SK 1964
Ostatnie typy w Złotych Bukach
Dzisiaj do godziny 22:00 możecie oddawać swoje typy w plebiscycie Złote Buki 2012. Prezentujemy też ostatni typ znanej osoby. Tym razem głos oddajemy Marcinowi Wróblowi z hokejowej GieKSy. Więcej typów na oficjalnej stronie klubu www.gkskatowice.eu. Zapraszamy także na oficjalną stronę plebiscytu pod adresem www.zlotebuki.pl.
Piłkarz roku
Z pośród nominowanych piłkarzy jeden wyróżnia się szczególnie. Przemysław Pitry – prawdziwy lider naszej drużyny. Jego gra, zdobyte gole i podania otwierające drogę do bramki kolegom pokazują jaki powinien być piłkarz GKS Katowice. Wierzymy, że Przemek da nam jeszcze wiele powodów do radości, a podpisanie kontraktu na kolejne dwa lata pokazuje, jak ważny dla niego jest GKS Katowice. Nam też trudno sobie dziś wyobrazić GKS bez Niego.
Wydarzenie Roku
Skoro w nominowanych wydarzeniach jest awans hokeistów do Polskiej Ligi Hokejowej to wydawałoby się, że wybór jest łatwy, jednak w minionym roku znalazło się wydarzenie, które w naszej ocenie przebija wszystkie inne nominowane. „Przedsezonowe działania Kibiców GieKSy mające na celu ratowanie Klubu” pokazały wyraźnie, że nie ma i nie będzie zgody na kupczenie tym co jest Najważniejsze! Łączą nas KATOWICE, łączy nasz GIEKSA
Odkrycie Roku
Na to wyróżnienie zasłużył naszym zdaniem Arek Kowalczyk. Dobra gra i awans w rezerwach spowodowały, że piłkarz otrzymał szansę gry w pierwszej drużynie i choć początek przygotowań do nowego sezonu był trudny 😉 to Arek wykorzystuje swoją szansę i jest ważną postacią naszej drużyny.
Bramka Roku
Tutaj mieliśmy największą trudność w wyborze – bramki kandydujące do nagrody mogą być ozdobą wszystkich ligowych meczów. Zdecydowaliśmy się wybrać bramkę Grzesia Fonfary nie tylko ze względu na jej wyjątkową urodę ale też z uwagi na… Sami chyba się domyślacie 😉
Mecz roku
18.08.2012 GKS Katowice – Cracovia – to mecz, który swoją dramaturgią i dopingiem nie mających sobie równych zapadł nam w pamięć szczególnie. Radość po zdobytej bramce przypomniała najpiękniejsze chwile na Bukowej. Dodatkowym smaczkiem była obecność W. Stawowego na ławce Cracovii, a także fakt, że z tą drużyną rywalizujemy w Polskiej Lidze Hokejowej.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze