Dołącz do nas

Piłka nożna

Opinie z social mediów – Korona

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Seria porażek trwa – to już trzeci przegrany mecz GieKSy z rzędu, a czwarty bez zwycięstwa. Opinie i komentarze kibiców tradycyjnie zebrałem z mediów społecznościowych i forum kibiców.

X (dawniej Twitter)

Acid @OlegKostoglotow
„Kolejny raz nie wykorzystujemy sytuacji i dostajemy bramkę z dupy. Korona słaba, ale trzeba przyznać, że my też nie mamy najlepszego okresu. Przed nami ciężkie tygodnie (Cracovia, Lech) tym bardziej, że kadra nam się posypała.”

Łukasz Trybowski @LukeJTry
„W 2 połowie graliśmy ekipą, która dostała klepę w Skierniewicach. Nie jestem zaskoczony.”

Fanatyk1964 @fanatyk1964
„Przegraliśmy mecz, którego nie dało się przegrać z najgorszą drużyną jaka przyjechała w tym roku na Bukową. Korona zaparkowała taki autobus w drugiej połowie, że nie dało się nic zrobić. Ohydna drużyna. Czy wygrywasz czy nie…”

Yaro @OldTrafford1964
Przegraliśmy po prostu. Mieliśmy większe kryzysy w ostatnich kilkunastu latach, dla mnie większym zmartwieniem jest ostatnie 90 minut na tej trybunie za miesiąc  Każdym momentem się delektowałem co tu przeżyłem i widziałem. Całe nasze życie to GKS Katowice.”

KrystianM @Krystia65120259
„Jesteśmy beniaminkiem, więc wyjęcie kilku podstawowych zawodników z naszej drużyny nie mogło nie wpłynąć na nas źle. Ja i tak jestem szczęśliwy z miejsca, w którym jesteśmy i nadal wierzę w drużynę. Trzeba też przyznać Koronie, że broniła się świetnie.”

Facebook

Lucky Tomuś
„Niestety ale od paru spotkań to już nie jest ta GieKSa co na początku sezonu gdzie wygrywali z Jagą czy Pogonią. Zero szybkości, boki wolne, nie ma już tego zęba i charakteru, obrona masakra i krótka ławka. Jaroszek zawalił, Czerwiński słaby, Nowak to samo, itd. Panie Górak zaczyna robić się kicha!!!”

Jacek Kałusek
„Dla wszystkich krytykantów – wiem, że apetyt rośnie w miarę jedzenia ale rok temu gdyby powiedzieć ile będziemy mieć punktów w tym momencie w Ekstraklasie, że wygrywamy z Jagą i Pogonią to pewnie każdy brałby to w ciemno. Przecież w tym sezonie priorytetem jest utrzymanie i tyle. Dzisiaj pechowo. Dla mnie karny dla Korony niesłuszny.”

Tomasz Jarzembowski
„Trzeba podziękować sędziemu za taki wynik ten sędzia już nie pierwszy mecz tak spieprzył głowy do góry i jedziemy dalej Ino GieKSa”

Michał Zydorek
„Przegrać z tak słabą Koroną to nie lada wyczyn…zmiennicy niestety dalej na poziomie I ligi. Nie wiem czemu nie wszedł Antczak? Dodatkowo szkoda, że tyle kontuzji i jeszcze kosztem porażki. Szkoda, że dziś nikt nie potrafił pociągnąć gry. Byliśmy strasznie wolni, brak gry z pierwszej piłki, brak tego zaangażowania, które nas cechowało w pierwszych kolejkach. Teraz Craxa i Lech… Przy dzisiejszych kontuzjach tego nie widzę. Niestety każdy punkt w tych dwóch meczach będzie na wagę złota. Szkoda, że tak chwalona drużyna prawdopodobnie po 16 kolejkach będzie tak nisko. Za frajerstwo płaci się wysoką cenę.”

Forum

M100
„Nie zasłużyliśmy na ta porażkę, Korona chuja grała, a karny z kapelusza więc nie lamentujcie, że przeszli koło meczu. Grali na miarę swoich możliwości ale piłka nożna dzisiaj była mniej sprawiedliwa jeśli chodzi o wynik. W żadnym meczu nie jesteśmy faworytem a każdy punkt trzeba wyszarpac, takie są fakty.”

silny
„Karny mocno dyskusyjny. Jeśli był faul, to początek faulu był przed linią, ale pewności nie mam, że kontakt był na tyle mocny, aby gwizdnąć faul. Plus to wykonanie z zatrzymaniem. My generalnie lepiej niż w trzech poprzednich meczach według mnie, ale futbolowi bogowie nie byli dziś po naszej stronie. Pozytywne jest to, że forma fizyczna chyba wraca. Natomiast brakuje jeszcze tego polotu, ale zalążki się jakieś działy. Głowy do góry i idziemy do przodu.[…]”

Addie96
„Jak zwykle gadanie o tym, że najważniejsze jest zapierdalanie i wtedy wynik da się wybaczyć kończy się w momencie, gdy przychodzi porażka i wtedy na 100% się opierdalali, bo przecież tylko tak można przegrać. Chujowo strasznie, ale ciężko mieć pretensje o ten mecz. Wszystkie sporne decyzje w jedną stronę. Oczywiście, że brak ławki jest problemem, ale kurwa, jesteśmy beniaminkiem, oczywiście że nie jesteśmy idealni, a zresztą pokażcie mi tu drużynę, która by nie miała problemu jak jej 3 środkowych obrońców wypada. Zrobiliśmy ile się dało w takich warunkach, a kilka razy milimetry zadecydowały o tým, že taki jest wynik.”

Homer
„Sędzia był przeciętny, ale śmieszne są te sugestie, ze to przez niego przegraliśmy. Przegraliśmy na boisku bo nie potrafiliśmy wykorzystać momentów przewagi; hitem dla mnie była kontra w II połowie gdzie mielismy chyba 3 na 3 po to żeby kilkanaście sekund później piłka trafiła do Kudły. Galan fajne miał te kiwki i wejścia w pole karne, ale wykończenie zawsze było fatalne. Zmiennicy dziś fatalni; żaden nie pomógł.”

blazej
„Nie takie rzeczy ta liga widziała. Nie ma co skazywać na porażkę bo równie dobrze za tydzień słaby mecz ale jakiś stały fragment wpadnie i będzie ok. Najważniejsze to zachować spokój. Mamy tydzień na przygotowanie, podleczenie się. Nie ma co panikować, mogło być lepiej ale nie ma tragedii a ten mecz wcale nie był taki zły. Korona chuja grała”

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Trudność w podejściu do średniawki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Aaaa qrwa jego mać…

To moja reakcja na gola Rakowa w doliczonym czasie gry w Gdańsku. Bo zaczynam pisać zaraz po. I tak, jak kolejka zaczęła się dobrze, bo Termalica wygrała w Lubinie, to potem pewnie lepszy byłby dla nas remis z Białymstoku, ale OCZYWIŚCIE Górnik musiał strzelić w doliczonym, lepszy byłby remis lub porażka Rakowa, ale OCZYWIŚCIE Raków musiał strzelić w doliczonym. I luj Bobcki strzelił, bo dwie drużyny się od nas oddaliły w tabeli.

Ktoś powie – trzeba było wygrać w Kielcach. No pewnie, że trzeba było, ale nie wygraliśmy. A nasze zdobywane punkty – zwłaszcza w tej fazie sezonu – mają taką samą wagę jak straty punktów przez przeciwników.

Przechodząc do naszego meczu. Nie wiem, jak to ugryźć szczerze mówiąc. Bo mam wrażenie, że Korona była do zdobytej bramki po prostu słaba. Potem się rozkręcili i w końcówce mogli strzelić zwycięskiego gola. Więc summa summarum remis jest sprawiedliwy. Bo gdy piszę, że Korona była słaba, to trzeba zaznaczyć, że my nie byliśmy jakoś specjalnie lepsi. Uważam, że do straconej bramki trochę lepsi byliśmy. Ale tylko trochę, to nie był jakiś wielce dobry mecz GKS Katowice. Był średni.

O ile defensywa tym razem dała radę i dopuściła do utraty tylko jednej bramki, to w ofensywie byliśmy bezbarwni. Niby kilka razy podeszliśmy pod bramkę przeciwnika, niby jakieś sytuacje się pojawiły, ale tym razem wykończenie czy ostatnie podanie były słabe. I tu mam pretensje do naszych zawodników, bo zalążki tych akcji były znowuż bardzo dobre. Naprawdę potrafimy pod to pole karne podchodzić i wszystko tkwi w tym, czy dobrze wykończymy akcję – najlepiej celnym strzałem. W poprzednich meczach wyglądało to kapitalnie. Tym razem – mizernie.

Znowu będę się czepiał. Bartka Nowaka. Znów nasz najlepszy zawodnik ligi, mając dobre sytuacje wyglądał, jakby chciał wykończyć czy zagrać ostatnie podanie „pięknie”. Czasem tej zabawy jest po prostu za dużo. Oczywiście te niekonwencjonalne zagrania dały kilka wspaniałych asyst. Ale jeśli chodzi o gole, to już tak nie było. Przecież z tej wyjątkowej techniki naprawdę idzie skorzystać, jednocześnie zachowując prostotę. Uderzyć po długim rogu temu Dziekońskiemu, gdy praktycznie cała bramka jest odsłonięta. Ewentualnie nawinąć przeciwnika i strzelić. Bartek wysoko zawiesił poprzeczkę, dlatego mam uwagi. Przecież on krawaty potrafi wiązać na tym boisku, ale w związku z tym zdarza mu się przedobrzyć.

Ale tak jak napisałem – cała ofensywa była jakaś niemrawa. Ilja znów zmarnował jedną kapitalną sytuację. I czasem sam już nie wiem, co sądzić o tym zawodniku. Bo mało strzela goli i sporo sytuacji marnuje. Znów doceniam jego pracę w środku boiska, przy rozegraniu. Z Koroną choćby kapitalnie wypuścił Nowaka. Z Motorem też miał wielki udział przy rozprowadzeniu akcji bramkowej. Ale tak jak mówię, nie mam uwag co do gry w środku boiska. Problem pojawiał się przed i w polu karnym.

Korona w tym czasie frustrowała raz po raz swoich kibiców. Psioczyli oni dość mocno na piłkarzy. Kielczanie raz po raz bowiem tracili piłki i nie potrafili rozegrać dobrej ofensywnej akcji zakończonej strzałem. Nie wyglądali jak swoja wersja z jesieni.

Cieszy kolejny gol Arkadiusza Jędrycha. Capitano – wzorem Radomiaka – asystował sam sobie od słupka. Chyba lubi halówkę i grę od bandy. Po raz kolejny trafił do siatki i myśleliśmy, że ten gol da nam zwycięstwo, a najlepiej gdybyśmy potem strzelili drugą bramkę.

Patrząc na to z drugiej strony, to znów trzeba powiedzieć, że stara GieKSa taki mecz by przegrała w końcówce. Można powiedzieć, że w Krakowie – z mega słabą Cracovią – nie ugraliśmy nawet punktów. Aż tak słaba jak Pasy Korona wczoraj nie była. Więc remis na wyjeździe z solidną drużyną z ekstraklasy oczywiście nie jest złym wynikiem. Oczywiście należy wziąć pod uwagę też nasze osłabienia kadrowe. Przecież nie było Strączka, Klemenza, Kowalczyka, Galana, Zrelaka. Trener musi odkrywać i dostosowywać szerszą kadrę. I znowuż jak na to, że mamy tyle osłabień – wyniki są bardzo w porządku.

Tylko ten niedosyt. Naprawdę można było w tym spotkaniu ugrać więcej i poprawić swoją sytuację w tabeli dopisując trzy punkty. Tak dopisujemy jeden. Co oczywiście też jest zdobyczą. Każdy punkt jest na wagę złota.

Po tej fatalnej porażce z Cracovią GieKSa rozegrała cztery mecze – dwukrotnie u siebie wygrywając i dwa razy remisując na wyjeździe. Ostatecznie jest to układ bardzo dobry. Grając w taki sposób przez cały sezon zdobywa się 68 punktów. W obecnych rozgrywkach wystarczyłoby do mistrzostwa. Ostatecznie więc ostatnia tzw. forma katowiczan jest bardzo dobra.

Każdy był po tym meczu niepocieszony. Jacek Zieliński – znany ze swojego marudzącego tonu – tak właśnie trochę pomarudził na konferencji prasowej. Rafał Górak też nie był przeszczęśliwy, ale też mówił, żeby nie utyskiwać aż tak bardzo na ten remis. No i te nastroje szkoleniowców chyba oddają, to co widzieliśmy w Kielcach. Każdy był trochę rozczarowany po tym remisie, a jednocześnie wiedział, że można było ten mecz przegrać. Więc nie narzekam aż tak bardzo, ale trochę narzekam.

Patrząc teraz na perspektywę gry w pucharach – myślę, że Raków i Górnik znajdą się w czwórce. Jeśli tak, to piąte miejsce da przepustkę do Europy, bo obie ekipy zagrają w finale Pucharu Polski w najbliższą sobotę. Wychodzi więc na to, że o to piąte miejsce w pucharach rywalizować będzie GieKSa, Wisła Płock i Zagłębie. Lubinianie dali ciała z ekipą z Niecieczy i wygląda jakby spuchli, choć lekceważyć ich nie można. Dzisiaj z zapartym tchem będziemy obserwować mecz Wisła – Radomiak i musimy kibicować gościom – od wyniku tego spotkania będzie zależeć bardzo, bardzo wiele. Natomiast żadna z wymienionych trzech drużyn kompletu punktów raczej nie zdobędzie, więc trzeba zminimalizować punktowe straty. Na plus jest to, że i z Zagłębiem, i z Płockiem mamy lepsze bilanse bezpośrednie.

Świat się nie zawali, jeśli GieKSa do pucharów nie wejdzie. Przecież jeszcze niedawno walczyliśmy o utrzymanie. Ale nie ma się co oszukiwać, matematyka mówi, że udział w Europie jest po prostu realny. Jeśli na przykład GieKSa zdobyłaby w ostatnich czterech kolejkach 7-8 punktów, to gra w eliminacjach Ligi Konferencji będzie bardzo możliwa. To jest bonus, szansa, która się nadarza. I grzechem byłoby nie powalczyć.

Jest jednak jeden warunek. Z Termalicą za tydzień trzeba bezwzględnie wygrać. Jakkolwiek nie jest to typowy outsider prezentujący się beznadziejnie, to jednak jest to ostatnia drużyna ligi, którą będziemy podejmować. W kolejnych trzech spotkaniach o punkty będzie dużo trudniej. Trzeba więc sobie ustawić sytuację tak, żeby z 47 punktami startować do trzech ostatnich kolejek.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Kibicowskie święto w Kielcach

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z Kielc, gdzie GieKSa podzieliła się punktami z Koroną. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Górak: Nie będę przesadzał z ubolewaniem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu Korona Kielce – GKS Katowice wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Jacek Zieliński i Rafał Górak. Poniżej prezentujemy główne opinie szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji prasowej.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Przyjmujemy i szanujemy tę zdobycz punktową – jednopunktową. Wydaje mi się, że nie byliśmy dzisiaj najlepszą wersją siebie, na pewno mogliśmy grać lepiej, szczególnie w działaniach, gdy mieliśmy piłkę. Trochę to szwankowało i z tego może troszkę jestem niezadowolony. Jednak z samego przebiegu meczu, gdzie uważam, że remis jest sprawiedliwy, nie będę zbytnio przesadzał z ubolewaniem nad tym punktem. Bo to jest trudny teren i nikomu się łatwo tutaj nie gra. Był pełny stadion i to też chyba fajne dla kibiców, bo ci ludzie dzisiaj dużo dawali, widać dużo walki i zaangażowania. Były momenty lepsze i gorsze zarówno w jednej, jak i drugiej drużynie, dlatego uważam, że jest okej. Cieszę się również, że drużyna jako całość zdaje egzamin, w takim momencie, bo dzisiaj przyjechaliśmy bez sześciu ważnych zawodników. Ta głębia kadry, chciałem to podkreślić, daje radę i zawodnicy, którzy grali mniej wchodzą i realizują swoje zadania. Remis przyjmuję ze zrozumieniem, uważam, że jest to wynik zasłużony.

Jacek Zieliński (trener Korony Kielce):
Nie wiem jak ocenić ten mecz i ten punkt, czy on jest zdobyty czy są dwa stracone. Ale jak się goni wynik i ma się punkt w końcówce, to jest to w miarę zdobycz. Natomiast liczyliśmy na więcej, trochę inaczej miała wyglądać pierwsza połowa, oddaliśmy za dużo przestrzeni przy stałych fragmentach. Wiedząc, że GKS jest w tym groźny, to najbardziej boli, jak się traci taką bramkę. No nic, w piątek kolejny mecz u siebie i tu już nie będzie półśrodków, tu po prostu trzeba wygrywać.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga