Piłka nożna
Pielorz: Grając o awans musimy zawsze grać do końca
Zawsze jest ten pierwszy raz… Łukasz Pielorz snajperem nie jest, ale świetnie wykończył akcję na 2:1. Z bohaterem meczu rozmawialiśmy po zakończeniu spotkania.
GieKSa.pl: Łukasz doczekałeś się pierwszej bramki w barwach klubu i chyba nie ma lepszego momentu na strzelenie bramki jak taki dramatyczny mecz.
Pielorz: Na pewno cieszy ta bramka, dała 3 punkty, ale na to zapracował cały zespół. Odrodziliśmy się po ciężkiej sytuacji i stracie Adriana i gola w jednej akcji. Teraz można powiedzieć, że ta drużyna pokazała charakter. Ja powiem tak, że ta drużyna zawsze miała charakter, ale czasami czegoś nam brakowało. Grając o ten awans musimy tak grać cały czas, zawsze do końca.
Co sobie pomyślałeś po czerwonej kartce i golu z wolnego?
Z boiska to wyglądało tak, że Bełchatów nie grał rewelacyjnie. Dało się w 10tkę grać i prowadzić grę. Nasze słowa się sprawdziły. Czekaliśmy na swoje okazje, celem było też by nie stracić drugiej bramki do przerwy. Bełchatów był uspokojony tym, że grali z przewagą jednego zawodnika. My to wykorzystaliśmy, w przerwie mówiliśmy sobie, że gramy o zwycięstwo, bo jest na to szansa.
Grę o zwycięstwo było widać szczególnie od około 65 minuty, gdy przejęliście mocno inicjatywę.
Na pewno po bramce na 1:1 Burego nikt nie zastanawiał się nad tym by bronić wyniku. Podeszliśmy wyżej i graliśmy o wygraną. Bełchatów dał stoperów wyżej, grali wrzutkami, ale poradziliśmy sobie z tym. Tak naprawdę w drugiej połowie nie stworzyli sobie sytuacji.
Liga jest nieprzewidywalna i każdy mecz jest ciężki, ale ten z Sandecją będzie trudny, bo nie zagra Goncerz i Jurkowski.
Mamy kadrę ponad 20 zawodników. Ten, kto wchodzi ma pokazać, że zasługuje na grę w pierwszym składzie. Mamy Ciechańskiego do ataku, jeśli trener się zdecyduje go wystawić. Jest alternatywa, wiadomo strata dla nas jest, ale nic z tym nie zrobimy.
Powiedz jeszcze coś o bramce. Mierzyłeś?
Mierzyłem, bo już na rozgrzewce widziałem, że piłka siedzi mi na nodze. Strzeliłem tam gdzie nie ma bramkarza i oto chodzi. Jak mam taką sytuację to raczej nie pudłuje.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Marcin
5 września 2015 at 18:45
Brawo GIEKSA zawsze walczymy do końca nie ważne w ilu a jak ktoś nie daje rady to niech odejdzie z naszej drużyny. Na Śląsku w GKSie nie ma odpuszczania bo tu trzeba mieć charakter!!! Brawo jeszcze raz chopy..