Piłka nożna
Oceny za mecz ze Stalą Mielec
Katowice doświadczyły wesołego dla gospodarzy powrotu Ekstraklasy, ponieważ GieKSa wygrała 1:0 ze Stalą Mielec. Waszymi głosami MVP spotkania został wybrany strzelec jedynej bramki w tym spotkaniu, Marcin Wasielewski, który zdobył prawie 65% głosów.
Dawid Kudła (ocena kibiców: 7,25; ocena redakcji: 7,25) – W pierwszej połowie bezrobotny. W 79. minucie zdołał wybić potężną piłkę zmierzającą w światło bramki.
Marten Kuusk (ocena kibiców: 7,01; ocena redakcji: 7) – Na swojej flance był nie do przejścia, utrzymał swój poziom. W 24. minucie oddał sytuacyjny strzał, choć lekko niecelny.
Arkadiusz Jędrych (ocena kibiców: 7,27; ocena redakcji: 7) – W 38. minucie wykopał piłkę z prędkością świetlną w trybuny, asekurując bardzo złe zachowanie Błąda.
Alan Czerwiński (ocena kibiców: 6,47; ocena redakcji: 4,25) – W pierwszej minucie już miał na swoim koncie dwa niedokładne zagrania, do tego dołożył asekuranckie podanie zamiast kontrataku. W 28. minucie znów zaliczył dublet tragicznych podań, tym razem w tercji ofensywnej. W 69. minucie niepotrzebnie przepuścił piłkę przy kontrze, co zatrzymało akcję. W 79. minucie w pojedynkę powstrzymał dwójkę rywali na skrzydle.
Oskar Repka (ocena kibiców: 8,10; ocena redakcji: 7,25) – Zepsuł dobrze zapowiadającą się akcję zbyt długim namysłem w okolicach trzeciej minuty. W 10. minucie rozpoczął przygotowanie sobie piłki małymi kroczkami, po czym huknął z dystansu minimalnie obok słupka. W 13. minucie brawurowo wyszedł spod pressingu, choć kilka razy podniósł ciśnienie. W 18. minucie niczym walec rozjechał defensora gości, dając tym szansę Bergierowi na groźny strzał. W 25. minucie zepsuł dobrze zapowiadającą się kontrę złym podaniem w jedynego obrońcę na flance. W 29. minucie po profesorsku zagrał za linię obrony do Wasielewskiego. W 65. minucie trafił w poprzeczkę z dystansu. W 80. minucie nie zdołał pokonać bramkarza w sytuacji sam na sam. Dobrze wypuścił Kowalczyka za linię obrońców pod koniec spotkania.
Mateusz Kowalczyk (ocena kibiców: 7,63; ocena redakcji: 5) – Niestabilny występ. Z jednej strony dyktował tempo gry i był stabilnym punktem rozegrania, z drugiej zaliczył dużo nieudanych zagrań w defensywie. W 43. minucie po jego próbie wybicia aż trener Rafał Górak chciał złapać się za głowę. W 51. minucie rywal zrobił nim kółeczko, bezradny był w odbiorze piłki. W 64. minucie zmarnował kontratak, nie podejmując ryzyka wcześniejszej centry.
Borja Galan (ocena kibiców: 6,97; ocena redakcji: 6,75) – Pokazał się po przerwie zimowej świetnym wślizgiem, za który zebrał gromkie brawa. W 14. minucie oddał kiepski strzał, choć po nie najlepszej centrze. Podobnie niegroźnie spróbował z dystansu trzy minuty później, prosto w rękawice golkipera. Na rozpoczęcie drugiej połowy powalczył o piłkę, a później, mimo oporu rywala, wykonał szybki wrzut z autu, rozpoczynając kontrę. W 54. minucie pokazał pełnię swoich możliwości, mijając rywala i wrzucając wprost na głowę Bergiera. Później powrócił za kontratakiem i powstrzymał go. Pod koniec spotkania kilkukrotnie celnie dośrodkowywał.
Adrian Błąd (ocena kibiców: 6,99; ocena redakcji: 6,75) – Jak to Błąd, starał się być wszędzie i wychodziło mu to co najmniej dobrze. W 34. minucie stracił piłkę przy prostym zwodzie. W 39. minucie nie trafił w piłkę, przez co Arkadiusz Jędrych musiał zaryzykować opuszczeniem pozycji. W 81. minucie zupełnie nie wyszedł mu przerzut piłki.
Bartosz Nowak (ocena kibiców: 8,02; MVP redakcji, ocena redakcji: 8,75) – Popisał się dryblingiem w 2. minucie mimo szarańczy rywali. Kolejny rajd zanotował 20 minut później, tym razem bez efektów pod polem karnym. Szybki zwód i podanie prostopadłe z 41. minuty jego koledzy powinni zamienić na bramkę. Fenomenalnym podaniem otworzył drogę do bramki Marcinowi Wasielewskiemu w 62. minucie, prawdziwy profesor. Już kilka sekund po wznowieniu powtórzył swoją akcję, tym razem jednak jego koledzy nie zdołali się przedrzeć w pole karne. Przez całe spotkanie skutecznie pracował w defensywie, zdarzały się nawet skuteczne interwencje wślizgami.
Marcin Wasielewski (MVP kibiców, ocena kibiców: 9,07; ocena redakcji: 7,25) – Nie radził sobie najlepiej w asekuracji Czerwińskiego, co w 22 minucie poskutkowało bardzo groźnym dośrodkowaniem gości. W 37. minucie swoją katastrofalną próbą podania zdołał uciszyć nawet tak rozgrzane trybuny jak te przy Bukowej. Pod koniec pierwszej części wyłuskał piłkę od ostatniego obrońcy, dając szansę na szybką kontrę. Przy strzelonej bramce nie dał się przestawić i pewnie pokonał golkipera. Źle zaasekurował rzut rożny, jednak potem naprawił swój błąd i zyskał rzut wolny. Przez całe spotkanie walczył na swojej flance, nie dając chwili wytchnienia rywalom na żadnym etapie akcji czy to gospodarzy, czy to gości.
Sebastian Bergier (ocena kibiców: 6,70; ocena redakcji: 6) – Na samym początku meczu trzykrotnie prezentował umiejętności walki wręcz w polu karnym, będąc blisko oddania strzału. W 18. minucie bardzo dobrze uderzył, mając mało czasu na złożenie się. Swoim podaniem z końcówki pierwszej połowy całkowicie zaprzepaścił pracę Wasyla. Dobrze rozprowadził atak w 47. minucie. Jego strzał z 54. minuty trafił w słupek, był bardzo bliski zdobycia gola.
Szymczak (zbyt krótki występ, bez oceny) – Długa rozłąka z Bukową została zażegnana gromkimi brawami. Dobrze powalczył o posiadanie w 84. minucie, czego rywal się zupełnie nie spodziewał. Na zakończenie meczu urwał się obrońcom i uderzył przy słupku, niestety bez zdobyczy bramkowej.
Gruszkowski (zbyt krótki występ, bez oceny) – Zanotował dobry atak swoją flanką. W kluczowym momencie wyekspediował zagrożenie z pola karnego.
Aleksander Komor, Mateusz Marzec i Sebastian Milewski poza protokołem meczowym (i próbą przewrotki Olka) nie odcisnęli piętna w końcówce meczu.
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
















Najnowsze komentarze