Piłka nożna
Plusy i minusy po Podbeskidziu
GieKSa wygrała pewnie i wysoko z Podbeskidziem. Katowiczanie rozegrali dobrą druga połowę, popartą walecznością i skutecznością. Przy okazji dali zastrzyk optymizmu przed sobotnimi derbami.
Plusy:
+ Ważne trzy punkty – GKS wygrywając powrócił na drugie miejsce w tabeli. Mamy tyle samo punktów co Chojniczanka, ale lepsze mecze bezpośrednie. Ta wygrana bardzo mocno utrzymała nas w grze.
+ Walka – zawodnicy stosowali pressing, byli zaangażowani. To był klucz do zwycięstwa.
+ Mateusz Mączyński – największy walczak ostatniego czasu. Podoba się to jego oranie boiska, a dodatkowo dokłada coś piłkarsko.
+ Strzały z dystansu – czasem z dziwnych pozycji, ale było dużo prób na tej mokrej murawie. Dzięki temu Adrian Błąd strzelił gola.
+ Przełamanie passy rywala – Podbeskidzie od kilkunastu meczów nie zaznało goryczy porażki. Katowiczanie pewnie tę passę przeciwnika zakończyli
Minusy:
– Kartka Kamińskiego – już w 40. sekundzie nasz stoper dostał czwarte żółtko w tym sezonie i zabraknie go na Ruchu. Szkoda, bo Kamyk prezentuje się tej wiosny bardzo dobrze.
– Słabsza pierwsza połowa – mimo że trochę lepsza niż ostatnie mecze, to nadal dość przeciętna. Grunt, że po przerwie było lepiej.
– Ścisk w tabeli – skoro nie wykorzystaliśmy potknięć rywali w wielu poprzednich kolejkach, to teraz musimy się spinać. Jesteśmy na drugim miejscu, ale z minimalną przewagą nad innymi ekipami.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Boss
10 maja 2018 at 17:48
Ja bym do plusów dodał pauzę Prokica w następnym meczu . Ten sabotażysta jest całkowicie zbędny.
Łukasz
11 maja 2018 at 17:43
A ja do minusów dodałbym pierwszą połowę. Była zawyczajnie słaba, w moim odczuciu mieliśmy szczęście że 2 gole padły zaraz na początku drugiej połowy i w zasadzie ustawiły mecz. Owszem, szczęście sprzyja lepszym itp itd Ale, gdybyśmy grali całe 90 minut jak pierwsze 45to nie byłoby 3 punktów…