyjazd w sezonie, sytuacja jak rok temu…
W tym meczu ktoś straci już nawet matematyczne szanse na wykonanie zadania. GKS Katowice jeśli nie wygra to definitywnie pożegna się z – i tak już prawie zerowymi – marzeniami o ekstraklasie, a porażka Olimpii Grudziądz spowoduje, że zespół ten straci szanse na bezpośrednie utrzymanie się w lidze.
Fatalny maj w wykonaniu GKS-u Katowice spowodował, że podopieczni trenera Jacka Paszulewicza zajmują piąte miejsce i na dwie kolejki przed końcem rozgrywek mają pięć punktów straty do Zagłębia Sosnowiec, które zajmuje drugą pozycję. Gdyby GieKSa awansowała w tym roku – przebiłaby nawet wyczyn Górnika Zabrze z poprzedniego sezonu. Serwis 90minut.pl wyliczył, że szanse na awans katowiczan wynoszą 1,2%.
Sytuacja katowiczan jest niemal identyczna jak rok temu. W poprzednim sezonie na dwie kolejki przed końcem GKS miał dokładnie tyle samo punktów co teraz.
gol24.pl – Mecz drużyn, które zawiodły
[…] Mecz w Grudziądzu będzie spotkaniem drużyn, które w tym sezonie mocno zawiodły. Gospodarze z dorobkiem trzydziestu punktów znajdują się na siedemnastej pozycji, a do miejsca oznaczającego grę w barażach tracą trzy oczka. O dużym niedosycie mówią też w Katowicach. W końcu GieKSa od kilku sezonów jest przez ekspertów wymieniana w gronie kandydatów do awansu i za każdym razem wykoleja się na ostatniej prostej.
[…] Ciężko wskazać faworyta tej rywalizacji i każdy wynik jest możliwy. Trener Paszulewicz na pewno będzie chciał się pokazać z dobrej strony w meczu przeciwko swojej byłej drużynie, a Olimpia chcąc przedłużyć szanse na utrzymanie musi zwyciężyć.
1liga.org – Zapowiedź: Olimpia Grudziądz – GKS Katowice
[…] Olimpia Grudziądz jest w trakcie zaciętej walki o utrzymanie. W poprzednim spotkaniu zespół z Pomorza zremisował bezbramkowo z Rakowem Częstochowa.
[…] – Wiemy, że na zawodnikach z Grudziądza ciąży wielka presja, ponieważ tylko dwie wygrane pozwolą im się utrzymać. Jednak my także chcemy zdobyć 6 punktów – zapewnia trener Jacek Paszulewicz.
sportdziennik.pl – „Łowy” w Grudziądzu
Katowiczanie – niektórzy… – jadą na mecz z Olimpią powalczyć o kontrakty na kolejny sezon. Zagrają tam zaś przeciwko – być może – przyszłym kolegom z szatni.
Dokładnie na tym samym etapie rozgrywek – na trzy kolejki przed końcem – i dokładnie w tych samych okolicznościach – przegrywając u siebie z drużyną, która de facto nie gra już o żadną (poza punktami…) stawkę, GieKSa roztrwoniła dorobek całego sezonu i właściwie pogrzebała szanse na awans. Mowa oczywiście o starciach z MKS-em Kluczbork (20 maja 2017) i GKS-em Tychy (19 maja 2018).
W obu przypadkach „tym następnym” meczem jest wyjazd do Grudziądza.
sportowefakty.wp.pl – Nice I liga: Miedź Legnica chce świętować, Chojniczanka namieszać
[…] Poza chorzowianami mogą opuścić ligę Górnik Łęczna oraz Olimpia Grudziądz. Biało-zieloni podejmą GKS Katowice, który prowadzi Jacek Paszulewicz. Trener ten jeszcze w rundzie jesiennej zajmował się grudziądzanami, więc wie o nich prawie wszystko.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze