Kibice SK 1964 Społecznie
Najbardziej trójkolorowe przedszkole na Tauzenie!
Po raz kolejny odwiedziliśmy Miejskie Przedszkole nr 21 im. Wesołej Ludwiczki. Zgodnie z nazwą, nie zabrakło nam tam radości, wesołości i szczęścia ze strony małolatów.
Rano na Osiedlu Tysiąclecia stawiły się dziewczyny z grupy Female Elite’64 ze wsparciem ze strony klubu. „Główną atrakcją” jak zwykle był piłkarz – tym razem był to Bartłomiej Chwalibogowski.
Całe przedszkole, od najmłodszych do najstarszych skorzystało z naszej wizyty. Były balony, plakaty, vlepki i masa innych prezentów. Dużym wsparciem wykazały się opiekunki grup w przedszkolu które wspierały nas w prowadzeniu, a nawet same zabrały się na moderowanie pytań do piłkarza… nie da się ukryć, pytań było całkiem sporo. Szczególnie o treningi i dietę. Niestety, ku rozpaczy najmłodszych, piłkarz nie powinien być stałym klientem w fast foodzie. 🙂
Nie zabrakło zajęć piłkarskich. Mocny skład dwuosobowy pod postacią piłkarza i fotografa stanął przeciw jeszcze silniejszym przeciwnikom. Były to 4-5 osobowe składy złożone z młodych piłkarzy z Tauzena. Zapewnili oni masę rozrywki i szalonej rozgrywki na specjalnie przystosowanej na ten cel salce. Wszystko oczywiście w duchu zdrowej rywalizacji, której jak zwykle nie brakowało!
Pozostaje podziękować Dyrekcji i personelowi przedszkola za wsparcie i ciepłe przyjęcie, rodzicom za przygotowanie najmłodszym barw z racji organizowania akcji, a dzieciakom za emocje.
Ciężko oddać fantastyczną atmosferę w MP 21, za to uśmiechy na twarzach dzieci możecie obejrzeć w galerii zdjęć poniżej.
nie znaleziono żadnych obrazków
fot. Michał Stężały (gkskatowice.eu)
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Lanny
5 sierpnia 2014 at 20:51
Hi! Do you use Twitter? I’d like to follow you if that would be okay.
I’m undoubtedly enjoying your blog and look forward to new posts.
Look at my homepage – Bandasrandom.com Crunchbase