Dołącz do nas

Kibice

Mobilizacja kibiców Pogoni Siedlce zakończona!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Kibice Pogoni Siedlce pojawią się w sobotę w sektorze gości! Fani siedleckiego zespołu jeżdżą regularnie na wyjazdy w liczbach dochodzących do kilkudziesięciu osób. Koszt ich wyjazdu do Katowic to 60 zł.

dupa
W internecie trudno znaleźć informacje na temat kibiców naszego rywala. Fani Pogoni nie posiadają własnej strony internetowej ani forum – ich najlepszym nośnikiem informacji jest fanpejdż na Facebook’u.

Pogoń Siedlce to fan-club Legii Warszawa. Młyn na ich meczach liczy około 100 osób. Strzelec Chodów oraz Orlęta Łuków to zgodowicze naszego rywala. W Siedlcach istnieje grupa ultras (Blue Brigade ’03), która tworzy proste oprawy. Poniżej przedstawiamy opis kibiców Pogoni (z zaznaczeniem, że może nie być on do końca aktualny ponieważ od czasu dobrych wynikach na spotkaniach Pogoni zaczęło się pojawiać więcej osób), który znaleźliśmy na stronie fanatyków MKS-u Świtu Nowy Dwór Mazowieckiego:

Ruch kibicowski na naszym podwórku sięga początków nowego tysiąclecia. Jednak dopiero kolo 2003 roku zaczął odgrywać ważna role. Powstały gruby Ultras Kavaliers i Blue Brigade 03. Zaczęło się całkiem nieźle przybita zgoda z Ks Łomianki, Orlętami Łuków. Zaliczaliśmy sporo wyjazdów. W aspekcie kibicowania „KMWTW” też szło nam nie najgorzej. Jednak po spadku do MLS ruch ultras w naszym mieście upadł. Jednak rok temu nastąpiła reaktywacja gruby BB’03, zaczeli działać młodzi. Kontakty z Orlętami zostały odnowione, przybiliśmy nową zgodę ze Strzelcem Chodów. Powstała nowa grupa Ultras- Rodowici Siedlczanie, która zajmuję się oprawa meczów. Zaliczamy parę wyjazdów, Sulejówek, Wołomin, Nadarzyn ( gdzie grila odmawia nam Broń Radom) Robimy parę akcji. Młyn z meczu na mecz coraz większy, jednak czasami zdarzają się wpadki ( 20 osób na meczu ) O pojedyńczych oprawach i meczach nie będziemy się rozpisywać, bo chcemy być oceniani przez pryzmat sezonów, a nie jednego meczu. Z kibicowskim pozdrowieniem kibice Pogoni Siedlce.

Kibice Pogoni na bliższe wyjazdy potrafią jeździć w liczbach dochodzących do 150 osób. Oto przykład czyli mecz w Pruszkowie z miejscowym Zniczem:

 

 


Z kolei tutaj zdjęcie już z pierwszoligowych wojaży (mecz w Płocku):

poooo


Kibice Pogoni Siedlce to mała aczkolwiek dobrze zorganizowana grupa kibiców. Jak zaprezentują się w Katowicach? Liczymy, że wypełnią sektor gości minimum grupą stu osób.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    ssw

    18 września 2014 at 18:24

    Fani Pogoni nie posiadają własnej strony internetowej ani forum ba nawet dostępu do internetu – ich najlepszym nośnikiem informacji są plotki sąsiadów

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga