Dołącz do nas

Piłka nożna

Motor: w składzie dwóch byłych piłkarzy GKS-u i nadzieja na baraże…

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Rozgrywki eWinner II ligi nie zwalniają tempa: w najbliższą środę (19 maja 2021 roku) zostanie rozegrana trzydziesta czwarta kolejka spotkań. Wyjazdowym przeciwnikiem GieKSy będzie drużyna beniaminka II ligi – Motor Lublin. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:00 i będzie transmitowane przez TVP Sport.

W kończącym się sezonie Motor jest jednym z pięciu beniaminków II ligi, właśnie awans lubelskiej drużyny wzbudził najwięcej kontrowersji. W ubiegłym sezonie rywalizacja o awans w IV grupie III ligi toczyła się pod dyktando Hutnika i Motoru. W momencie zawieszenia rozgrywek piłkarskich, ze względu na Covid w ubiegłym roku, na pierwszym miejscu był HKS-u, ale awans przyznano żółto-biało-niebieskim z powodu lepszego bilansu bramek, nie patrząc na bilans bezpośredniego spotkania, które wygrał Hutnik. Po protestach działaczy Hutnika i ogólnie „słabej prasie” Komisja ds. Nagłych PZPN zdecydowała, że Hutnik również będzie występował w II lidze. W trwającym sezonie Motor spisuje się przyzwoicie, mając kilka punktów zapasu nad strefą spadkową. Po rundzie jesiennej drużyna zajmowała jedenastą pozycję w tabeli z ośmioma punktami przewagi nad pierwszym miejscem spadkowym. Jednak ocena pracy sztabu szkoleniowego po rundzie (szczególnie po ostatnim jesiennym, domowym meczu z Pogonią Siedlce, kiedy Motor prowadził 3:0 do 69 minuty i ostatecznie zremisował 3:3) przez działaczy oraz właściciela Zbigniewa Jakubas nie była wysoka i doszło do zmiany trenera. W miejsce Mirosława Hajdo (który pracował z żółto-biało-niebieskimi od połowy 2019 roku i wprowadził lublinian do II ligi) zatrudniono kolejną związaną w przeszłości z Legią (w radzie nadzorczej Motoru jest Bogusław Leśnodorski, a dyrektorem sportowym jest Michał Żewłakow). Nowym trenerem został Marek Saganowski. Dla Saganowskiego praca w Motorze jest pierwszym samodzielnym prowadzeniem drużyny seniorskiej. Drużyna pod okiem nowego trenera, w czternastu meczach zdobyła dziewiętnaście punktów, czyli około 0,2 punktów na mecz niż za trenera Hajdo.

W tabeli meczów rozegranych u siebie Motor zajmuje dziewiątą pozycję z bilansem sześciu wygranych, pięciu remisów i czterech porażek, bilans bramkowy 23-19. W ostatnich trzech meczach na Arenie Lublin Motor zanotował: przegraną z Wigrami (0:1), remis z Chojniczanką (2:2) i wygraną z Sokołem (4:1).

W meczu z Wigrami piłkarze z Lublina byli stroną przeważającą: oddali 20 strzałów i posiadali piłkę w 61%… To jednak było za mało, Wigry umiejętnie się broniły, licząc na kontrataki. W 32 minucie jeden z nich zakończył się powodzeniem, w trakcie następnych minut obraz gry nie zmienił się, Motor przeważał, ale tak faktycznie z dwoma-trzema bardzo dobrymi sytuacjami na wyrównanie stanu meczu. Podobnie Wigry miały jeszcze dwie-trzy dobre sytuacje.

W meczu z Chojniczanką, po fatalnym błędzie obrony, od 35 minuty prowadzili goście i w pierwszej połowie mieli przewagę. Po przerwie na boisko wyszedł odmieniony Motor i w ciągu dwunastu minut doprowadził do stanu 2:1. Od tego momentu z powrotem przewagę zaczęli zdobywać piłkarze z Chojnic, którą potwierdzili, strzelając gola na 2:2 (w 65 minucie) i mając później jeszcze z cztery bardzo dogodne sytuacje do strzelenia gola…

W meczu z Sokołem przewagę mieli gospodarze, którzy nie zrazili się stratą bramki w 10 minucie. Wyrównująca bramkę Motor zdobył już po kolejnych 10 minutach. Sokół doszedł do głosu dopiero pod koniec pierwszej połowy. Pierwszy kwadrans drugiej połowy należał znowu do żółto-biało-niebieskich, w których strzelili dwie bramki i dokładając kolejną w 65 minucie. Do końca spotkania przewagę i trzy sytuacje do strzelenia bramki, mieli gospodarze. Po tym spotkaniu wśród osób związanych z Motorem zaczęto mówić o możliwym występach w barażach… Obecnie brakuje ośmiu punktów.

Średnia wieku szerokiej kadry Motoru to 24,6, zawyżają ja znani z boisk ekstraklasowych Rafał Grodzicki (37 lat) czy Seweryn Kiełpin (33 lata). Lublinianie posiadają w swoim składzie jeszcze dwóch zawodników z przeszłością ekstraklasową: Pawła Moskwika i Dawida Pakulskiego. W drużynie Motoru występuje dwóch zawodników z przeszłością w GKS-ie: Piotr Ceglarz i Sławomir Duda. Więcej minut na boisku spędził Ceglarz i ma najwięcej występów (30) w ekipie z Lublina. Duda wystąpił w 22 spotkaniach.

Z 38 strzelonych bramek przeciwnikom najwięcej trafień zanotował Daniel Świderski – osiem (wszystkie z gry).  Następni na liście snajperów są Tomasz Swędrowski z sześcioma trafieniami (również wszystkie z gry) oraz Rafał Król z pięcioma trafieniami (w tym trzy z rzutów karnych).

W meczu z GieKSą, w drużynie trenera Marka Saganowskiego zabraknie obrońców Marcina Michoty, Arkadiusza Najemskiego oraz pomocnika Piotra Kusińskiego, którzy kwietniu nabawili się kontuzji. Również nie zagra pomocnik Filip Wójcik, ale ze względu na nadmiar żółtych kartek…

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    Roh

    17 maja 2021 at 21:06

    Ostatni dzwonak żeby wreszcie się obuzić.

  2. Avatar photo

    Daro

    17 maja 2021 at 21:51

    Żeby ino ci dwaj byli piłkarze nie trafili z nami do siatki bo to często się nam przydarza że byli Basi gracze nagle strzelają nam bramki.

  3. Avatar photo

    Kato

    18 maja 2021 at 06:57

    Mecz wygrać, bo widzimy się w niedziele. Trener chce mieć spokój i doping, to obecnie wygrywać i strzelać bramki.
    Proste
    INO GKS!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Wasielewski: Tutaj się odnalazłem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.

Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.

Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.

Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.

Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.

Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.


Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.

Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.

Jaki był plan na ten mecz?

Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.

Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?

To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.

Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?

Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.

Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?

Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.

Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.

Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.

Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?

Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga