Po meczu z Dolcanem rozmawialiśmy z kapitanem zespołu Adrianem Napierałą. GieKSa wygrała w ostatniej kolejce sezonu 1:0.
Ten mecz zakończył sezon, w końcu udało się wygrać na koniec – jaki to był sezon według ciebie?
Na podsumowanie przyjdzie jeszcze czas, ale jak dla mnie to był najspokojniejszy sportowo sezon od kiedy jestem w GKS-ie.
Runda wiosenna była lepsza od jesiennej?
Na pewno, zdecydowanie na plus gra defensywna całego zespołu, począwszy od Denissa, skończywszy na Łukaszu. Liczba straconych bramek o tym świadczy.
Mówisz, że ten sezon był spokojny, a czy ten mecz też był tak spokojny? Dolcan grał ciągle na pograniczu spalonego.
Wiedzieliśmy, że Dolcan gra ofensywnie, gdy przechodzą do defensywy to piątką, ale też dużą ilością zawodników atakują. Wiedzieliśmy, że musimy zagęścić środek i tak było. Broniliśmy się do końca, ale najważniejsze, że u siebie, na koniec, wygraliśmy 1-0. Szkoda meczu z Arką, bo tak bylibyśmy bez porażki na Bukowej w całej rundzie.
Trzy ostatnie mecze były trochę słabsze, ale udało się zatrzeć to średnio korzystne wrażenie właśnie tym meczem i nikt już nie będzie o tym pamiętał.
Można tak określić, ale w tych słabszych meczach mieliśmy więcej sytuacji niż w pierwszych meczach tej rundy. Ale cóż, nie wykorzystaliśmy ich. Obraz nas w oczach kibiców jest taki, że były to słabsze mecze.
Ale kibice będą też pamiętać, że w takim meczu, w którym mogłoby się wydawać będzie już w miarę spokojna gra, jednak dzisiaj było naprawdę dużo walki i ambicji.
Tak, chcieliśmy się dobrze pożegnać z kibicami i to nam się udało.
Najnowsze komentarze