Piłka nożna
Plusy i minusy po Olimpii
Trudno po meczu w Elblągu dopatrzeć się pozytywów. Dwa mecze, w których zespół zdobył tylko jeden punkt, nie poprawiają naszej sytuacji w tabeli. I choć z Olimpią możliwy w pewnym momencie był remis, spotkanie zakończyło się dwubramkową porażką.
Plus:
+ Walka – tego nie można odmówić, choć jak zawsze mówimy, to jest podstawa i obowiązek. Ale wiemy, że w poprzednich sezonach było z tym kiepsko.
Minusy:
– Bardzo słabo punktowo – jak wyżej. Jeden punkt zdobyty i pięć straconych to bilans na początek wiosny beznadziejny.
– Słaba gra – umówmy się, czysto piłkarsko było w Elblągu beznadziejnie. Remis przy takiej postawie to był szczyt marzeń. Nie istnieliśmy w ataku, popełnialiśmy proste błędy w obronie.
– Znów gol po stracie Błąda – to niestety jego znak firmowy w tym sezonie. Ile jeszcze Adrian musi stracić piłek, po których padają gole dla rywali, żeby się ogarnął i grał ostrożniej?
– Nie mamy napastnika – beznadziejny Urynowicz, beznadziejny Kurbiel. Dawidzie Rogalski – wracaj!
– Szpital – chorzy, kontuzjowani zawodnicy. Przed meczem wypadł Woźniak, podczas meczu Broda. Nie ułatwia to pracy trenerowi.
– Brak skrzydeł – to się wiąże z poprzednim punktem. Po wypadnięciu Woźniaka i Kiebzaka nasza siła rażenia z boku boiska spadła wielokrotnie.
– Nóż na gardle – ktoś powie „spokojnie”. Ale do którego meczu musimy czekać na wygraną i „zachowywać spokój” – do czwartego, piątego, szóstego? Jeśli GieKSa nie wygra z Łęczną, szanse na awans bezpośredni spadną drastycznie.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


jeżyk
9 marca 2020 at 13:39
I nie wygra z łączną a co najwyżej zremisuje. Autor artykułu ma racje że gramy żenująco słabo. Okres transferowy przespany zupełnie w sytuacji gdy inni pretendenci nie próżnowali. Kontuzje są wkalkulowane w ten sport wiec należało się z tym liczyć ze możne tak być. No i cóż rozłożymy ręce i będziemy budować zespół na nowy sezon. W umiejętności trenerskie Góraka nie wierzę on raczej bazuje tylko na dobrej atmosferze. Paru fachowców tego typu już widziałem i wiem ze na dłuższa metę nigdy nie zdaje to egzaminu wiec i tym razem tez tak będzie.
pablo eskobar
9 marca 2020 at 17:05
Na ta chwile ta druzyne stac na srodek tabeli jesli bedzie cos wiecej to moze baraze ktore skoncza sie jak wszyscy wiemy
Irishman
10 marca 2020 at 16:27
Shellu, idealnie to wypunktowałeś.
Panowie, spokojnie. Przy tych absencjach nasza drużyna prezentuje pewnie jakieś 50% swojej wartości.
Inna sprawa to czy to tylko pech, skoro dotyka nas to już drugi raz w przeciągu kilku miesięcy. Ale może przesadzam???