Dołącz do nas

Piłka nożna

Noty i opisy po Puszczy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po raz kolejny rzygać się chce na myśl o opisywaniu tej bandy pajaców przywdziewających koszulki z herbem GKS Katowice. Niestety nie możemy nic na to zaradzić, nie możemy zamknąć strony. Więc tradycyjnie kilka słów o tych miernotach…

Sebastian Nowak – 5
Niby jakoś bramek nie zawala, niby kiksów nie robi, ale coś nam mówi, że wsadzi kiedyś zespół na minę. To raczej przeczucie, ale ten golkiper nie gwarantuje spokoju. W meczu puścił dwa gole, bez większej winy. Jednak spektakularna interwencja.

Tomasz Mokwa – 2
Nie wiemy naprawdę, jak ten człowiek utrzymał się przez kilkadziesiąt spotkań w ekstraklasie. On jest słaby, zwyczajnie, po ludzku słaby. Nie umie grać 1 na 1. Nie udziela się w ogóle w ofensywie. Po prostu jedna wielka piłkarska bieda. Przy pierwszym golu wyskakiwał z rywalem do piłki, ale jest za niski, by cokolwiek zrobić. Niestety to nie wszystko. Przy drugim golu skompromitował się najpierw zupełnym nieogarnięciem tego co się dzieje na skrzydle, ale gdy zaasekurował go Midzierski, jego psim obowiązkiem było gonienie Ryndaka. Niestety Mokwa sobie poczłapał w pole karne. Chłopie, jak ci się nie chce biegać, to po prostu spadaj z tego klubu…

Mateusz Kamiński – 4
To nie był Kamiński z Legnicy. Obaj stoperzy grali słabo. Przy pierwszym golu nie było Kamińskiego zupełnie w centrum wydarzeń. Przy wspomnianej interwencji Nowaka dał się przeskoczyć rywalowi. A mogło być dobrze, bo miał sytuację bramkową w pierwszej połowie. Słabo.

Tomasz Midzierski – 4,5
Podobnie jak Kamińskiego, i Midzierskiego nie było w tych miejscach, w których być powinien. Nie zdołał skutecznie zaasekurować także przy drugiej bramce. Bardzo przeciętnie.

Mateusz Mączyński – 3,5
Objechany jak dziecko przy pierwszej bramce. Jest trochę lepszy od Mokwy, ale to akurat po pierwsze żaden wyczyn, a po drugie nic wielkiego. Nie dał nic zespołowi.

Paweł Mandrysz – 5,5
Tradycyjnie – średni mecz i zrobiony gol. Gdyby nie Paweł mielibyśmy zero po stronie zysków. Znów się rozpędził i zrobił 50-metrowy rajd. Podanie niecelne, ale w efekcie prowadzące do zdobycia gola.

Lukas Klemenz – 3
Graliśmy z Puszczą bez tego zawodnika. Zagubiony, nie daje jakości ten drużynie, miota się, nie daje nic w defensywie ani ofensywie. Bieda.

Rafał Kuliński – 5
W pierwszej połowie najlepszy w zespole, zarówno w grze, jak i dobrze wykonywał stałe fragmenty. Naprawdę mógł się podobać. W drugiej się popsuł i zagrał żenadę. Odpuścił kompletnie Orłowskiego, który wbiegał w pole karne, a wyjściowo był za naszym zawodnikiem.

Andreja Prokić – 4
Jeśli trener twierdzi, że Andreja jest lepszy na skrzydle niż w ataku i tu go ciągle wystawia, to ktoś z nas dwóch źle ocenia możliwości Serba. Piłkarz gra chaotycznie, choć kilka razy próbował dośrodkować po ziemi, ale robił to nieprecyzyjnie, a i koledzy mu nie pomagali. Zmieniony w przerwie. Ten zawodnik jak gra, to musi grać w ataku.

Grzegorz Goncerz – 5,5
Powrót do składu okraszony golem. Plus nawet solidna walka. Ale poza tym średnio, a w drugiej połowie już słabo

Jakub Yunis – 3
Efektywności zero i za chwilę się okaże, że mamy jakieś drewno w drużynie. Zawodnik trochę na siłę znalazł się w GieKSie i to widać. Na razie nie podniósł ani trochę jakości beznadziejnej formacji ofensywnej z zeszłego sezonu.

Armin Cerimagić (grał od 46. minuty) – 2
Beznadziejny występ. Nic nie dał zespołowi i jeszcze spartaczył stałe fragmenty.

Wojciech Kędziora (grał od 74. minuty) – niesklas.
Dziadek nie wniósł nic pozytywnego do gry zespołu i nie zapamiętaliśmy go z żadnej okazji.

Dawid Plizga (grał od 77. minuty) – niesklas.
Podobnie jak Kędziora, Dawid wszedł i ch… zrobił.

25 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

25 komentarzy

  1. Avatar photo

    obiektywny

    12 sierpnia 2017 at 08:33

    Kiedy ocenicie Cygana?

  2. Avatar photo

    Ksawery

    12 sierpnia 2017 at 09:04

    Niechce bronić tu grajków ale trener Mandrysz nie jest tu bez winy. W meczu u siebie z beniaminkiem wychodzimy jednym napastnikiem. W składzie mamy 5 obrońców z czego się śmiali nawet komentatorzy polsatu. W każdym meczu na 0:0 a tracimy po 2 gole u siebie. Nie podoba mi się ten trenejro.

  3. Avatar photo

    Ksawery

    12 sierpnia 2017 at 09:06

    Za tydzień w dupe na Rakowie. Zawodnicy i trenejro już pewnie robią kupsko w gacie 😉

  4. Avatar photo

    obiektywny

    12 sierpnia 2017 at 09:10

    Ksawery uważaj bo Cię zaraz zjadą, że obwiniasz trenera. Dla niektórych to bóg ale za kilka kolejek będą sami go zwalniać, narazie obrywa sie piłkarzom, ciekawe kiedy zaczną bluzgać na Ciamajdę.

  5. Avatar photo

    bce

    12 sierpnia 2017 at 11:09

    Kura… co to za oceny. Max 5- Mandrysz, 4-Kuliński, 3-Gonzo. Reszta niech wypierdala. Trenera będe na razie bronił a kim ku.. ma on grać skoro Motałą mu sprowadził de.. . Wypierdolić Motałę. Cygan firmuje cały GKS Katowice. Bale, Siate, Hokej i Szachy. A chu.. oddawać za bilety. Jestem sadomasochistą i będe jeździł dalej na szpile i mam prawo ich jebać za to płace. Będzie dobrze to i brawa są. Gonzo weź z powrotem opaskę kapitana bo ten ciul na to nie zasługuje. Jest poprawa mała w twojej grze. Z kim my chcemy wygrać w tej lidze?

  6. Avatar photo

    Dawid

    12 sierpnia 2017 at 11:30

    Wszyscy śmiali się i wyszydzali Foszmańczyka i Zejdlera, a gdy ich zabrakło to nie mieliśmy już nawet pół sytuacji bramkowej. Sytuacja jest obecnie taka że naprawdę nie ma kto grac w tej drużynie. W bramce można i w zasadzie należy wystawić Abramowicza bo Nowak jest tak drewniany, że każde jego podanie nogą to herzklekot na trybunach. Na bokach obrony kompletne zera – najlepiej by było jakby i z lewej i prawej grał Frańczak, który jest też przeciętny ale i tak dużo lepszy od Mokwy i Mączyńskiego. Na stoperach muszą grać Midzierski i Kamiński bo innych po prostu nie ma. Środek pomocy jak z zeszłego sezonu – Foszmańczyk, Zejdler, Kalinkowski. Na bokach Mandrysz i może ten młody Skrzecz. W ataku Prokić. Ten skład i tak ni zagwarantuje nic więcej jak 10-12 miejsce

  7. Avatar photo

    Max von Ogon

    12 sierpnia 2017 at 11:41

    Ocenić Cygana! Menda i pornogrubas. Wyp…. Boczek z Kiepskich

  8. Avatar photo

    mariusjno

    12 sierpnia 2017 at 12:15

    A może by tak na jakiś czas zrezygnować z tych not i opisów a tylko opisywać po każdym meczu zawodnika który byl wyróżniający się od wszystkich.bo dla was redakcji mniej czasu zajmie wypisywanie tym wypocin na temat każdego z osobna i wkurwia… Sie na tym co wydarzyło sie podczas meczu.

  9. Avatar photo

    lukasz

    12 sierpnia 2017 at 12:53

    Emocje biorą nad wami góre. Nademna też bo patrzac wczoraj na gre boli wszystko. Po pierwsze boli to ze strzelamy gola mimo ze uczciwie przyznajac jestesmy slabsi, i po tym golu nagle sie cofamy. Cofamy jak dzieci ktore nie rozumieja ze skoro rywal naciska przez caly mecz (Wzorowy pressing Puszczy przez niemal caly mecz) to kurwa w koncu ta bramke strzeli. Nasi kopacze w koncu oczywoscie stracili bramke i dopier owtedy troszke poszli pressingiem do przodu. KURWA – to sa zdaje sie inteligentni ludzie i nie potrzebuja zeby ktos im z boku podpowiadal takie proste rzeczy !!! Drugi gol to kompletne kuriozum – polowa druzyny przyglada sie jak Puszcza urzadza sobie rajd na lewej stronie … To wrecz niemozliwe ze Ci pilkarze sa zawodowcami. Nie chce z nich juz szydzic ale problem jest powazny – WSROD NICH NIE MA PRZYWODCY, oni sami nie wiedza jak maja grac na boisku. ZERO INTELIGENCJI BOISKOWEJ, woli zwyciestwa, wiary w siebie, oni nie beda dobrze grac poki do szatni nie wejdzie ktos kto im w glowie pouklada. Trener to jedno, ale mam nadzieje ze wzmianka Midzierskiego w wywiadzie odnosnie psychologa to prawda. Oby tak bylo ze ktos zatrudni wachowca bo nie jestem w stanie uwierzyc ze chlop ktory jest ograny jak na nasze warunki w ekklasie (Mokwa) czy ktos kto jest solidnym graczem 1 ligowym (Klemenz Midzierski Plizga) i kilku tych co pozostalo nie sa w stanie prosto kopna pilki.

  10. Avatar photo

    lukasz

    12 sierpnia 2017 at 13:12

    A po koncowym gwizdku widac kto ma jaja w tej druzynie … Ten co przyszedl do nas miesiac temu. I za to szacunek dla niego. Ale reszta ?

  11. Avatar photo

    hajna

    12 sierpnia 2017 at 14:07

    Jakoś nie widzę za co ta 5 dla tego drewna Nowaka 3 max Mączyński 2 Mokwa 2 za grę obronną 4 za konstruowanie akcji Kamiński 3 lepszy Klemens na tej pozycji dla Kamińskiego ława lub prawa obrona o ile wyrobi sie tam kondycyjnie.Jojko i dyrektor sportowy wypad z klubu pierwszy foruje drugi rok drewnoNowaka drugi za fatalne zakupy i brak przygotowania kondycyjnego po zaciągu do Gieksy smierdziela.

  12. Avatar photo

    tomek

    12 sierpnia 2017 at 15:10

    Trzeba wyjeba Ciamajde Cygana i motale natychmiast

  13. Avatar photo

    antyGrzyb

    12 sierpnia 2017 at 19:41

    Cała ta banda nie zasługuje na żadną ocene niż ZERO. A temu całemu niby trenerowi to tylko WPIERDOL. Cyganowi za barierki jak na Krakowskim Przedmieściu tez WPIERDOL PISOWSKIEJ KURWIE

  14. Avatar photo

    Greg

    12 sierpnia 2017 at 20:57

    Co wy pierdolicie Mandrysz juz robił nie jeden awans chop ma poukładane w głowie i doświadczenie
    Zejdźcie na ziemie Klopp przyjdzie do Gieksy tu trzeba motale wyjebac za 2 sezon nieudanych transferów
    Zawodnicy są marni nie maja umiejętności na awans i żadne ciśnienie tego nie zmieni nasza Gieksa jest średniakiem w tej śmiesznej lidze i awansu nie będzie trzeba dać spokojnie trenerowi pracować

  15. Avatar photo

    Mario1964

    12 sierpnia 2017 at 22:36

    Nowak 5 wez sie chopie ogarnij za te 2 cioty co wpuscił 😀 !!!! Abramowicz na bramke a tego ciamajde na ławe!!! Pozdro

  16. Avatar photo

    Berol

    13 sierpnia 2017 at 02:40

    tylko po ch… ta transmisja i znów wstyd na cały kraj my do tego kału juz przywyklismy ale po co znów robic polewe z tego klubu na cały kraj ,uszy w dół upokorzen ciag dalszy to sie w pale nie miesci…brak słów serio brak mi słów….

  17. Avatar photo

    Mecza

    13 sierpnia 2017 at 09:26

    Na tą chwilę wyklarował się drugi kandydat do spadku. Najlepiej aby wszystkie mecze grali na wyjeździe, tam są mniejsze oczekiwania i większa szansa na jakieś punkty. Ciekawe czy udźwigną presję walki o pozostanie.

  18. Avatar photo

    obiektywny

    13 sierpnia 2017 at 09:29

    Greg jak dasz Mandryszowi spokojnie pracować to przyzwolisz na jeszcze większą kompromitację klubu, ileż można dawać czasu i szansy. Człowieku my już od 10 lat budujemy ekipę na ekstraklasę.Przed nami wchodziły ekipy, które wcale nie miały mocnych drużyn może tylko Lubin. Czy ktoś myślał rok temu, że Sandecja wejdzie? Mandrysz właśnie ma za spokojnie i dlatego nawet sparingu nie wygrał ze słabymi klubami.

  19. Avatar photo

    lukasz

    13 sierpnia 2017 at 10:02

    obiektywny co Ty piszesz? Mandrysz mial czs? 1,5 miesiaca w klubie a Ty piszesz ze ona mial czas? Wywalcie go i potem zatrudnijcie nie wiem kogo i za miesiac znowu wypad bo hujowe wyniki. Eksperci od FM-a do kurwy nedzy. Popierdolilo juz niektorych, usiadz ochlon i przestan pierdolic. Widac ze jest hujnia ale jak zwolnisz trenera to myslsiz ze to cos da ? Kurwa gosciu na jakim swiecie Ty zyjesz i wszyscy ktorzy podzielacie taka opinie. To nie jest fabryka srubek. Zobacz najpierw prsonalnie jak to wyglada – slaby Yunis, slaby Kedziora, Gonzo widac ze wychodzi z mega dolka (oby) ale ataku praktycznie nie ma. Skrzydla (Prokic) niby jest wiatr ale efektu nie za wiele, no i obrona i pomoc – chaos i niepewnosc pilkarzy ktorzy wczesniej grali juz nawet poziom wyzej. Trzeba czasu, oby tylko sie utrzymali a drugiej szansy i tak im nie dam bo zmarnowali ja jakies 4 czy 5 lat temu…

  20. Avatar photo

    obiektywny

    13 sierpnia 2017 at 14:23

    Mandrysz ma takich piłkarzy jaki sobie sprowadził. 1,5 miesiąca to mało?, w innych klubach przebudowali całe drużyny i mieli tyle samo czasu więc o co Ci chodzi? Łukasz ochłoń, nie piszę nic o zwolnieniu trenera. Spokojnie pracować pozwolił właśnie Ciamajda i stąd taki efekt.

  21. Avatar photo

    tomek

    13 sierpnia 2017 at 15:12

    zwolnic Ciamajde

  22. Avatar photo

    MARCIN

    13 sierpnia 2017 at 16:53

    .. Dla mnie to jest też dziwne że taki np . Furtok nie ma gdzieś znajomości za granicą, jakichś starych znajomych żeby nam kogoś sensownego polecili. W dupie to ma czy co?

  23. Avatar photo

    Stefan

    13 sierpnia 2017 at 21:33

    Marcin ,z piłkarzy których oferowano GieKSie sprowadzono jedynie Plizge.Niestety Motala z Cyganem ,albo nie chcieli albo nie mają za co wziąść lepszych?a nazwiska były naprawdę konkretne .Szkoda zwlasza tych zagranicznych graczy bo z Polakami nic nie wyjdzie.S9

  24. Avatar photo

    Hanys

    13 sierpnia 2017 at 22:11

    Cała gra kopaczy z kontraktami GKS jest adekwatna do przywdziewanych przez nich szmat z pseudo herbem naszego ukochanego klubu. Chyba, że miłościwie nam panujący prezesina Cygan zmienił w przerwie ligowej barwy i herb (likwidując zieleń w barwach i herbie). Dlatego nie martwi mnie gra tych patałachów, tylko działania prezesiny i prazytencika Krup-ka który zmienia barwy i herb naszej ukochanej GKS-y.

  25. Avatar photo

    MARCIN

    14 sierpnia 2017 at 17:01

    Przydali by się nam tacy jak np; Augustyniak, Bonin, Łobodziński, Trochim tacy doświadczeni !

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Witek: Każdy może zostać mistrzem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.

Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.

We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.

Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.

Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.

Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.

Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.

Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.

Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga