Piłka nożna Prasówka
Młodzież zostaje w GieKSie na wiosnę czyli przegląd doniesień mass mediów o GieKSie
Zapraszamy do przeczytania prasówki z ubiegłego tygodnia, na temat związane z piłkarską GieKSą.
katowickisport.pl – Młodzież zostaje w GieKSie na wiosnę
Oktawian Skrzecz i Wojciech Słomka będą grać przy Bukowej również w rundzie rewanżowej.
Wiemy już, że z Bukowej tej zimy odeszło dwóch piłkarzy: kontrakt rozwiązał Damian Garbacik, a Jakub Yunis – po skróceniu jego wypożyczenia – wrócił do Sigmy Ołomuniec. Trwają wciąż rozmowy dotyczące rozstania z Tomaszem Mokwą. I to – przynajmniej na ten moment – koniec „porządkowania kadry”.
W zespole katowickim było jesienią jeszcze trzech innych – poza Yunisem – graczy wypożyczonych z innych klubów. W przypadku Petra Szulka – jak informuje klub – w umowie z jego węgierskim pracodawcą (Mezokovesd-Zsory) nie było klauzuli umożliwiającej skrócenie wypożyczenia. Zresztą przy Bukowej bardzo zainteresowani są jego dalszymi występami w GieKSie.
Stosowne zapisy znajdowały się natomiast w dokumentach dotyczących Oktawiana Skrzecza i Wojciecha Słomki. Obaj to młodzieżowcy, mają więc dla pierwszoligowca niejako „podwójną wartość”. I wszystko wskazuje na to, że wiosną także zobaczymy ich w katowickich szeregach.
– Uzyskaliśmy porozumienie z wrocławskim Śląskiem w kwestii dalszych występów Oktawiana w naszej drużynie – informuje dyrektor sportowy GKS-u, Tadeusz Bartnik.
W tej chwili trwają jeszcze rozmowy z krakowską Wisła dotyczące Słomki – z dużą szansą na ostateczne porozumienie.
– Pracujemy nad tym, by mógł występować w naszych barwach w roku 2018 – dodaje nasz rozmówca. Z tych słów można wnosić, że katowiczanie zainteresowani są 19-latkiem również w kontekście kolejnego sezonu.
„Fosa”, Kuba i… pogoń za kolegami
Jest nieźle! – tak Tomasz Foszmańczyk. pomocnik GKS-u, określił aktualny stan rekonwalescencji po niedawnej operacji kręgosłupa, a konkretnie – przepukliny międzykręgowej.
Choć jeszcze w połowie rundy jesiennej w klubie z Bukowej z niepokojem myślano o interwencji chirurgicznej, obawiając się kilkumiesięcznej przerwy, niezbędnej na rehabilitację, ostatecznie zabieg okazał się mniej skomplikowany. Już kilkadziesiąt godzin po nim „Fosa” wziął udział w gali „Złotych Buków 2017”, a jeszcze przed świętami wybrał się na kilkudniowy wypoczynek na… Kubę.
[…] Katowiczanie – przypomnijmy – na pierwszych w nowym roku zajęciach spotkać się mają 13 stycznia. „Fosa” też się na nie wybiera.
– Będę jednak mieć swój własny harmonogram przygotowań – nie kryje GieKSiarz. „Własny”, czyli nieco przesunięty w czasie o parę tygodni. Na przykład w trakcie lutowego zgrupowania w Turcji drużyna „zejdzie” już z obciążeń.
– A ja właśnie tam będę musiał popracować intensywniej – zaznacza piłkarz z Bukowej. – Mam nadzieję, że w tym okresie będę gonił kolegów już tylko fizycznie. Zdrowotnie powinienem być gotowy – dopowiada.
dziennikzachodni.pl – Kuba Błaszczykowski w Truskolasach: Młody GKS Katowice wygrał Kuba Cup 2017
Kuba Błaszczykowski zorganizował przedświąteczny turniej Kuba Cup. Podczas środowego turnieju Kuba Cup 2017 w Truskolasach zwycięzcą okazała się być drużyna GKS-u Katowice z rocznika 2007.
[…] Niezwykły Kuba Cup 2017 w Truskolasach, organizowany pod egidą fundacji „Ludzki Gest” Kuby Błaszczykowskiego po raz jedenasty zawitał do powiatu kłobuckiego.
[…] Obsada rywalizacji liczyła dziesięć zespołów: ULKS Herkules Truskolasy, Białe Orły Warszawa, Wisła Kraków, AS Lubliniec, Widzew Łódź, Górnik Zabrze, Odra Opole, Raków Częstochowa, GKS Katowice oraz KS Panki.
W tegorocznym turnieju zwyciężyła drużyna z Katowic. Wszystkie uczestniczące w turnieju drużyny otrzymały pamiątkowe puchary, dyplomy i piłki, a zwycięska drużyna została ponadto uhonorowana medalami z podobizną Jakuba Błaszczykowskiego. Statuetkami, dyplomami oraz nagrodami rzeczowymi w postaci markowego sprzętu sportowego nagrodzono również triumfatorów klasyfikacji indywidualnych oraz najlepszą „piątkę” turnieju.
Głównym organizatorem i jednocześnie fundatorem turniejowych nagród jest Jakub Błaszczykowski, wychowanek Truskolaskiej Szkoły Podstawowej.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna Wywiady
Witek: Każdy może zostać mistrzem
W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.
Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.
We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.
Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.
Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.
Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.
Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.
Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.
Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze