Piłka nożna
[PIŁKARKI] Twierdza Wałbrzych niezdobyta
Za nami mecze ostatniej kolejki Ekstraligi kobiet w tym roku. GieKSa pojechała z zamiarem zrewanżowania się drużynie AZS PWSZ za porażkę u siebie, zadanie było trudne, ponieważ Wałbrzycha jeszcze w tej rundzie nikt nie zdobył.
Zdobycie Twierdzy trener Zając powierzył następującym zawodniczkom: w bramce Weronika Klimek, w obronie Anna Konkol, Marleny Hajduk i Konieczna (84. Joanna Wróblewska), Aleksandra Noras (67. Wiktoria Nowak), Joanna Olszewska, w pomocy Magdalena Wojcik, Natalia Nosalik, Angelina Łąckiewicz-Oślizło, w napadzie Kamila Tkaczyk (82. Nicola Brzęczek), Kinga Kozak.
Do 70. minuty na boisku trwała inwazja z Katowic, jednak wtedy Klaudia Fabova fantastycznym strzałem zdobyła bramkę na 1:0. To nie podcięło skrzydeł naszym piłkarkom, które do ostatniego gwizdka próbowały zmienić wynik meczu. Najbliżej tego było w 82 minucie, kiedy to po szybkiej kontrze Angelina Łąckiewicz-Oślizgło po profesorsku podała piłkę do Kingi Kozak. Ta miała przed sobą już tylko bramkarkę. Chwilę później swoją szansę miała również Angelina, ale była na minimalnym spalonym. Do końca meczu na tablicy pozostał wynik 1:0, trzy punkty pozostają w Wałbrzychu.
Swoje spotkanie wygrały natomiast piłkarki z Krakowa, co pozwoliło im przeskoczyć nas w tabeli. Zimę spędzimy więc na siódmej pozycji. Za nami ostatni tegoroczny mecz w Ekstralidze nie był to jednak ostatni mecz o stawkę w tym roku.
W najbliższą środę nasze piłkarki rozegrają mecz Pucharu Polski z drużyną Czarnych Sosnowiec. Po tym meczu czas na analizy i podsumowania tej ważnej, bo pierwszej Ekstraklasowej rundy. Śledźcie więc naszą stronę i profil na FB.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Kibol
24 listopada 2018 at 19:39
Masakra naszych kopaczy no i panie zawiodły dzisiaj jedynie siatkarze uratowali honor klubu