Piłka nożna Prasówka
Odczarować dawną twierdzę. Media o meczu GKS – Pogoń
O dzisiejszym meczu GieKSy z Pogonią Siedlce możemy przeczytać:
ekstraklasa.net – Odczarować dawną twierdzę
Wyraźnym faworytem dzisiejszego pojedynku są katowiczanie, którzy w poprzedniej serii zdecydowanie wygrali w Bytowie z miejscową Bytovią (4:1) i aktualnie plasują się na 4. miejscu w pierwszoligowej tabeli. Przy Bukowej gra podopiecznych Kazimierza Moskala nie wygląda już tak efektownie. Co więcej, u siebie udało się wygrać w tym sezonie tylko raz, w 1. kolejce (2:1 z Widzewem Łódź)!
[…] Porażkę z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza (1:2) kibice mogą jeszcze przeboleć, ale kompromitacja z Wigrami Suwałki (0:1) i niespodziewany remis z Chojniczanką (1:1) już GieKSie nie przystoją.
mkppogonsiedlce.pl – Zapowiedź meczu – GKS:Pogoń
[…] Liczymy na formę z drugiej połowy spotkania z Olimpią Grudziądz. Wówczas biało-niebiescy pokazali, że potrafią przeciwstawić się nawet czołowej drużynie I ligi.
Po ośmiu kolejkach GKS zajmuje czwartą lokatę z dorobkiem trzynastu punktów. Miejmy nadzieję, że sytuacja tego klubu po dziewiątej kolejce się nie poprawi. Walczyć Pogoń, walczyć!
Daniel Purzycki: „Jesteśmy Kopciuszkiem w tej lidze”
Najbliższy mecz z Katowicami jest dla nas na pewno sporym wyzwaniem, bo jedziemy do byłego Mistrza Polski. Kibice GKS-u z pewnością chcieliby żeby zespół ponownie zagościł w Ekstraklasie i powrócił do lat świetności z poprzednich sezonów. Jak do każdego przeciwnika podchodzimy z pełną pokorą, koncentracją i motywacją. Posiadamy spory materiał jeśli chodzi o analizę gry naszego przeciwnika. Zawalczymy o kolejne trzy punkty, których tak dawno już nie zdobyliśmy. Pojawił się w nas głód zwycięstw. Chcemy w końcu sprawić sobie radość, a przede wszystkim sprawić radość kibicom, którzy w nas ciągle wierzą i nieprzerwanie nas wspierają.
sportowefakty.pl – GieKSa odczaruje Bukową?
[…] – Wiemy, że na własnym boisku rozczarowujemy i musimy zrobić wszystko, by zacząć wygrywać przy Bukowej. Ostatnio z beniaminkami nam nie szło, traciliśmy z nimi sporo punktów. Mam jednak nadzieję, że po zwycięstwie w Bytowie zaczniemy grać jak należy i pokonamy u siebie Pogoń. To jest nasz obowiązek – przekonuje Krzysztof Wołkowicz, skrzydłowy śląskiej drużyny.
Sport – Od teraz – tylko do właściwej siatki
[…] U nas mało kto próbuje z nami grać otwartą piłkę. Podobnie będzie zapewne w sobotę. Pogoń raczej wyczekiwać będzie na szybki atak. Tym ważniejsze byłoby szybkie zdobycie gola… – wzdycha Mateusz Kamiński. Może sztuka szybkiego „otwarcia wyniku” uda się właśnie jemu?
– Musimy dobrze wejść w mecz. Bez głupich strat, bez lekceważenia kogokolwiek. Spotkanie z Wigrami, w którym gra nie kleiła nam się od pierwszej minuty, było dla nas dobrą nauczką. Powtórki – wierzę – nie będzie… – zapewnia Mateusz Kamiński.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


a
20 września 2014 at 13:26
Były mistrz polski???
wit
20 września 2014 at 14:22
Myślałem, że tylko ja to widzę. .
johann
20 września 2014 at 15:32
sprawdzili na google, stadion jest w Chorzowie.
Maxine
22 września 2014 at 16:57
Thanks to my father who stated to me on the topic of this webpage, this weblog
is actually remarkable.
my site – Aaron Hale