Piłka nożna
Noty i opisy po Widzewie
GieKSa w doliczonym czasie gry straciła bramkę i przez to musieliśmy się zadowolić jednym punktem w meczu z Widzewem. 50 proc. z Was wskazało, że najlepszym piłkarzem GKS Katowice był w tym spotkaniu Oskar Repka.
Dawid Kudła – 5,31
Świetne wybicie na początku spotkania, po którym mieliśmy doskonałą sytuację bramkową. Ciężko ocenić, co mógł zrobić więcej przy bramce – było to nieprzyjemne dośrodkowanie po rykoszecie. Fatalnie zachował się w 24. minucie, ale koledzy dwukrotnie naprawili jego błąd, przyjmując strzały na siebie. Klasowa interwencja w 41. minucie, która dała zespołowi siłę do zdobycia bramki, dwie minuty później. Wyszedł ryzykownie na początku drugiej połowy, ale dał dobre, zaskakujące podanie do Bergiera.
Marcin Wasielewski – 7,56
Szkoda, że został zablokowany po podaniu Błąda. Co za bramka! Doskonale wykorzystał zamianę miejscami z Rogalą. Dobrze i często wychodził do przodu. Dał idealną piłkę do Galana w końcówce, ale ten strzelił w bramkarza.
Marten Kuusk – 6,35
W pierwszej połowie większość akcji była prowadzona drugą stroną, więc nie miał tak dużo pracy jak Klemenz. Poprawnie w obronie, gorzej z rozgrywaniem. Niestety nie zdołał zablokować strzału rywala.
Arkadiusz Jędrych – 6,15
Obronił strzał rywala, ratując zespół przed stratą gola. Później również brał na siebie strzały rywala i świetnie spisywał się w defensywie.
Lukas Klemenz – 5,29
Po dośrodkowaniu piłka pechowo odbiła się od jego nogi i dotarła do rywala, a ten zdobył bramkę z bliska. Zdarzało mu się wybijać przy rozegraniu rywalom pod nogi.
Grzegorz Rogala – 5,5
Szkoda, że w 6. minucie dogonił go rywal, bo otrzymał świetne podanie od Repki. W obronie Widzew na jego stronie robił, co chciał. W 33. minucie tak nieudolnie wybił piłkę w polu karnym, że podał pod nogi przeciwnika, a sam się wywrócił. Zdołał przyjąć na bark strzał, który zmierzał do bramki oraz świetnie rozpoczął akcję bramkową na prawym skrzydle. Zszedł z urazem w 80. minucie. Wielka szkoda, bo druga połowa była bardzo dobra.
Oskar Repka – 7,66
Po wybiciu Kudły na początku meczu dobrze dograł do Bergiera w pole karne. Chwilę później idealnie zagrał do Rogali na wolne pole. Strzelił bramkę, bo świetnie znalazł się w polu karnym i wykorzystał zgranie partnera po zamieszaniu. Świetny mecz, chociaż w doliczonym czasie gry miał możliwość zablokowania rywala, ale piłka uciekła i tuż po tym straciliśmy gola.
Mateusz Kowalczyk – 6,89
Świetna gra bez piłki. Bardzo często szukał gry. Wywalczył rzut wolny tuż przed polem karnym rywala. Po jego wyrzucie z autu zdobyliśmy bramkę. Później mniej widoczny, ale świetnie poszedł z akcją w 85. minucie, po której mieliśmy groźny rzut wolny, a rywal zarobił kartkę.
Adrian Błąd – 6,56
W 7. minucie wyłożył piłkę na strzał Wasielewskiemu przed polem karnym. Świetna asysta do Wasielewskiego – w ciemno poszedł pomóc koledze, przejął piłkę i dograł. Bardzo dobry, ambitny występ.
Bartosz Nowak – 6,15
Aktywny od początku, ale liczba błędów ogromna. W jednej akcji strzelił prawdopodobnie w okno Lukasowi Podolskiemu. W 75. minucie kapitalnie technicznie uderzył, wszyscy mierzyli piłkę wzrokiem, ale ta niestety przeleciała minimalnie obok słupka. Minutę później podał piłkę do pustej, zamiast strzelić i jakimś cudem nie zdobyliśmy bramki.
Sebastian Bergier – 5,42
Szkoda sytuacji na samym początku, w której nie strzelał, ale dogrywał do Rogali. Strzał z wolnego z dobrej pozycji w mur. Zgrał piłkę do Repki notując asystę. W drugiej połowie częściej miał piłkę i od razu było widać większą pewność w zagraniach. Zszedł w 73. minucie.
Borja Galan – bez oceny (zagrał od 73. minuty)
Od razu po wejściu mógł zarobić żółtko. Szkoda jego strzału z końcówki, kiedy bramkarz na raty obronił strzał.
Alan Czerwiński – bez oceny (zagrał od 80. minuty)
Ratował się faulem przed kontrą i dostał żółtą kartkę.
Mateusz Marzec – bez oceny (zagrał od 90. minuty)
Niestety jego nieudane wybicie spowodowało stratę bramki.
Jakub Arak – bez oceny (zagrał od 90. minuty)
Niczym się nie wyróżnił.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
W niedzielę w Krynicy na półfinale Pucharu Polski w sektorze przeznaczonym dla kibiców GKS Katowice pojawił się komplet – 317 fanów (w tej liczbie wsparcie Banika Ostrava (50) oraz JKS Jarosław (1)). Oprócz tego trójkolorowi sympatycy zasiedli także na „neutralnych” sektorach. Zapraszamy do wideo z dopingu.


Malga
18 września 2024 at 13:19
Dlaczego redakcja nie napisała, że Marcin Wasielewski w Top „11” 8 kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasa. To chyba duma dla GKS.
kosa
18 września 2024 at 15:18
Redakcja składa się z osób, które mają ograniczone moce przerobowe – robią to wolontariacko (nikt na stronie nie zarabia), poświęcają swój prywatny czas i nie są w stanie śledzić wszystkiego i pisać o wszystkim.
Jest to oczywiście powód do dumy, proszę pogratulować Marcinowi.