Dołącz do nas

Piłka nożna Podcasty

[PODCAST] Coraz bliżej zmiany trenera – Trójkolorowa połowa #32

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy Was do odsłuchania trzydziestego drugiego odcinka podcastu „Trójkolorowa połowa”. GieKSa tylko zremisowała z Odrą Opole, choć po pierwszej połowie prowadziliśmy 2:0 i nic nie wskazywało na to, że nie wygramy tego meczu. Trener Jacek Paszulewicz nie podał się do dymisji, ale z medialnych i kuluarowych informacji wynika, że jego dni przy Bukowej są policzone. Kto za niego? Wszystko wskazuje na Roberta Góralczyka. Głównie o tym rozmawialiśmy w audycji.

Dajcie znać, jak Wam się podobał odcinek. Prosimy także o pomoc w wypromowaniu podcastu poprzez lajki, udostępnienia, oceny w aplikacjach itd. Nie obrazimy się także na dyskusję w komentarzach. Z góry dzięki!

.
Polecamy subskrybować nas w Spreaker.com (kliknij tutaj). W trzydziestym drugim odcinku „Trójkolorowej połowy” Shellu i kosa:

-> dyskutowali o nieobecności Błażeja,
-> przytoczyli słowa trenera Paszulewicza z konferencji prasowej,
-> lekko dziwili się, że nie padło słowo „dymisja”,
-> zastanawiali się, kiedy nastąpi zmiana trenera,
-> zastanawiali się, kto nim będzie,
-> odnieśli się do medialnych typów odnośnie Roberta Góralczyka,
-> zastanawiali się, w którym momencie się to wszystko popsuło,
-> teoretyzowali o cyrografie,
-> wymienili zasługi trenera Paszulewicza dla GieKSy,
-> porozmawiali o poprzednich szkoleniowcach,
-> zastanawiali się nad tym, jakie cechy charakteru musi mieć nowy trener,
-> dyskutowali o morale w zespole,
-> rozstrzygnęli konkurs,
-> ogłosili nowy konkurs,
-> zasmucili się z powodu fatalnej frekwencji, 
-> zachęcili wszystkich do chodzenia na mecze.

Możesz nas wesprzeć finansowo (odsłuchanie kosztuje 5 zeta, a komentowanie 19,64 ;)):

Konto:
BZ WBK
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533
SK 1964
ul. Moniuszki 4/3, 40-005 Katowice
Tytułem: Podcast

PAY PAL:
E-mail: [email protected]
Tytułem: Podcast

Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz ściągnąć w formacie mp3 z poniższych linków:

-> odcinek #32 19.09.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #31 15.09.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #30 3.09.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #29 27.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #28 23.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #27 19.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #26 6.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #25 6.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #24 30.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #23 23.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #22 18.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #21 5.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #20 28.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #19 21.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #18 14.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #17 29.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #16 21.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #15 14.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #14 10.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #13 7.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #12 29.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #11 25.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #10 22.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #9 19.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #8 14.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #7 10.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #6 4.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #5 28.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #4 21.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #3 14.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #2 8.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #1 2.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo).

Trzy ostatnie odcinki podcastu „Trójkolorowa połowa” dostępne są także na naszym koncie w SoundCloud (kliknij tutaj).

Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz odsłuchać także z poziomu strony GieKSa.pl, klikając żółty przycisk w poniższych okienkach. Poniżej przedostatni odcinek:

.
Jesteśmy dostępni także na YouTubie, gdzie również możecie słuchać naszych podcastów.

17 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

17 komentarzy

  1. Avatar photo

    Mecza

    20 września 2018 at 08:08

    Kosa dziwię się tobie, że wolałbyś aby Paszulewicz został. Jeśli zakładamy, że kiedyś awans wywalczymy ale nie z tym trenerem to trzeba to uciąć natychmiast a nie w grudniu. OK niech będzie ten awans za 3 lata ale nowy trener lepiej aby zaczął teraz a nie od stycznia. Góralczyk? Śmiechu warte, niech on najpierw samodzielnie poprowadzi np. Szombierki Bytom albo nasze rezerwy i niech go Bartnik poobserwuje jak on funkcjonuje. Kto ma takie pomysły.

  2. Avatar photo

    Mecza

    20 września 2018 at 08:09

    Co do wczorajszego meczu nawet gdyby wygrali 3:0 to można byłoby napisać CHAOS, PRZYPADEK, BRAK POMYSŁU. Ja w pierwszej połowie nie widziałem nic fajnego oprócz wyniku.

  3. Avatar photo

    Irishman

    20 września 2018 at 11:06

    @Mecza zgadzam się prawie całkowicie, poza tylko tym, ze ja już nie mam zaufania do Bartnika i wręcz boję się decyzji, która może podjąć.

    Trzymanie Paszulewicza już nic nie da, mają go dość chyba już wszyscy. I tu nawet nie chodzi o suche wyniki tylko o to, że nie widać postępów w tym co robi.

    Sytuacja jest bardzo trudna. Drużyna jest z jednej strony zdemoralizowana wynikami i atmosferą wokół, być może zajechana, a na pewno zagubiona. Dlatego tu trzeba trenera przede wszystkim DOŚWIADCZONEGO, którego zadaniem będzie najpierw opanować kryzys, a potem do końca sezonu zbudować silną drużynę do walki o awans za rok. W tej sytuacji i mając tak doświadczonych piłkarzy, tylko ktoś z doświadczeniem i autorytetem jest w stanie najlepiej to wykorzystać.

    A to, że doświadczony trener (Mandrysz) już był, nie jest dla mnie żadnym argumentem, bo jemy po prostu zwyczajnie nie pozwolono dokończyć pracy.

    Pytanie tylko, czy nasz niedoświadczony dyrektor jest w stanie podjąć właściwa decyzje.

  4. Avatar photo

    jan

    20 września 2018 at 11:41

    Wszyscy piszecie o awansie. Może czas zacząć mówić o utrzymaniu?

  5. Avatar photo

    Krzysiek

    20 września 2018 at 11:53

    Na Puszczy będzie 1200 widzów.

  6. Avatar photo

    Mecza

    20 września 2018 at 11:54

    @jan, nikt nie pisze o awansie, jak już to walce o awans a więc miejsce w szerokiej czołówce i to powinno być przy tej kadrze nawet z trenerem figurantem który nie przeszkadza. My mamy figuranta z ego który przeszkadza i jeszcze śmie się powoływać na hasło „Nigdy nie trać wiary” Jego GKS nie obchodzi, on chce iść w zaparte i na dno razem z klubem.

  7. Avatar photo

    Krzysiek

    20 września 2018 at 12:14

    Jesteśmy teraz w tak złej sytuacji, że żaden doświadczony trener, jakiego byśmy chcieli nie zdecyduje się wejść w to bagno i zszargać sobie opinię. Pozostają nam jedynie trenerzy na dorobku, czyli jedna, wielka nie wiadoma, a znając nasze szczęście ewentualny wybór okaże się kolejnym niewypałem. Na prawdę ciężka sytuacja choć wydaje mi się, że zmiany powinny nastąpić na samej górze, czyli prezes i dyrektor, tylko tu pojawia się odwieczne pytanie kto za nich, kto da gwarancję poprawy sytuacji, wyniku, a tego niestety nie wiem. Tylko pytanie czy lepiej zaryzykować, czy pozostawić tak jak jest i liczyć na nagłą poprawę.

  8. Avatar photo

    Michał1980

    20 września 2018 at 12:22

    Kiedy zrozumiecie to że Wszyscy traktują Giekse jako miejsce do nauki. Był Nawałka u nas potem Górnik i reprezentacja. Był Brzeczek potem Wisła i reprezentacja. Paszulewicz wyjątkiem jest bo był Olimpia i u nas też uczy inne evenementy. Ma przyjść Górak który był asystentem Nawalki. Bez prowadzenia jako 1 trener. Oni mają gdzieś nasz klub. Teraz brać kogoś z jajami a nie do nauki. Bo ta droga będziemy wiecznym 1 ligowcem. Dać zarobić piłkarzykom i wyszkolić trenerów.

  9. Avatar photo

    Mecza

    20 września 2018 at 14:04

    @Krzysiek przecież sytuacja jest wymarzona dla nowego trenera, przecież może być tylko lepiej.

  10. Avatar photo

    Solski

    20 września 2018 at 16:31

    No to mamy juz nowego trenera. Paszulewicz pożegnany

  11. Avatar photo

    PołudnioweK-ce

    20 września 2018 at 17:03

    Zgadzam się że na chwile obecną potrzebujemy trenera z doświadczeniem który poukłada to wszystko żebyśmy na początek wyszli z tego dna.Jednak takich na rynku nie widać..no chyba że Nawałce się nudzi (oczywiście wiem że to nierealne).Może trzeba w związku z tym poszukać trenera z doświadczeniem za granicą (chociaz wątpie w to żeby nasz dyrektor był aż tak obrotny w tych poszukiwaniach) może jakiś Czech jest na rynku?Co o tym sądzicie?

  12. Avatar photo

    Misiek

    20 września 2018 at 17:18

    Na Puszczy 1000

  13. Avatar photo

    Irishman

    21 września 2018 at 08:03

    Na Puszczy 1964 kibiców

  14. Avatar photo

    Szymon1983

    21 września 2018 at 09:59

    Na meczu z Puszczą wdg. mnie pojawi się 1223 kibiców.

  15. Avatar photo

    olo

    21 września 2018 at 20:07

    kiedy informacja na temat stadionu bo chyba do konca sierpnia miala byc wybrana firma do zaprojektowania pod budowe i znowu nas urzad w wuja robi

  16. Avatar photo

    PanGoroli

    21 września 2018 at 21:49

    będzie 1965 widzów

  17. Avatar photo

    Marcin C.

    22 września 2018 at 18:38

    Na Puszczy będzie 1870 osób.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

GieKSa bawi się w Opalenicy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.

Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.

Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.

„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.

To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.

Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.

No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.

I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.

Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.

Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!

Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.

Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.

Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.

PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Hokej

Powrót, odejścia i plan sparingów

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatnie dni i minuty przyniosły garść nowych informacji z obozu hokejowej GieKSy.

Roczny kontrakt podpisał dobrze znany nam już Pontus Englund. Ofensywnie usposobiony obrońca grał w GKS-ie już w sezonie 2024/25. Rosły Szwed zanotował wówczas 21 oczek w 39 meczach sezonu zasadniczego za 9 goli i 12 asyst, a w 17 starciach fazy play-off dorzucił 9 punktów za 2 bramki i 7 asyst. Później przeniósł się do Grenoble występującego we francuskiej Ligue Magnus, a tam łącznie w 58 spotkaniach zdobył 8 goli i zanotował 21 asyst. Teraz jednak już po roku przerwy wraca do Katowic. Witamy ponownie!

Z drużyną pożegnali się natomiast Travis Verveda i Zack Hoffman. Pierwszy spędził w Katowicach 2 sezony, oba zakończone zdobyciem srebrnego medalu. O ile solidnie punktował w rozgrywkach zasadniczych, gdyż w pierwszym roku było to 14, a w drugim 16 oczek, tak nie potrafił tego przełożyć na faze play-off, gdzie najpierw zdobył 3 punkty, a w tym roku 4. Łącznie w barwach GieKSy wystąpił 122 razy. Hoffman natomiast dołączył do GKS-u przed minionym sezonem. W 60 meczach zdobył 3 gole i zanotował 14 asyst. Dziękujemy obu za grę w naszym klubie i życzymy powodzenia w dalszej karierze.

Poznaliśmy także plan przedsezonowych sparingów. 1 sierpnia drużyna spotka się w komplecie na testy, a 2 dni później pierwszy raz wyjdą wspólnie na lód. Tak natomiast prezentuje się lista naszych sparingów:

13 sierpnia: Unia Oświęcim (wyjazd)
15 sierpnia: Unia Oświęcim (Jantor)
18 sierpnia: HK Poprad (wyjazd)
20 sierpnia: HK Poprad (Jantor)
28 sierpnia: Lausitzer Fuchse (Weisswasser)
29 sierpnia: Rostock Piranhas (Weisswasser)
4 września: HC Presov (Liptovsky Mikulas)
5 września: HK 32 Liptovsky Mikulas lub Budapeszt (Liptovsky Mikulas)
10 września: HC RT Torax Poruba (wyjazd)

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga