Piłka nożna
Midzierski: Staramy się poprawiać nasze błędy
Po spotkaniu z Górnikiem Łęczna o krótką rozmowę poprosiliśmy kapitana naszej drużyny Tomasza Midzierskiego.
GieKSa.pl: Grałeś kiedyś w tak dziwnym meczu gdzie przegrywasz spotkanie w którym prowadzisz grę, dostajesz czerwoną kartkę a potem szybko strzelasz 3 gole?
Midzierski: To chyba jest piękno piłki nożnej. Do 80 minuty kontrolowaliśmy grę, dostajemy czerwoną kartkę, ale wygraliśmy mecz po ciężkiej walce – zwłaszcza w ostatnich minutach tego spotkania.
Sporo było indywidualnych pretensji do niektórych graczy, Nowak mało bronił, Plizga słaby początek, Kędziora mało strzela a dziś wszystko dobrze zagrało w końcówce i każdy z tych zawodników dołożył swoje.
Taki jest sport. Jeśli wyglądamy źle to konstruktywną krytykę przyjmujemy i staramy się te błędy eliminować. Wiemy, że nasz obraz tego jak gramy i wyglądamy jest brany przez pryzmat miejsca w tabeli. GKS jest takim klubem, że powinien być wyżej w tabeli. My zdajemy sobie z tego sprawę, wiemy, że musimy te miejsce w tabeli zmienić. Staramy się poprawiać błędy i rozwijać się, jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie i taktycznie i to przyniosło dziś efekty.
Co powiesz o karnym? Chwilę przed nim pokazywałeś by ktoś doskoczył do Sasina, ale zabrakło asekuracji w tej sytuacji.
Kontakt był między nami. Sasin był szybszy o parę centymetrów. Chyba powinien szybciej atakować piłkę lub poczekać na Sasina i wyciągnąć go w boczny sektor boiska. Sasin to doświadczony zawodnik i wykorzystał tą sytuację, wpadł nogami w moją osobę i sędzia dał karnego.
W obronie w drugiej połowie eksperymenty jak Skrzecz na prawej obronie czy Zejdler powrót na lewą. Nie było jednak widać żeby Łęczna mocniej zagrażała?
Eksperymenty były wymuszone tym, że trzeba było gonić wynik i trzeba było typowo ofensywnych zawodników do gry w tym momencie. Nasi obrońcy mieli grać wysoko i fajnie, że to zdało egzamin w tym momencie.
Co kapitan powiedział chłopakom po takim meczu w szatni?
Będę chwalił za charakter i to, że w ciężkiej sytuacji potrafiliśmy podejść do tego z chłodną głową. Oddaliśmy serducho dziś i walczyliśmy o dobry wynik. Na pewno nie powiem złego słowa o brak ambicji. Myślę, że każdy z 18stki zasłużył na tą wygraną.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Seth
13 listopada 2017 at 12:42
Midzierski jak przychodził do klubu to wiedziałem że, nie będzie z tyłu spokojnie…. No kaj som te laiki od statystyk???? wiela już elwrów sprokurował Midzierski?????