Piłka nożna
Opinie z social mediów #12 – Stal
Kolejny mecz bez zwycięstwa, to już ponad dwa miesiące. Ile jeszcze? Tego nie wie nikt, ale kibice są wyraźnie niezadowoleni. Widać to w komentarzach i opiniach po ostatnim meczu.
X (dawniej Twitter)
GieKSiarz @GieKSiarz_
„GieKSa prowadzi 2:0 i koniec z końców remisuje 2:2 w końcówce jak frajerzy? Nowe nie znałem panie Górak dziękujemy za wszystko ale już czas naprawdę”
Esther @Ester_Now
„Końcowy wynik tylko dzięki Dawidowi Kudle. Dziękuję za uwagę.”
osqarek @osqarek
„Oni nawet to potrafią zjebać. Tak się kończy wpuszczanie tych dwóch zjebów w postaci Araka i Figla. Jeśli Nowak go nie zwolni to na Tychach 90 minut na Blaszoku jebanie Góraka i nie ma innej opcji. Inaczej im do rozsądku nie przemówimy. RAFAŁ GÓRAK WYPIERDALAJ!”
Katowicki Kamil
„Kiedy odejdzie człowiek bez żadnego honoru? Albo kiedy prezes będzie miał jaja i sam go zwolni?”
Pawel Kawa
„Wyjazd z GieKSy Górak!”
Damian Kozioł
„Górak miej honor i odwagę wynoś się…”
Michał Zydorek
„Jak Górak dalej będzie trenerem w meczu z Tychami to znaczy, że ludzie zarządzający tym klubem są nienormalni, a jednym ich prawdziwym celem jest walka o utrzymanie i robienie sobie jaj z kibiców.”
Mateusz Kranc
„Jak długo jeszcze? Do końca rundy? Zarząd ma w dupie klub taka prawda bo by dawno poczynił zmiany na stanowisku trenera. W żadnym innym normalnym klubie po takiej seri bez zwycięstwa by taki człowiek dalej nie pozostawał trenerem”
Marcinoo Marcino Marcin
„Jest tam komuś wstyd chociaż? Ten cały zarząd,trener i UM to towarzystwo wzajemnej adoracji nie do ruszenia GORAK PAKUJ WALIZKI I RAUS”
Forum
Tankofermentor
„Jeżeli Motor dzisiaj wygra to mamy 8 pkt straty do baraży. Właściwie można powiedzieć, że mamy już po sezonie, bo odrobienie tego graniczy z cudem w naszym przypadku. Z resztą, bądźmy realistami, bez znaczenia jak zagra dzisiaj Motor, bo sezon i tak już jest spierdolony. Początek listopada.”
DML
„Ale pozwolić przeciwnikowi na oddanie 30 strzałów na bramkę to też trzeba być zdolną drużyną”
BuryBRW
„Teraz kilka remisów, jakaś porażka, a na koniec roku Górak po wygranej 1:0 (po niesłusznie podyktowanym karnym) z Chrobrym: „Weszliśmy w sezon z przytupem, dobrze punktując. Później przytrafiły się pewne komplikacje, staraliśmy się grać swoje, niestety pod wpływem różnych okoliczności tych punktów było mniej niż byśmy oczekiwali. A o to w tej całej zabawie chodzi, prawda? O te cenne punkciki. Ale dzisiejszym zwycięstwem wracamy na dobrą drogę i ja z nadzieją spoglądam w przyszłość, bo może w tabeli sytuacja nie jest taka jak byśmy chcieli to ja widzę jak ta grupa młodych ludzi pracuje na treningach i naturalną koleją rzeczy jest to, że coraz częściej będzie się to przekładać na wynik – tak jak dzisiaj. Dodatkowo udało nam się przełamać passę niestrzelonych karnych, więc widać tych pozytywów coraz więcej. Teraz odpoczywamy, a przed wiosną wracamy do ciężkiej pracy. Dziękuję.””
Fuhrer
„Osiem meczów bez zwycięstwa i spora szansa, że ta seria będzie jeszcze trwać długo. Aż do zrzygania. Ten trenerski parodysta po ,,przygodzie” z piłką u nas, zgnije pewnie gdzieś w okręgówce, albo rzeczywiście wyląduje na etacie wuefisty w szkole. To, że taki ktoś jest najdłużej prowadzącym zespół GieKSy trenerem w historii, pokazuje skalę naszego upadku. „
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze