Dołącz do nas

Piłka nożna

PILNE: Będzie walkower dla Zagłębia???!!!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Niedługo trwała radość piłkarzy i kibiców GieKSy po wygranej z Sosnowcem. Niestety do klubu po konferencji prasowej  dotarły niepokojące informacje od delegata. 

Na stadionie godzinę po wyjeździe pojawił się ponownie trener Zagłębia Dariusz Dudek, który udał się w towarzystwie trenera Paszulewicza oraz delegata na boisko. Tam szkolną linijką zmierzono boisko wzdłuż i wszerz. Według Dariusza Dudka brakowało centymetra do regulaminowych wymiarów boiska. Boisko trener zmierzył dwa razy. Z informacji jakie posiadamy Dariusz Dudek wraz z prezesem klubu będą wnosić o walkowera.

Sprawie będziemy się przyglądać. 

14 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

14 komentarzy

  1. Avatar photo

    Oskar

    1 kwietnia 2018 at 00:08

    Prima aprilis 🙂

  2. Avatar photo

    Łukasz

    1 kwietnia 2018 at 00:09

    hahah 1 kwietnia 😀

  3. Avatar photo

    aress

    1 kwietnia 2018 at 00:09

    prima aprilis 😉 kiepski żart ludzie mogą zawału dostać

  4. Avatar photo

    Marcin C.

    1 kwietnia 2018 at 00:13

    Błażej, ale dowalileś. Na szczęście już po północy, 1.04.

  5. Avatar photo

    Jasiek

    1 kwietnia 2018 at 00:18

    Dałem się wrobić 😀

  6. Avatar photo

    Tom

    1 kwietnia 2018 at 00:19

    Nabrałem się w pierwszym momencie. Stan przedzawałowy 🙂

  7. Avatar photo

    jarek

    1 kwietnia 2018 at 00:20

    niezły prima 🙂

  8. Avatar photo

    kamechame

    1 kwietnia 2018 at 00:21

    Za takie straszenie powinny być kary chłosty :):)

  9. Avatar photo

    Jata

    1 kwietnia 2018 at 00:54

    No no ale pomogliście wkręcić kumpla – usnąć nie mógł, a wkurwienie to maks 🙂

    Udało się Wam to DUPNY PLUS w Wasza strona

  10. Avatar photo

    tomassi

    1 kwietnia 2018 at 07:56

    panowie!!! dowaliliście hehehe
    mało śniadania nie zwróciłem

  11. Avatar photo

    Tom

    1 kwietnia 2018 at 08:03

    A dopiero co skrót meczu zobaczyłem i już zadrżałem gdy zobaczyłem nagłówek, ale jak przeczytałem o tej linijce to juz wiedziałem , że jednak tym razem pokonaliśmy goroli, teraz jeszcze trzeba ustawić smrodów i tyskie dzbany.
    Gratulacje dla piłkarzy takich Herosów nam potrzeba !!!!!!!

  12. Avatar photo

    Dobre

    1 kwietnia 2018 at 08:46

    Nie powiem też za pierwszym razem uwierzylem ale jak przeczytalem dwa razy linijka to sie kaplem ze juz 01.04 ale dobre…

  13. Avatar photo

    Maciej

    1 kwietnia 2018 at 08:56

    No Ja pierdziele…myslalem ze fatum trwa ????????

  14. Avatar photo

    Gieksiarz

    1 kwietnia 2018 at 15:24

    Hehehe,wyborny żart ????????????ale tak na poważnie, to szacun dla piłkarzy i trenera Paszulewicza…. Gramy dalej, zobaczymy co się wydarzy…..wiem jedno, że trzeba potem jebnąć tyskich i chorzowskich kurwiarzy!!!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga