Po wygranym meczu z KS Polkowice rozmawialiśmy z Piotrem Gierczakiem.
Jak oceniasz to spotkanie?
Ciężki mecz dla nas i bardzo ważny, bo Polkowice jak i my walczą o to, aby się utrzymać w lidze. Ważna wygrana, może trochę szczęśliwa. Chociaż myślę, że byliśmy trochę lepszym zespołem i zasłużyliśmy na wygraną.
Ostatnie mecze punktujecie, dwa zwycięstwa z rzędu, w tym z Łęczną, gdzie nie byliście faworytami – to jest budujące przed następnymi spotkaniami.
Punkty są nam bardzo potrzebne. W tym momencie styl gry jest na drugim miejscu, najważniejsze są punkty. Te dwa zwycięstwa pozwoliły nam trochę odetchnąć, ale nie ma co popadać w hurraoptymizm. Pozostało jeszcze osiem meczy. Myślami jesteśmy już w Bydgoszczy, chcemy powalczyć o punkty i zagrać przede wszystkim dobry mecz.
Z Zawiszą gracie już za trzy dni, możecie odczuwać skutki dzisiejszego meczu w sobotę?
Nie ma o tym mowy. Mamy dobre warunki do regeneracji, odnowę. Myślę, że wyjdziemy przygotowani w stu dwudziestu procentach z Bydgoszczą.
Jak ocenisz swój występ?
Szału nie było, ale myślę, że się jeszcze rozkręcę. Jak strzelę pierwszą bramkę to powinno już pójść.
A te prostopadłe podania lobem to były założenia, czy taki masz styl grania po prostu?
Taki mam styl. Z Damianem Chmielem się rozumiemy, z Mateuszem Zacharą byliśmy razem w Górniku. Wiadomo, nie jesteśmy gigantami wzrostowymi, nie będziemy sobie na głowę ciągle grali. Musimy troszeczkę sprytu dołożyć od siebie.
Najnowsze komentarze