Piłka nożna
Etat Mycia na mecze GKS z Jagą
Sędzią dzisiejszego spotkania GKS Katowice – Widzew Łódź będzie pan Wojciech Myć z Lublina.
Arbiter prowadził w tym sezonie 17 spotkań (14 meczów ekstraklasy, 2 Pucharu Polski i 1 pojedynek I ligi), w których pokazał 72 żółte kartki (średnia 4,24), nie pokazując ani jednej czerwonej. Podyktował trzy rzuty karne – jeden dla gospodarzy, dwa dla gości.
Sędzia Myć miał prowadzić mecz z 16. kolejki Jagiellonii z GKS Katowice, jednak ze względu na „warunki atmosferyczne”, czyli zalegającą na płycie boiska warstwę śniegu – odwołał spotkanie. Nie musieliśmy długo czekać na kolejne obsadzenie meczu obu drużyn przez tego arbitra. Już w grudniu arbiter prowadził mecz obu drużyn w 1/8 finału Pucharu Polski, a GieKSa wygrała z Jagą 3:1. Dziś znów arbiter poprowadzi mecz między tymi drużynami.
Urodzony w 1989 roku Wojciech Myć swoją sędziowską karierę rozpoczął w sezonie 2015/16 w trzeciej lidze, a już w następnych rozgrywkach debiutował kolejno w 2. lidze, w 1. lidze i na koniec sezonu w ekstraklasie. Sezon później również poprowadził tylko jeden mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej. Od sezonu 2018/19 pracę w ekstraklasie przeplatał z meczami w niższych ligach, od poprzednich rozgrywek skupia się już na najwyższej klasie.
Przez długi czas nie był to zbyt szczęśliwy arbiter dla GKS. W dziesięciu dotychczasowych prowadzonych przez Mycia meczach Katowiczanie przegrali aż sześć, a wygrali zaledwie dwa razy. Triumfy te to pamiętne zwycięstwo w Częstochowie na początku ubiegłego roku oraz wspomniana wygrana z Jagą w rozgrywce pucharowej. No i sędzia prowadził wygrany w karnych mecz z Widzewem.
Mecze GieKSy, które prowadził Wojciech Myć:
Sezon 2016/17
Górnik Zabrze – GKS Katowice 1:0 (3 żółte kartki)
Sezon 2017/18
GKS Katowice – Stal Mielec 0:2 (5 żółtych kartek, rzut karny wykorzystany przez gości)
Sezon 2018/19
GKS Katowice – ŁKS Łódź 1:1 (5 żółtych kartek, czerwona kartka dla Frańczaka, rzut karny wykorzystany przez gości)
Sezon 2021/22
Arka Gdynia – GKS Katowice 2:2 (1 żółta kartka, rzut karny wykorzystany przez Jędrycha)
Sezon 2023/24
Wisła Kraków – GKS Katowice 3:2 (6 żółtych kartek)
Sezon 2024/25
Zagłębie Lubin – GKS Katowice 1:0 (1 żółta kartka)
GKS Katowice – Korona Kielce 1:2 (2 żółte kartki, rzut karny wykorzystany przez gości)
Raków Częstochowa – GKS Katowice 1:2 (3 żółte kartki, rzut karny niewykorzystany przez Jędrycha)
Jagiellonia Białystok – GKS Katowice 1:0 (1 żółta kartka)
Sezon 2025/26
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 3:1 (9 żółtych kartek, rzut karny dla gości wykorzystany przez Pululu)
GKS Katowice – Widzew Łódź 1:1 k. 4:2 (6 żółtych kartek)
Bilans: 2 zwycięstwa, 3 remisy, 6 porażek. Bramki: 12-16.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze