Siatkówka
Nasz pierwszy rywal w fazie play-off
Zbliżamy się powoli do kulminacyjnego punktu sezonu czyli fazy play-off, więc najwyższa pora przyjrzeć się troszkę bliżej naszemu pierwszemu przeciwnikowi.
Klub Przyjaciół Siatkówki Siedlce (tak brzmi pełna nazwa naszego rywala) to następca sekcji męskiej piłki siatkowej klubu UKS „Ósemka” Siedlce istniejącego od 1994 roku. Klub wypłynął na szersze siatkarskie wody dopiero w 2006 roku kiedy to odkupił prawa do gry w II lidze od MKS-u MDK Warszawa i wspierany przez firmę Elmo, zagrał od tego sezonu pod jego nazwą. W tych kilku sezonach, klub z Siedlec regularnie występował w play-offach grupy III drugiej ligi, ale bez awansów do turnieju mistrzów poszczególnych grup.
21 kwietnia 2010 roku klub zmienił nazwę na obowiązującą dzisiaj, ale po skończeniu sezonu 2010/11 zespół siedlecki ponownie przejął licencję, tym razem na grę w I lidze od zespołu Jadar Radom, wprowadzając człon „Jadar” do swojej nazwy. Pierwszy sezon w I lidze ekipa z Siedlec zakończyła na ósmym miejscu przegrywając w pierwszej rundzie play-off z AZS-em Stalą Nysa 0:3 w meczach, nie wygrywając żadnego seta! W kolejnym sezonie spisali się jeszcze gorzej, broniąc się przed spadkiem w fazie play-out, gdzie okazali się lepsi od Energetyka Jaworzno 3:0 w meczach, zajmując ostatecznie dziewiątą lokatę.
Najlepszym sezonem w krótkiej, najnowszej historii klubu okazał się ten z roku 2013/14 gdzie KPS Siedlce zajął drugie miejsce. W pierwszej rundzie siedlczanie pokonali 3:0 Ślepsk Suwałki, w półfinale okazali się lepsi 3:1 od MKS-u Będzin, który potem i tak otrzymał licencję na grę w PlusLidze, a w finale przegrali 2:3 z Camperem Wyszków. Ostatni sezon 2014/15 to powrót klubu z Siedlec na wcześniejszą pozycję, ponieważ zajęli w nim odległe dziewiąte miejsce, którego byli również bliscy w bieżących rozgrywkach.
KPS Siedlce to mieszanka młodości z doświadczeniem. Do tych pierwszych możemy zaliczyć Łukasika, Wosia czy Szaniawskiego byłego absolwenta spalskiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego, łącznikiem między tymi grupami jest Wdowiak, który ma już za sobą występy w siatkarskiej Lidze Mistrzów w barwach Skry Bełchatów. Doświadczonymi są m.in. Milewski, Gutkowski mający za sobą grę w Czarnych Radom czy Krzywiecki mistrz I ligi z Victorią Wałbrzych z zeszłego sezonu. Najbardziej znanym siatkarzem ekipy z Siedlec jest Wojciech Kaźmierczak z dużym doświadczeniem PlusLigowym, przez kilka lat związany z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle oraz mający występy też m.in. w Treflu Gdańsk i AZS-ie Częstochowa. Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie grali w klubie z Siedlec nasi dwaj obecni siatkarze czyli Paweł Pietraszko i Karol Butryn.
Kadra KPS-u Siedlce
Rozgrywający: Adam Szałański, Piotr Milewski, Szymon Sawicki
Przyjmujący: Paweł Rejowski, Piotr Łukasik, Kamil Gutkowski, Maciej Krzywiecki
Atakujący: Damian Wdowiak, Mateusz Ogrodniczuk
Środkowy: Łukasz Wysocki, Wojciech Kaźmierczak, Kamil Szaniawski
Libero: Jakub Woś
Klub Przyjaciół Siatkówki Siedlce
barwy: czarno-biało-czerwone
rok założenia: 2010 (kontynuacja klubu „Ósemka” z roku 1994)
adres: ul. Niepodległości 10A; 08-110 Siedlce
hala: ARM Siedlce, ul. B. Prusa 6; 08-110 Siedlce
Prezes: Marian Burzec
Trener: Witold Chwastyniak
II trener: Maciej Nowak
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


Najnowsze komentarze