Hokej
Ostatnie starcie
Za niespełna 6 godzin ostatni mecz sezonu zasadniczego. Rywalem GieKSy będzie zespół z Jastrzębia, który – obok Cracovii – przez cały sezon sprawiał nam najwięcej problemów. Jednak ostatnia runda dla naszego zespołu to – jak na razie – same zwycięstwa. Ostatni mecz z Jastrzębiem na naszej hali zakończył się naszym zwycięstwem 4-1. Miejmy nadzieję, że passa zostanie podtrzymana.
W tak zwanym „międzyczasie” – a dokładniej w piątek – odbyła się kolejka, w której GieKSa pauzowała. Z rozegranych meczy największe znaczenie dla nas miał mecz pomiędzy Tyskim GKS-em a Cracovią. Gdyby jako zwycięzcy z lodu zjechali Tyszanie, wtedy nam przypadłoby 4 miejsce w tabeli. Dziwnym trafem, pierwsza porażka Tychów z Cracovią na tyskim lodowisku w tym sezonie stała się faktem właśnie w przedostatniej kolejce. Można było sądzić ze Tychy dadzą z siebie wszystko, ponieważ w przypadku wygranej mieliby szanse zająć drugą lokatę w tabeli. Mamy jeszcze matematyczną szansę na zajęcie 4 miejsca – jednak warunkiem oprócz naszej wygranej z Jastrzębiem jest przegrana Cracovii w Sosnowcu. Zagłębiu raz w tym sezonie ta sztuka się udała – pokonali wtedy Cracovię aż 7-4.
Już wiadomo, że w pierwszej fazie play-off zmierzymy się z Cracovią. Jednak to własnie drużyna z 4. miejsca ma przywilej własnego lodowiska w dwóch pierwszych meczach. Na krakowskim lodowisku w tym sezonie nie udało nam się wygrać ani razu, dlatego zajęcie czwartej lokaty będzie dla naszej drużyny sporym wzmocnieniem. Pierwsze mecze tej części rozgrywek już we wtorek i środę.
Mecz HC GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie już dzisiaj o godzinie 17 w Satelicie.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


MikaelTG
17 lutego 2013 at 17:58
typowo tyska podkładka widocznie trzęsą kalesonami przed Wielką GieKSą,do boju panowie czy z 4 czy 5 placu jazda na maksa i walka do końca!
Marcin
17 lutego 2013 at 20:53
Gdybyśmy nie stracili frajersko 3 punktów z Toruniem to mecz Tychów z Crakowią mało by nas obchodził.