Dołącz do nas

Wywiady

Pietroń: Przepraszam za rozkojarzenie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po spotkaniu w Łęcznej rozmawialiśmy także z piłkarzem, który nie dokończył spotkania z powodu czerwonej kartki – Marcinem Pietroniem.

Czy ten mecz był do wygrania lub zremisowania?

Jak najbardziej do wygrania. Tracimy znowu głupio bramkę na samym początku meczu, wychodzimy rozkojarzeni, tracimy krycie na szesnastym metrze i po raz kolejny musimy gonić wynik. Do tego dochodzi moja głupia druga żółta kartka, biorę z tego powodu na siebie tez drugą bramkę [po faulu, po którym Pietroń dostał czerwień, Łęczna zdobyła drugiego gola – przyp. red.]. Moim zdaniem sędzia nie musiał mi pokazywać drugiej kartki. Remis był spokojnie w zasięgu.

Z czego się bierze ten brak koncentracji? Mobilizujecie się w szatni, wychodzicie na boisko i… pach, pach, jeden – zero.

Nie sądzę, że wychodzimy jakoś bardzo rozkojarzeni, każdy wie co ma robić. Nie wiem, czemu tak wychodzi, że nie potrafimy wygrywać pojedynków 1 na 1. Bramki, które tracimy nie padają po składnych akcjach – są to albo strzały z daleka, albo strata krycia. Trzeba to analizować i wyciągać wnioski. Jeszcze dużo meczów przed nami, trzeba podnieść głowę i grać dalej.

Po pierwszej straconej bramce ruszyliście do przodu, byliśmy zaskoczeni, że aż z takim animuszem. Gra na początku, poza stratą bramki oczywiście, była dużo lepsza niż w poprzednich meczach.

Staraliśmy się. Dzisiaj rywal był taki, że pozwalał grać w piłkę, ale te akcje kończyły się gdzieś na dwudziestym metrze, praktycznie bez klarownych sytuacji. Ja osobiście przepraszam za moje rozkojarzenie. Myślę, że może jakbym trochę jeszcze wytrzymał to pewnie byśmy mieli ten remis.

A jak te kartki? Czy uważasz, że pokazane były słusznie?

Pierwsza wiadomo, że słusznie pokazana, uciekł mi zawodnik rywala i go sfaulowałem. Druga? Sam nie wiem. Dla mnie to była stykowa piłka, mógłby mi sędzia nie dawać tej kartki tym bardziej, że wiedział, że już mam jedną, przegrywamy 0-1… mógł się wstrzymać.

A jak oceniasz tempo tego spotkania okiem zawodnika biegającego po boisku? Bo trenera Rzepkę chyba trochę poniosło na konferencji, rozpływał się nad poziomem ekstraklasowym tego meczu. Czy to tempo było faktycznie takie dobre?

Gdy się gra, inaczej się to odbiera, potem ogląda się to w telewizji i analizuje akcje z meczu. Z boiska to tempo jest zawsze żywsze, do tego dochodzi zmęczenie i czuje się, że to tempo jest duże.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Zaba-Bogucice

    26 sierpnia 2012 at 00:12

    „Tracimy znowu głupio bramkę na samym początku meczu, wychodzimy rozkojarzeni, tracimy krycie na szesnastym metrze i po raz kolejny musimy gonić wynik. ” ile kurwa mac mozna powtarzac te same pierdolone błędy,CO?!
    „Remis był spokojnie w zasięgu” to dlaczego w takim razie znowu przegrywamy?
    Jak mosz tak głupie fulac to zamilcz!brawo dla piłkarzy za gonienie wyniku dokonca…

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku. 

Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).

Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.

Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.

Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Erik Jirka w GieKSie!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.

Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.

W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.

Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.

Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga