Piłka nożna Prasówka
Media o meczu z Rakowem: GKS Katowice liczy na niespodziankę
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat popołudniowego spotkania Raków Częstochowa – GKS Katowice.
gol24.pl – Mogą wrócić na drugie miejsce
Mecz Raków Częstochowa – GKS Katowice ma spore znaczenie dla układu tabeli PKO Ekstraklasy. Zespół Marka Papszuna chciałby wrócić na drugie miejsce i nadarza się ku temu znakomita szansa.
Raków ma dobre wspomnienia z Bukowej. Z GieKSą na początku sezonu zdołał wygrać. Jedynego gola strzelił przed przerwą Jean Carlos Silva – głową. Teraz wszyscy biorą taki wynik w ciemno. Nawet skromne zwycięstwo ma ogromne znaczenie w kontekście walki o mistrzostwo. Raków już stracił bowiem kolejne punkty do Lecha Poznań, remisując bezbramkowo z Cracovią.
W pierwszym domowym meczu Raków zawalczy zatem i o pierwszego gola w rundzie rewanżowej, i o pierwszą wygraną. To ma już za sobą GieKSa, która skromnie pokonała Stal Mielec dzięki Marcinowi Wasielewskiemu. Co ciekawe, w tygodniu z Częstochowy do Katowic przeszedł na wypożyczenie Dawid Drachal, jednak w sobotę nie zagra, bo tak się umówiły oba kluby. Dla beniaminka ten mecz jest szansą, by zrównać się punktami z ósmym Motorem Lublin. Raków liczy na prędki powrót na drugą pozycję, bo w piątek swoje spotkanie przegrała Jagiellonia Białystok.
rakow.com – Z beniaminkiem przy L83
Nasz zespół nadal utrzymuje się w walce o tytuł mistrzowski. Najbliżsi rywale natomiast mają za sobą udaną inaugurację, która może im pomóc w osiągnięciu celu w postaci utrzymania się w PKO BP Ekstraklasie.
– Będziemy chcieli ten mecz za wszelką cenę wygrać. Wierzę, że przy udziale i wsparciu naszych kibiców do tego doprowadzimy. Bardzo ważne jest, żeby jutro te trybuny nas poniosły, żebyśmy czuli, że gramy w domu. Wierzę, że na końcu to my będziemy się tutaj cieszyć – powiedział trener Medalików, Marek Papszun.
ekstraklasa.org – Dzień ze szpilami – 20. kolejka 2024/2025 (sobota)
Trzy drużyny z województwa śląskiego zagrają w sobotnich meczach – czy jak się mówi w miejscowej gwarze „szpilach” – PKO Bank Polski Ekstraklasy. W bezpośrednim starciu zmierzą się Raków Częstochowa i GKS Katowice, a Piast Gliwice podejmie Legię Warszawa.
[…] Raków Częstochowa miał najwyżej sklasyfikowanego rywala spośród ekip z TOP-4 w poprzedniej kolejce. Ostatecznie zremisował 0:0 z Cracovią. O ile w ataku graczom zespołu spod Jasnej Góry poszło więc nie nadzwyczajnie, to wciąż widać, że silna defensywa stanowi mocny atut Medalików. Zespół ten stracił zaledwie jedenaście goli w całych rozgrywkach, w tym trzy w I połowach (a jeden do 30. minuty gry). To najlepsze wyniki w stawce w każdym z tych przedziałów czasowych. Osiem razy bramkarz tej drużyny został pokonany po strzałach z pola karnego, jeden raz zaś po strzale głową. Także w tym przypadku Raków wypada najlepiej w stawce. GKS Katowice jednak także ma świetnego specjalistę od gry między słupkami. Dawid Kudła zanotował najwięcej obronionych strzałów w stawce golkiperów (64). W trzech poprzednich starciach przepuścił tylko jeden strzał.
Czy wiesz, że…
Prawdopodobieństwo zwycięstwa: Raków Częstochowa – 61%; GKS Katowice – 18,5%
Leonardo Rocha (Raków Częstochowa) – najwięcej kontaktów z piłką w polu karnym rywali (98)
GKS Katowice: 3x słupek/poprzeczka w 2 ostatnich meczach
goal.pl – Raków chce wrócić na zwycięską ścieżkę. GKS Katowice liczy na niespodziankę
Raków Częstochowa i GKS Katowice zmierzą się naprzeciw siebie w sobotnie popołudnie. Medaliki chcą tym meczem wrócić na zwycięską ścieżkę. Beniaminek PKO BP Ekstraklasy natomiast liczy na sprawienie niespodzianki.
[…] Raków Częstochowa chciałby w sobotę wrócić na zwycięską ścieżkę. Pięć ostatnich spotkań w wykonaniu drużyny Marka Papszuna zakończyło się tylko jedną wygraną (3:2 z Widzewem Łódź), a także aż czterema remisami (2:2 z Jagiellonią Białystok, 1:1 z Koroną Kielce, 2:2 z Motorem Lublin oraz 0:0 z Cracovią).
GKS Katowice natomiast może się pochwalić lepszym bilansem pięciu ostatnich spotkań. Podopieczni Rafała Góraka w tym czasie zdołali trzykrotnie sięgnąć po zwycięstwo (4:3 z Cracovią, 2:0 z Lechią Gdańsk i 1:0 ze Stalą Mielec), raz zremisować (1:1 z Radomiakiem Radom), a także ponieśli jedną porażkę (0:2 z Lechem Poznań).
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze