Piłka nożna
Plusy i minusy po Chojniczance
Po meczu z Chojniczanką trudno dopatrzyć się większych pozytywów. Postaraliśmy się jednak wyciągnąć plusy, ale także i negatywne strony spotkania na wierzch.
Plusy:
+ Uspokojenie sytuacji – wydawało się po pierwszych 20 minutach, że Chojniczanka zgniecie GKS, ponieważ miała mnóstwo sytuacji i strzeliła gola. Naszym zawodnikom jednak udało się opanować, oddalić grę od własnej bramki i w dalszej części meczu było już spokojnie.
+ GKS nie przegrywa – to już szósty mecz z rzędu bez porażki.
Minusy:
– Fatalny początek – GKS nie może tak się dać zaskoczyć praktycznie od pierwszego gwizdka sędziego. Na tle szybkich rywali, nasi piłkarze byli dość bezradni w początkowej fazie meczu.
– GKS nie wygrywa – od trzech spotkań katowiczanie nie potrafią zgarnąć kompletu punktów.
– Bicie głową w mur – trochę przypomniały się dawniejsze mecze, kiedy to GKS miał więcej posiadania piłki, ale nie potrafił stwarzać sytuacji. Tak było i tym razem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!


Bonzo
14 października 2013 at 11:26
Minusy:
– Znowu brak skrótu – ja pytam się szanownej redakcji co to za nowe porządki? Kiedyś skrót pojawiał się w parę godzin po meczu, a teraz mija KOLEJNY DZIEŃ i nic.
Zamiast liczyć podania do jakiś mydlących oczy statystyk (Gieksa jak grała słabo tak słabo gra dalej, vide zdobycze punktowe na wyjazdach) to weźcie zakasajcie rękawy do montażu i wrzucajcie prędziutko skróty bo na to większość tu czeka.
rob
14 października 2013 at 13:07
trzeba jeździć na wyjazdy a nie czekać na skróty 🙂
griszag
14 października 2013 at 17:37
bonzo- jesteś co najmniej bezczelny!
123
14 października 2013 at 17:51
kto drogę skraca ten do domu nie wraca
Bonzo
14 października 2013 at 18:55
@rob
To naprawdę musi być zajebiste przeżycie przejeżdżać całą Polskę żeby oglądać jak wielki oklep zbierze tym razem Gieksa (Bełchatów) lub czy uciuła chociaż remis (Chojnice).
Bo podrzeć ryja z kolegami w sympatycznej atmosferze to ja mogę również na osiedlu 😛
@griszag
W takim razie ja się chętnie dowiem dlaczego.
Zamiast nudnych cyferek o tym który zawodnik ile razy kopnął się po czole lub jak daleko wykopał piłkę poza kartoflisko na którym aktualnie jest mecz, to ten zapał można wykorzystać do montażu. Takie mam zdanie i nie jest ono nijak bezczelne.
A co skrótów samych w sobie, to zawsze wolałem te tutaj niż na oficjalnej stronie, bo były obszerniejsze, z komentarzem i z pasją. Ale cóż pozostaje…
Mariusz
14 października 2013 at 21:26
@Bonzo
Chciałbym dokończyć twój wpis „Ale cóż pozostaje…” Kupić Ci miesięczny bilet tramwajowo/autobusowy do któregoś miasta Górnego Sląska abyś mógł oglądać zawsze zwycięstwa a nie oklep na wyjazdach? Jestem przekonany że nawet karnet można Ci kupić na mecze konkurencji z nadzieją że tam Ci się spodoba i nie będziesz się udzielał w sprawach GKS. Niestety jeśli interesujesz się piłką i wiesz o co w tym sporcie chodzi to uwierz mi – nawet karnet na Barcelonę, Real, Bayern i długo jeszcze wymieniać nie pomoże bo oklep jest wkalkulowany w sport – jak chcesz zawsze zwycięzcom kibicować, żal mi Cię. Jeśli chodzi o skrót – ok zgodzę się z Tobą ale skończ pisać że wyjazd do Bełchatowa to droga przez całą Polskę (problemy z geografią? – ok jedź do Monachium tam bliżej niż do innych miejsce w Polsce z Kce)Prawdziwy kibic z Ciebie.
Gerard
14 października 2013 at 22:48
Bonzo ma racje! Ja też mam dość jeżdżenia po wsiach i miasteczkach aby robić z klubu atrakcje dożynkową. Mogę jeździć na mecze do Gdyni czy Bydgoszczy ale pod warunkiem, że kopacze chodziaż chcą wygrać a nie jak do tej pory, że w du… to mają czy jedziecie i im kibicujecie czy nie. Trzeba być masochistą, żeby jeździć po wsiach i oglądać jak kaleczy się ten piękny sport w otoczeniu rabarbaru i buraków.