Piłka nożna
Noty i opisy po Stali Rzeszów
Takich ocen jeszcze w historii nie było! Najwyższa średnia drużyny oraz historycznie najwyższa ocena kibiców dla jednego zawodnika. Pisać tego posta po meczu ze Stalą to czysta przyjemność.
Dawid Kudła – 7,80
W zasadzie głównie mógł oglądać tik toki, ale jak już został zatrudniony, to poradził sobie wzorowo.
Marcin Wasielewski – 7,74
Wydawało się, że boisko opuścił z urazem, ale występ świetny. Wysoko atakował rywali i wybijał im z głowy próby rozgrywania ataków.
Bartosz Jaroszek – 7,05
Dobry występ w defensywie, zakończony urazem, przez co zmieniony w trakcie meczu. Czasem mógłby nieco spokojniej rozegrać, zamiast wybijać.
Arkadiusz Jędrych – 7,69
Można powiedzieć, że dyrygent Filharmonii Śląskiej. Bardzo dobry występ. Pewny punkt zespołu, tym razem bez bramki.
Aleksander Komor – 7,86
Kapitalny mecz, a wypad w drugiej połowie przy wysokim prowadzeniu pod bramkę rywala i presja na naszych zawodników, że dalej atakujemy, robiła wrażenie.
Mateusz Marzec – 8,55
Nie widać było braku Rogali. Doskonały mecz, w dodatku zdobył bramkę, którą wielokrotnie będziemy wspominać – perfekcyjny strzał, po świetny przyjęciu.
Oskar Repka – 8,27
Jak on gra w środku, to Kozubal jest innym człowiekiem. Niczym starszy brat, który rozgania towarzystwo, aby młody mógł się swobodnie pobawić. Również z golem.
Antoni Kozubal – 8,50
Do czasu jego bramki mecz był wyrównany…;) Bardzo dobrze operował w środku z piłką i wracał pod grę. Czasem kręci głową jak sowa, upewniając się, że nikt go nie atakuje.
Adrian Błąd – 8,20
W korporacji zrobiliby z niego Project Managera, bo za każdym razem był pierwszym doskakującym do rywala i zmuszał swój zespół do ataku. W sumie duże zmuszanie to nie było, bo koledzy szli za nim w ciemno i dzięki właśnie agresywnym pressingom w tym meczu, wynik wyglądał tak, jak wyglądał. Co ciekawe schodził w 76. minucie, nie wykazując oznak zmęczenia, co przy tej intensywności napawa optymizmem przed kolejnymi meczami. Szkoda, że nie zdobył bramki, bo popisał się świetnym strzałem w podobnej akcji do Marca, ale bramkarz poradził sobie z tym uderzeniem. W protokole zapisane dwie asysty.
Mateusz Mak – 9,71
Hattrick klasyczny oraz dwie asysty dały za ten mecz kosmiczną ocenę, bliską maksymalnej. Występ świetny, doskonały, kapitalny. Oby to tylko nie był jednorazowy przebłysk, a sądząc po jego wypowiedziach, ktoś musi zadbać o to, aby brat był na wszystkich pozostałych meczach tego sezonu, a będzie dobrze.
Sebastian Bergier – 8,42
Również dołożył bramkę, wykorzystując błąd rywala w rozegraniu. Przyzwyczaił nas do tego, że przy Bukowej jest napastnik na miarę drużyny z czuba tabeli. Mam nadzieję, że klub ma już przygotowane opcje zatrzymania go u nas, bo widać, że i trybunom służy jego gra i sam zawodnik świetnie czuje się w Katowicach.
Jakub Arak – bez oceny (zagrał od 61. minuty)
Znów wejście kończy golem. Co tu dużo mówić, na sektorze 4 niosła się przyśpiewka uwzględniająca jego nazwisko. Świetnie, niech da coś drużynie na sam koniec, a mimo tego trudnego sezonu zostanie zapamiętany pozytywnie.
Szymon Krawczyk – bez oceny (zagrał od 61. minuty)
Dobra, aktywna zmiana, choć darowałby sobie zagrania typu „padolino” w polu karnym rywala, które nam zaprezentował i za które otrzymał żółtą kartkę.
Shun Shibata – bez oceny (zagrał od 73. minuty)
Pozytywna zmiana. Starał się pograć piłką i również powalczyć o bramki.
Bartosz Baranowicz – bez oceny (zagrał od 76. minuty)
Zmiana w środku pola. Co prawda rywal już był mocno zniechęcony do grania, ale widać, że zależało mu, aby utrzymać poziom kolegi, którego zastąpił.
Christian Aleman – bez oceny (zagrał od 76. minuty)
Ma jakieś problemy ze zdrowiem i ważne, żeby łapał minuty, aby być do dyspozycji trenera. Nie była to wybitna zmiana, ale nie ma co narzekać po takim meczu.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze