Klub Piłka nożna
Młodzież szaleje, rezerwy poprawnie
Po tym jaką postawę zaprezentowała i jaki wynik osiągnęła w sobotę pierwsza drużyna, raczej nikomu z naszej trójkolorowej społeczności nie przyszłoby do głowy, żeby nazywać miniony weekend udanym. Jednak zapomnijmy na chwilę o blamażu z Bytovią (to trudne, wiem…) i prześledźmy wyniki naszych drużyn młodzieżowych, które w ostatnich dniach spisały się naprawdę bardzo dobrze.
Nie można inaczej zacząć tego małego przeglądu, jak od przytoczenia wyniku drużyny rocznika 2002. Przed trzynastolatkami stało niełatwe zadanie, bowiem swój pierwszy mecz ligowy w tym roku rozgrywali na wyjeździe, a ich rywalem byli rówieśnicy z Ruchu Chorzów. Z presją derbowego meczu lepiej poradzili sobie młodzi katowiczanie, którzy zwyciężyli aż 4:2!
Takim samym wynikiem zakończył się niedzielny wyjazdowy mecz chłopaków urodzonych w 2004 roku, którzy w pokonanym polu zostawili Uranię Ruda Śląska. Mecz był rozgrywany w ramach drugiej kolejki ligowej, wcześniej, w czwartek, młodzi GieKSiarze podejmowali w Katowicach Lechię 09 Mysłowice i zremisowali 2:2.
W sobotę swoje zmagania w Śląskiej Lidze Młodzików Młodszych udanie rozpoczęła drużyna rocznika 2003. Jej przeciwnikiem była Skra Częstochowa, a spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla GieKSy. Zwycięstwo w tym samym rozmiarze zanotowali też juniorzy urodzeni w 2001 roku, którzy w Lublińcu ograli rówieśników z tamtejszej Akademii Sportowej. Spotkanie stało na wysokim poziomie, a wynik odzwierciedla to, co działo się na boisku. Przyznał to także trener gospodarzy, dodając, że widzi młodych zawodników GKS-u w roli faworyta II ligi trampkarzy.
Na zakończenie wypada podać też wynik rezerw GieKSy, do których postawy ostatnio jest sporo zastrzeżeń, zwłaszcza gdy drużyna ta jest „wzmacniana” zawodnikami pierwszej drużyny. Tym razem tragedii nie było – w meczu rozgrywanym w Katowicach trójkolorowi pokonali Szczakowiankę Jaworzno 2:1 po golach Kujawy i Szołtysa. Poza strzelcami bramek trener Gorczyca miał do dyspozycji jeszcze sześciu graczy „pierwszoligowych”: Rudnickiego, Czerwińskiego, Bodzionego, Wieczorka, Januszkiewicza i Ceglarza.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


olek
15 kwietnia 2015 at 18:36
Macie błąd. Nie ma takiej drużyny jak Lechia 09 Mysłowice tylko Lechia 06
kibic
16 kwietnia 2015 at 00:07
Możemy tylko liczyć że za parę lat z młodzieży będziemy mieć w pierwszej drużynie pożytek, bo obecni kopacze to totalne dno i kilo mułu
kibic83
18 kwietnia 2015 at 16:10
Bardzo dobrze ze kolega podaje wyniki naszych mlodszych pilkarzy. Najwyzsza pora aby regularnie sie pojawialy na naszych stronach wtedy bedziemy mieli przeglad wszystkich 11mlodego rocznika co z kolei przelozy sie na 1wsza druzne a w pozniejszym czasie to oni zasila pierwsze szeregi. Bedziemy mieli poglad jak pracuje sie z naszymi mloodszymi pilkarzami i ile pracy jest wklade przez trenerow w wychowanie ich pod katem pilkarskim. Gratuluje autorowi tego tekstu. Gieksa to calosc a nie tylko 1wsza druzyna ktora nas kibicow doprowadza do jasnej cholery i nerwowo. Dziekuje