Piłka nożna
Plusy i minusy po Puszczy
GieKSa przegrała w Niepołomicach i jak w poprzednich meczach widzieliśmy sporo plusów, tak po spotkaniu z Puszczą – nie mamy okazji do pochwał. Trzeba popracować nad mankamentami i wyeliminować je w kolejnych pojedynkach.
Plusy:
+ Nadal dobra sytuacja w tabeli – mimo porażki GKS utrzymał drugie miejsce w pierwszoligowej stawce – wszystko dzięki porażkom i remisom rywali.
+ Maciej Wierzbicki – wszedł bardzo niespodziewanie na boisko i spisał się bardzo pewnie.
Minusy:
– Porażka – mieliśmy nadzieję, że po zwycięstwach z trudnymi rywalami, z Puszczą również uda się zgarnąć trzy punkty. Nie udało się nawet zremisować.
– Niewykorzystanie wielkiej okazji – GKS mógł sobie stworzyć autostradę do nieba, czteropunktową przewagę nad trzecim miejscem.
– Brak agresji i pressingu – GKS nie doskakiwał do przeciwników, nie wywierał presji, za to rywale w tym elemencie byli perfekcyjni.
– Brak alternatywnego planu – gdy okazało się, że wyczekiwanie w ogóle nie daje rezultatu, a rywal jest agresywny, nie potrafiliśmy już z tym kompletnie nic zrobić.
– Prokurowanie stałych fragmentów – rywale nie tylko z rzutów wolnych i rożnych, ale przede wszystkim z autów siali zagrożenie. Zbyt dużo mieli ku temu okazji
– Kluczowi zawodnicy bezzębni – Prokić, Błąd, Goncerz zagrali w tym meczu zdecydowanie poniżej oczekiwań, przez co ofensywa naszego zespołu nie istniała.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


Irishman
27 kwietnia 2018 at 10:40
Oczywiscie lepiej byłoby wygrać i już naprawdę bardzo przybliżyć się do Ex. Ale jeśli ten „kubeł zimnej wody” na głowę zadziała tak samo jak ten ze Stalą, to też będzie na plus.
Mecza
27 kwietnia 2018 at 19:19
Dwa mecze wygrać, jeden przegrać i tak do końca.Też mi się wydaje że 61 pkt. da awans. Tak długo czekamy na elitę, że chyba większe będzie zaskoczenie niż radość. Cały czas jest niedowierzanie, brak wiary, że się może udać. Chcąc wychować narybek kibicowski musi być impuls bo ognisko już prawie zgasło i zostało tylko trochę żaru.
Solski
27 kwietnia 2018 at 19:43
Ja mam nadzieję że nasza GieKSa spuści do II ligi pachnących inaczej. I że mecz z nami będzie gwoździem do ich trumny. Z okazji ostatnio hucznie obchodzonych 98-urodzin przy cichej 06 , życzę im 100 lat I ANI DNIA DŁUŻEJ.
Mecza
27 kwietnia 2018 at 20:21
@Solski, dodatkowo poprawmy rekord Siedlec… Jeśli będziemy wygrywać do przerwy 5:0 i w drugiej połowie odpuścimy powinniśmy przepędzić grajków. Człowiek się rozmarzył, a co tam. Gdybym miał wybierać…zwycięstwo z Ruchem 7:0 i awans w następny sezonie albo porażkę z Ruchem i awans teraz wybieram awans za rok.
Irishman
28 kwietnia 2018 at 12:54
@Mecza, no sory ale to jest takie bezsensowne gadanie. To jest tak jakby Cię spytali – co wolisz, cza ma umrzeć mama czy tata? A GUZIK TAM, OBOJE MAJĄ ŻYĆ. Tym bardziej, ze jak wygramy na z chorzowskimi to ich pogrążymy, a sami przybliżymy się do awansu!
Zresztą masz pewność, że za rok o tej porze mielibyśmy takie same szanse na awans, a rywalami byłyby tak słabe drużyny jak Stal czy Chojniczanka???
Mecza
28 kwietnia 2018 at 13:41
@irish, oczywiście żart. Generalnie to mnie oni nic nie obchodzą ale dzisiaj Miedź gra o 15 i trochę mam rozsterki komu kibicować. Niech będzie remis.