Piłka nożna
[PLOTKARA #5] Byli z GieKSy w nowych klubach, dom starców w Chojnicach.
Kolejny sezon w I lidze zbliża się wielkimi krokami. Drużynom zostało już bardzo mało czasu na kompletowanie kadry i zgrywanie zawodników. Ostatnie transfery dokonywane są pod konkretne pozycje. Czas po raz ostatni przyjrzeć się temu co dzieje się na rynku I ligowych transferów.
Zacznijmy od GieKSy. Jak już informował klub z drużyną trenuje Anton Sawin. Wiele o zawodniku póki co nie można powiedzieć, ale może w jakimś stopniu przemówi do was kompilacja jego zagrań, którą znaleziono na YT.
W gronie zakontraktowanych znalazł się były piłkarz Bełchatowa Dawid Flaszka oraz nasz były gracz Marcin Flis, który ostatnio reprezentował barwy Górnika Łęczna.
Być może niedługo do zespołu dołączy znany z I ligowych boisk Jakub Vojtus.
Budowę zespołu uzupełnił kolejny były gracz GieKSy, pożegnany w Podbeskidziu Damian Chmiel.
Kolejne transfery przeprowadził nasz lokalny rywal – GKS Tychy. Tym razem tyszanie „poszli” w doświadczenie i zakontraktowali dwóch boiskowych „wyjadaczy” Marcina Kowalczyka oraz Sebastiana Stebleckiego. Obaj zeszły sezon spędzili na pierwszoligowych boiskach odpowiednio w barwach Ruchu Chorzów oraz Chojniczanki Chojnice.
Aktywna była również Chojniczanka Chojnice, która zakontraktowała kolejnych graczy. Nowymi zawodnikami zostali występujący ostatnio w Ruchu Chorzów – Przybecki, z Miedzi Legnica Deleu – oraz z Wigier Suwałki Pylypczuk.
Co ciekawe w Chojnicach raczej nie idą w stronę wygrania klasyfikacji PRO – Junior bo przy wszystkich ostatnich transferach oraz zawodnikach w kadrze wiekowo wygląda to tak:
Przy całej naszej sympatii dla klubu z Chojnic …. to się nie może udać.
Najgłośniejszy transfer w I lidze przeprowadzono w najmniejszym mieście I ligowym czyli Niecieczy. Do zespołu oficjalnie dołączył Jakub Kiełb i jest to jedno z najpoważniejszych na papierze wzmocnień. Zobaczymy jak to się przełoży na formę zawodnika i drużyny z Niecieczy.
Ciekawego zawodnika zakontraktowano również w Opolu gdzie kontrakt z zespołem podpisał Krzysztof Janus. Bardzo doświadczony pomocnik, które ostatnie sezonu spędził w ekstraklasie. Co ciekawe Odra przy prezentacji twiterowej wyłamała się ze schematów i nie zaprezentowała zdjęcia zawodnika a jedynie suchy komunikat. O zawodnika walczył również GKS Tychy.
Potwierdzono również w Opolu transfer na lini Olsztyn – Opole do którego przeniósł się Paweł Baranowski.
W Częstochowie również postawiono na doświadczonego bramkarza. Kontrakt z klubem podpisał grający ostatnio w Sandecji Michał Gliwa.
Z doniesień innych drużyn na uwagę zasługuje powrót do Jastrzębia – Kamila Adamka z Bytovi. Bytovia zakontraktowała kolejnego naszego byłego gracza Filipa Burkhardta. Pierwszych transferów doczekała się Garbarnia Kraków, która zakontraktowała Michała Czekaja z Rozwoju oraz Mateusza Węsierskiego ( wypożyczenie z Arki Gdynia). Do drużyny Kazimierza Moskala w Łodzi dołączył dobrze znany z I ligowych boisk Artur Bogusz. Pierwsze transfery potwierdził borykający się z ciągłymi problemami Stomil Olsztyn – najciekawszy z nich to Dominik Kun z Pogoni Siedlce. Dzięki temu transferowi może dojść do kolejnego bratobójczego pojedynku w I lidze. Po braciach Abramowiczach możliwe jest spotkania braci Kun. W dalszym ciągu bez transferu Warta Poznań jeśli chodzi o pierwszą ligę.
Wspominaliśmy o transferach naszych byłych graczy. Nowe klubu znaleźli w ostatnim czasie Chmiel, Flis, Burkhardt. Najważniejszym jednak transferem byłych graczy był kontrakt dla byłego króla strzelców Grzegorza Goncerza, który Katowice zamienia na Bielsko.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.
















Mecza
11 lipca 2018 at 09:22
Po odejściu Klemenza brakuje nam stoper a nasz wychowanek Polczak podpisuje 3 letnią umowę z Sosnowcem, masakra.
miro
11 lipca 2018 at 14:19
wychowankiem moze jest, ale jest gorolem, a nie hanysem, wiec grac w Katowicach nie bedzie
pastuch
11 lipca 2018 at 20:22
Polczak jest niestety wychowankiem MKSu Dąbrowa Górnicza
http://www.90minut.pl/kariera.php?id=5722
więc gorol do kwadratu