Dołącz do nas

Felietony Piłka nożna

Nastawienie – 90% sukcesu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Ten sezon zbliża się wielkimi krokami do końca. Nie znamy jeszcze żadnych rozstrzygnięć, ale już w tej kolejce pierwsze z nich mogą się pojawić. Wczoraj przegrał Śląsk Wrocław, który poprzez tę porażkę znalazł się w dramatycznej sytuacji i już tylko cud może uchronić wicemistrza Polski przed spadkiem. Najprawdopodobniej po tej kolejce – a konkretnie poniedziałkowym meczu Puszczy ze Stalą – któraś z tych drużyn (lub obie) będą oficjalnie zdegradowane. Wiele osób ostrzyło sobie zęby na pojedynek w ostatniej kolejce Puszcza – Śląsk, jako „baraż” o ekstraklasę, ale całkiem możliwe, że będzie to mecz dwóch zdegradowanych drużyn.

Toczy się walka o Mistrzostwo Polski oraz udział w europejskich pucharach. Obecna kolejka będzie miała niebagatelne znaczenie – Raków gra bowiem z Jagiellonią, a Lech z Legią. Jeśli któraś z tych drużyn straci punkty, będzie to miało olbrzymi wpływ na układ tabeli i szansę na ostateczny triumf. Wspomniana Jaga po ostatnich nieudanych meczach musi natomiast trzymać kurczowo trzeciego miejsca. Pogoń Szczecin – podrażniona porażką w finale Pucharu Polski – chce wskoczyć na podium.

Mecz GieKSy z Cracovią w tym kontekście jawi się jako towarzyskie spotkanie. Oczywiście istnieje korespondencyjna walka w środku tabeli o jak najwyższe miejsce, bo między szóstą i jedenastą pozycją jest zaledwie cztery punkty różnicy. Natomiast widać po niektórych zespołach środka, że pod koniec sezonu odpuściły. Właśnie Pasy ostatnio grają słabo i beznamiętnie, Piast w ostatnich kolejkach prezentował się jakby być na wymuszonych wakacjach. Mimo to obie ekipy wygrały w Lublinie, gdzie para z beniaminka pod koniec sezonu – jak widać – mocno uszła. Z zespołów środka wyjątkiem jest Korona, która prezentuje się po prostu świetnie.

Niestety istnieje ryzyko, że ta para również zeszła z naszej drużyny. Pierwsze połowy meczów z Legią i Koroną były bardzo słabe i nie było widać tego zęba, który obserwowaliśmy choćby we Wrocławiu. Katowiczanie zapewnili sobie utrzymanie i zastanawialiśmy się jak to będzie wyglądać. Można powiedzieć, że przed przerwą oddaliśmy rywalom mecz bez większej walki. Z Legią w drugiej połowie coś drgnęło i choć było to mocne cios za cios, mogło się podobać. W Kielcach GieKSa zagrała na swoim poziomie w ostatnim kwadransie, kiedy mocno przycisnęła gospodarzy i mogliśmy ten mecz nawet wygrać. Niestety błąd sędziego spowodował cofnięcie w doliczonym czasie gry, a efektem tego była stracona bramka. Mimo wszystko byliśmy bardzo blisko remisu przeciw rewelacji wiosny. Korona jest na czwartym miejscu w lidze na wiosnę.

GKS z Cracovią jesienią przy Kałuży stworzyły spektakularne widowisko. Najpierw prowadziliśmy 2:0, potem 3:1, a w doliczonym czasie gry Kallman wyrównał. GieKSę jeszcze było jednak stać na ostateczny cios, który zadał Milewski. Być może był to najlepszy mecz sezonu całej ekstraklasy.

Teraz ciężko w jakikolwiek sposób przewidzieć, jak będzie wyglądało jutrzejsze spotkanie. Wszystko zależy od nastawienia obu ekip – czy zagrają na poważnie czy bardziej wakacyjnie. Jeśli jedna z drużyn zagra na swoim normalnym poziomie, będzie zdecydowanie bliżej zwycięstwa. Wszystko więc zależy od nastawienia.

A naprawdę warto grać swoje – zwłaszcza w obliczu tych słabszych form rywali – bo daje to możliwość podskoczenia w tabeli. Niestety w wyniku dwóch porażek spadliśmy na dziesiąte miejsce. Wyprzedziła nas Korona. My cały czas mamy szansę na gonienie – w wypadku wygranej wyprzedzimy Pasy w tabeli. Cały czas też kibiców interesuje korespondencyjna walka z Motorem. To wszystko jest w zasięgu ręki, tylko trzeba utrzymywać swój poziom do końca sezonu.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Porażka po rzutach karnych

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Lukas Klemenz 2028!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Lukas Klemenz, po Zrelaku oraz Galanie, jest kolejnym zawodnikiem, który przedłużył kontrakt w czasie zgrupowania w Turcji. Obrońca podpisał nową umowę, która będzie obowiazywać do czerwca 2028 roku i zawiera opcję przedłużenia.

Klemenz do GKS Katowice powrócił po naszym awansie do Ekstraklasy i stał się jedną z czołowych postaci w bloku obronnym. O ile zeszły sezon można uznać za dobry, tak obecny jest jednym z najlepszych w jego karierze. 30-latek wystąpił jesienią w 17 spotkniach i strzelił 4 bramki. W sumie w GieKSie wystąpił w 70 meczach (w tym 38 w Ekstraklasie), zdobywając w nich 7 bramek (w tym 5 w najwyższej klasie rozgrywkowej).

Lukas Klemenz został Piłkarzem Roku 2018 w plebiscycie Złote Buki. Gratulujemy nowej umowy i liczymy na dobre spotkania w trójkolorowych barwach.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga