Dołącz do nas

Piłka nożna Podcasty

[PODCAST] Rozczarowani po Częstochowie, czekając na Jastrzębie – Trójkolorowa połowa #28

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy Was do odsłuchania dwudziestego siódmego odcinka podcastu „Trójkolorowa połowa”. GieKSa przegrała 0:2 z Rakowem i była to porażka w 100 proc. zasłużona. Zaskoczył nas wyjściowy skład i taktyka trenera Paszulewicza, a i piłkarze nie ustrzegli się wielu indywidualnych błędów. Teraz już koniecznie trzeba pokonać GKS Jastrzębie – mecz w sobotę! 

Dajcie znać, jak Wam się podobał odcinek. Prosimy także o pomoc w wypromowaniu podcastu poprzez lajki, udostępnienia, oceny w aplikacjach itd. Nie obrazimy się także na dyskusję w komentarzach. Z góry dzięki!

.
Polecamy subskrybować nas w Spreaker.com (kliknij tutaj). W dwudziestym ósmym odcinku „Trójkolorowej połowy” Błażej i kosa:

-> rozstrzygnęli konkurs,
-> ogłosili nowy konkurs,
-> porozmawiali o odejściu Volasa,
-> zasmucili się porażką w Częstochowie,
-> zdziwili się składem wyjściowym na mecz z Rakowem,
-> Słomkę widzieli ewentualnie w pomocy, a nie obronie,
-> narzekali na skuteczność Rumina,
-> pochwalili Pawełka i Piesia,
-> zdziwili się (pozytywnie) formą Midzierskiego,
-> rozczarowali się grą Lisowskiego,
-> ocenili negatywnie zmiany i czas ich dokonania przez trenera,
-> zastanawiali się nad wyjściowym składem na Jastrzębie,
-> porozmawiali o najbliższym rywalu,
-> zasmucili się dorobkiem punktowym GieKSy,
-> ocenili, że nasza gra zasługuje na więcej punktów,
-> uznali, że za mało było agresji z naszej strony,
-> ucieszyli się, że w sektorze gości był Grzegorz Proksa z synem.

Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz ściągnąć w formacie mp3 z poniższych linków:

-> odcinek #28 23.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #27 19.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #26 6.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #25 6.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #24 30.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #23 23.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #22 18.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #21 5.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #20 28.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #19 21.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #18 14.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #17 29.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #16 21.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #15 14.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #14 10.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #13 7.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #12 29.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #11 25.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #10 22.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #9 19.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #8 14.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #7 10.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #6 4.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #5 28.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #4 21.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #3 14.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #2 8.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #1 2.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo).

Trzy ostatnie odcinki podcastu „Trójkolorowa połowa” dostępne są także na naszym koncie w SoundCloud (kliknij tutaj).

Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz odsłuchać także z poziomu strony GieKSa.pl, klikając żółty przycisk w poniższych okienkach. Poniżej przedostatni odcinek:

.
Jesteśmy dostępni również na YouTubie, gdzie możecie również słuchać podcastów.

 

 

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: [email protected]

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!


41 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

41 komentarzy

  1. Avatar photo

    mariusjno

    23 sierpnia 2018 at 13:17

    4300 widzów.

  2. Avatar photo

    Szymon

    23 sierpnia 2018 at 13:56

    4000 widzów

  3. Avatar photo

    Łukasz

    23 sierpnia 2018 at 16:42

    3200 widzów

  4. Avatar photo

    Mecza

    23 sierpnia 2018 at 17:09

    Nie wiem, nie znam się, jestem postronnym kibicem ale…to nie jest mądrość pomeczowa. Zdziwiłem się, że Poczobut zagrał z Wigrami, raz kartka, dwa był potrzebny wypoczęty na Raków. Wigry to był idealny mecz dla Kurowskiego aby się ogrywał na tej pozycji. Przecież innych defensywnych nie mamy i musi tam zafunkcjonować. Rumin-zdziwiłem się że zagrał od początku wczoraj, aż się prosiło aby wszedł za Woźniaka na podmęczonego rywala na ostatnie 30 minut. Paszul patrzy w te wykresy komputerowe ale Rumin przyszedł z 3 ligi i nie może k. grać co 3dni od razu w 1, stąd nieskuteczność. Trenerze myślisz czy tylko patrzysz do programu? Psychika też się męczy, tego nie zobaczysz w najlepszym programie od obciążeń.Dwóch lewych obrońców na ławce, masakra. Zmiany tak późno na utrzymanie wyniku?

  5. Avatar photo

    kasia

    23 sierpnia 2018 at 17:15

    Czy nie macie tam ludzi bez wady wymowy. Sorry ale kiepsko sie tego słucha. Może zajmijcie sie przygotowaniem audycji ale niech prowadzi to ktoś kto nie ma takich problemow i ma wzgledna dykcje.

  6. Avatar photo

    Colo

    23 sierpnia 2018 at 19:01

    Runin to drugi Goncerz robi się gwiazdorem pracuje na gks ani dzień dobry nie odpowie nawet trener jest spoko

  7. Avatar photo

    Colo

    23 sierpnia 2018 at 19:14

    Nawet Pawełek i inni kierownik drużyny Kuba i inni piłkarze podejda przygotowujemy im boiska treningowe i główne a on już się ma za gwiazdora chyba nie fajnie on ma 18 lat a ja 40 trochę kultury panie Rumin

  8. Avatar photo

    OTR

    23 sierpnia 2018 at 19:32

    Wiele zgody z tym podcastem. Natomiast ta jazda po Ruminie….. Przegrał mecz bo nie wykorzystał… 1!!!!! sytuacji. Czy ktoś sobie tu JAJA robi?? Gdyby tak Raków podchodził do Mondka (jednego z tych skrzydłowych co tak jechali bokami) to wyrzuciłby go już kilkakrotnie ze składu w tym sezonie. Tak samo zrobiliby z Lewickim. Sytuacje to sobie trzeba jako zespół wypracować i to nie jedną na mecz, żeby coś strzelić…. i o to trzeba mieć pretensje. A jak wtedy z 2-3 nie strzeli -ok.. do zmiany.

  9. Avatar photo

    OTR

    23 sierpnia 2018 at 19:34

    po za tym tak jak pisałem- jak będzie otwarta piłka to będzie źle.
    czy była otwarta? nie bo GKS został ograny w środku pola w ten sposób, że otwartą piłką (poza 15-20 min) bym tego nie nazwał, może próbą czegoś.

  10. Avatar photo

    Colo

    23 sierpnia 2018 at 19:46

    Ja nie pisze o meczu tylko o chamstwo Runima ja nie komentuje ze jest dobry

  11. Avatar photo

    Mecza

    23 sierpnia 2018 at 19:47

    Raków gra to samo przez cały rok nie patrzać z kim gra. Paszul się chwalił, że są łatwi do rozpracowania, wygrał z nimi grając nieudacznikami i co? Zmienił sposób grania, uwierzył za bardzo w jakość którą posiada.

  12. Avatar photo

    Colo

    23 sierpnia 2018 at 19:53

    ????

  13. Avatar photo

    Błażej

    23 sierpnia 2018 at 19:54

    Kasia

    Zapraszamy do prowadzenia audycji. Poprowadzisz tak, żeby wszystko było ok.

    • Avatar photo

      Mecza

      23 sierpnia 2018 at 20:35

      Błażej nie przejmuj się, trzeba się tylko cieszyć że pojawiają się komentarze mniej przychylne bo to świadczy o tym że słucha Was coraz więcej ludzi, nowych słuchaczy. Tak myślę bo statystyk nie znam. Jak się robi coś fajnego zawsze ktoś musi pomarudzić. Jest super i oby za tym poszły wyniki. Pozdrawiam.

  14. Avatar photo

    kasia

    23 sierpnia 2018 at 20:10

    Błażej ja nie mam do tego predyspozycji i nie prowadze audycji. Trzeba znac wlasne ograniczenia. Nie gniewaj sie bo nic do ciebie nie mam nawet cie nie znam. Niestety jednak brzmi to okropnie

    • Avatar photo

      Mecza

      23 sierpnia 2018 at 20:59

      Kasia uwierz w siebie, nie ma ograniczeń. W sieci jest dużo poradników jak zacząć nagrywać podcasty. Piękny, radiowy głos bez wartościowych treści z pewnością będzie miał dużo odsłuchań. Można powalczyć o palmę pierwszeństwa. Zresztą nie wiem czy chłopaki nie spisują podcastów dla tych co wolą czytać, mogłem pomylić z innym podcastem. Jeśli nie pewnie zaproszą Cię do współpracy abyś spisywała jeśli chcesz pomóc.

  15. Avatar photo

    Piotr

    23 sierpnia 2018 at 20:40

    3100 widzow

  16. Avatar photo

    mzG

    23 sierpnia 2018 at 21:16

    4200

  17. Avatar photo

    mzG

    23 sierpnia 2018 at 21:24

    Mecza 🙂
    ja sobie dobrze radzę, jedynie dzisiejszego podcastu nie robię bo się nie wyrobię do kolejnego meczu, a cel jest taki żeby przed następnym spotkaniem sobie to obejrzeć, odsłuchać, poczytać.
    Potem trochę traci na wartości taki materiał.

    Kasia, proponuję do chłopaków się zgłosić ze swoimi propozycjami 😉
    Nie tylko krytykować ale dać coś od siebie 😉 Sam często mam problem przy spisywaniu tekstów s podcastów, ale da się żyć 😀

    Pozdr, i tylko 3 punkty z Jastrzębiem!

  18. Avatar photo

    PołudnioweK-ce

    23 sierpnia 2018 at 22:17

    Fajnie się Was słucha ale najlepiej jak jesteście we trzech.Pozwólcie jednak że zmienie troche temat..co się dzieje w sprawie stadionu?Chyba w połowie sierpnia miały być podpisywane jakieś papiery..o niczym takim nie słyszałem..coś przegapiłem?

  19. Avatar photo

    Irishman

    24 sierpnia 2018 at 01:41

    Nie no, ja nie mogę wyjść z podziwu, jaki ludzie mają talent w dopieprzaniu się! Chłopaki robią fajną rzecz, na którą czeka się jak za bajtla na Wieczorynkę i jak już serio nie ma się do czego przyczepić… to trzeba się dowalić do czyjejś tam wymowy! Nie no sory, ale ja wymiękam!

    • Avatar photo

      Marcin C.

      25 sierpnia 2018 at 08:13

      Dokładnie tak.

  20. Avatar photo

    Krzysiek

    24 sierpnia 2018 at 01:56

    4000 widzów.

  21. Avatar photo

    PanGoroli

    24 sierpnia 2018 at 03:35

    Połowa naszych premierów miało dykcję gorszą. Do nich też Kasiu pisałaś skargi?

  22. Avatar photo

    juzek

    24 sierpnia 2018 at 06:30

    Kasi chyba nie chodzi o dykcję. I babeczka się nie przypiernicza. Warto coś fajnego robić jeszcze lepiej. Sprawa jest taka – ten kto krytykuje jest wystawiony na krytykę. Sami krytykujecie piłkarzy. Oni mówią wam – spoko, pograj, zapraszamy, zagrasz lepiej ? No nie mówią. Więc chłopaki spiąć tylną część ciała i warto popracować nad sobą

  23. Avatar photo

    blazej

    24 sierpnia 2018 at 09:40

    @południoweKCE

    Niestety nie zawsze da się zgrać w trzech, szczególnie w tygodniu gdzie są mecze w środę.

    @juzek

    ja tylko zaproponowałem Kasi rozwiązanie sytuacji, które ona podsunęła, że mamy przygotować program i niech ktoś prowadzi 🙂 Może więc Kasia poprowadzić 🙂

    Nie ma sensu tego roztrząsać itd bo prawda jest taka, że jak komuś się nie podoba to nie będzie słuchać. My nic z tym nie zrobimy, nie będziemy tego poprawiać, ani tym bardziej dawać programu komuś do prowadzenia bo nie ma na to czasu.

    Pozdrawiam słuchających tych przekonanych i tych nie przekonanych. Za wszystkie uwagi dziękujemy. I na pewno weźmiemy wszystko pod uwagę. NIekiedy pewnych rzeczy nie przeskoczymy niestety.

  24. Avatar photo

    Sebastian

    24 sierpnia 2018 at 09:47

    2900 widzow.

  25. Avatar photo

    PanGoroli

    24 sierpnia 2018 at 10:55

    @juzek, wpis Kasi jest po prostu chamski. Jeśli tego nie wiesz, to popytaj się, ktoś Ci to wytłumaczy.
    I porównanie do piłkarzy jest głupie – oni są xawodowcami, a nasze chłopaki pasjonatami.

  26. Avatar photo

    Cin Katowicki

    24 sierpnia 2018 at 10:58

    4200

  27. Avatar photo

    Kato

    24 sierpnia 2018 at 11:01

    Ważniejsza treść przekazu nad formą.
    Świetne felietony, fajnie sie słucha.
    Właśnie, czy w sprawie stadionu cos sie dzieje?

  28. Avatar photo

    stefano

    24 sierpnia 2018 at 11:32

    3400 widzów . Celna uwaga o Bronisławskim odnośnie rzutów roznych , które ładnie bił w sparringach ,a i wolny mógłby zagrac.
    Mecz pokazał ze za Poczobuta musimy szukac innego gracza .
    W rewanżu tylko 3 pkt , to zawsze lepiej niż 2 remisy :).
    Ilosc strzelonych goli jest kompromitujaca , jak na kandydata do awansu.
    Czekam na Wawrzyniaka , bo gadka ze jest jeszcze nie przygotowany przez Paszula , nie traktuje poważnie , paru innych z podstawowej jedenastki pozkazało ze tez nie maja prawa grac , a graja .( może w sobotę ?jeśli był już n alawie w srode)

  29. Avatar photo

    3 kolory

    24 sierpnia 2018 at 15:31

    3700

  30. Avatar photo

    Yoka

    24 sierpnia 2018 at 15:41

    widzów będzie jutro na meczu GKS -Jastrzębie 2850 .

  31. Avatar photo

    Bart

    24 sierpnia 2018 at 16:51

    4700

  32. Avatar photo

    pablo eskobar

    24 sierpnia 2018 at 18:04

    a beda przyjezdni?

  33. Avatar photo

    Boguś Wschód

    24 sierpnia 2018 at 19:59

    3400 widzów

  34. Avatar photo

    Marcin C.

    25 sierpnia 2018 at 08:16

    3409

  35. Avatar photo

    q2

    25 sierpnia 2018 at 12:23

    3100 widzów

  36. Avatar photo

    Koza

    25 sierpnia 2018 at 19:36

    3150

  37. Avatar photo

    q2

    25 sierpnia 2018 at 22:31

    Finalnie według prasy na meczu było 3710 widzów.

  38. Avatar photo

    Fridek76

    25 sierpnia 2018 at 23:04

    i po takiej grze dlugo tylu nie bedzie.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Kompromitacja

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po ostatnim meczu z Arką Gdynia, humory w Katowicach były bardzo dobre. GieKSa odbiła się od dna i w fantastycznym stylu pokonała gdynian. Piłkarze Rafała Góraka chcieli podtrzymać tę passę. Ten sam plan miał jednak Górnik Zabrze, który również efektownie odprawił z kwitkiem Pogoń Szczecin. Przy Roosevelta zapowiadało się naprawdę świetne widowisko, przy rekordowej – 28-tysięcznej – frekwencji.

W GieKSie nastąpiła jedna zmiana w porównaniu z meczem z Arką. Kontuzjowanego Alana Czerwińskiego zastąpił Lukas Klemenz, czyli bohater meczu z gdynianami. W składzie zabrzan ponownie zabrakło Lukasa Podolskiego (ale był już na ławce), mogliśmy natomiast obawiać się dynamicznych Ousmane Sowa i Tofeeka Ismaheela.

Początek meczu był wyrównany, ale drużyny nie stwarzały sobie sytuacji bramkowych, choć gdyby w 5. minucie Adam Zrelak dobrze przyjął piłkę wyszedłby sam na sam od połowy boiska z Łubikiem. W 11. minucie lekko uciekał Klemenzowi Tofeek Ismaheel, który wbiegł w pole karne i nawijał naszego obrońcę, ale Lukas ostatecznie zablokował ten strzał. W 19. minucie Kubicki bardzo dobrze obsłużył prostopadłym podaniem Ambrosa, który kąśliwie uderzał, ale Dawid Kudła bardzo dobrze obronił ten strzał. Pięć minut później w pole karne próbował wdzierał się Borja Galan, ale jego strzał został zamortyzowany. W pierwszych trzydziestu minutach nieco lepiej prezentował się Górnik i mógł to przypieczętować bramką, gdy fatalną stratę przed polem karnym zaliczył Kacper Łukasiak, ale po wygarnięciu piłki przez Kubickiego nie doszedł do niej Liseth. Niestety cofnięta gra GKS nie opłaciła się. Galan dał bardzo dużo miejsca w polu karnym rywalowi, a Ousmane Sow skrzętnie to wykorzystał, wycofując piłkę na 16. metr do Patrika Hellebranda, który pewnym strzałem pokonał Kudłę. W końcówce GKS miał kilka stałych fragmentów gry, ale w przeciwieństwie do meczu z Arką, tutaj nie było z tego żadnego zagrożenia.

Początek drugiej połowy mógł być fatalny. Klemenz wyprowadzał tak, że podał do przeciwnika, piłka zaraz poszła do niepilnowanego Janży, ten wycofał do Sowa, analogicznie jak ten zawodnik w pierwszej połowie, jednak Sow strzelił technicznie obok słupka. Po chwili, w zamieszaniu w polu karnym po wrzucie z autu Kowalczyka, ekwilibrystycznie do piłki próbował dopaść Kuusk, ale nic z tego nie wyszło. Po chwili i tak było 2:0. W 53. minucie piłkarze GKS zagrali niebywale statycznie w polu karnym. Dośrodkowywał Ambros, a kompletnie niepilnowany, choć wśród tłumu naszych (!) zawodników Liseth z bliska skierował piłkę do siatki. W 61. minucie znów rozmontowali naszą dziurawą obronę rywale, Janża znów mając lotnisko na skrzydle, popędził i wycofał po ziemi, a Sow tym razem strzelił niecelnie. Po chwili mieliśmy zmiany, weszli na boisko Aleksander Buksa i debiutujący w GKS Jesse Bosch. Trzy minuty później było po meczu, gdy doszło do absolutnie kuriozalnej sytuacji. Marten Kuusk zagrywał do Kudły. Problem w tym, że naszego bramkarza nie było w bramce i piłka wpadła do siatki ku rozpaczy estońskiego defensora. Kilka minut później swoją szansę miał Ismaheel, ale po dośrodkowaniu z prawej stroną i strzale zawodnika bardzo dobrze interweniował Kudła. W 81. minucie z dystansu uderzał wprowadzony na boisko Lukas Podolski, ale znów obronił bramkarz. W 88. minucie na strzał zdecydował się Kuusk, a piłka musnęła górną stronę poprzeczki. Po chwili była powtórka, uderzał z daleka Gruszkowski i również piłka otarła obramowanie, tym razem spojenie.

Wygląda na to, że GKS przegrał to spotkanie już przed meczem, ewentualnie w trakcie pierwszej połowy. Nie da się z Górnikiem Zabrze, grając tak asekuracyjnie, liczyć na cud i to, że rywale nie strzelą bramki. Dodatkowo po utracie bramki posypało się całkowicie wszystko i nie dość, że nadal nie mieliśmy nic z przodu, to jeszcze popełnialiśmy katastrofalne błędy z tyłu, a gospodarze skrzętnie to wykorzystali. Był to najsłabszy mecz GKS w tym sezonie. Nie chodzi o wynik. Sposób gry był nieprzystający ekstraklasowej drużynie.

23.08.2025, Zabrze
Górnik Zabrze – GKS Katowice 3:0 (1:0)
Bramki: Hellebrand (40), Liseth (53), Kuusk (64-s).
Górnik: Łubik – Kmet (70. Szcześniak), Janicki, Josema (76. Pingot), Janża, Kubicki, Hellebrand, Ambros (70. Podolski), Sow (69. Dzięgielewski), Liseth, Ismaheel (76. Lukoszek).
GKS: Kudła – Wasielewski, Klemenz, Jędrych, Kuusk, Galan (70. Gruszkowski) – Błąd (70. Łukowski), Kowalczyk, Łukasiak (61. Bosch), Nowak (78. Wędrychowski) – Zrelak (61. Buksa).
Żółte kartki: Nowak.
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 28236 (w tym 4300 kibiców GieKSy).

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Szymon Marciniak w końcu sędzią El Clasico

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sędzią sobotniego meczu Górnik Zabrze – GKS Katowice będzie Szymon Marciniak z Płocka. Śląski Klasyk odbędzie się w sobotę o godzinie 20.15.

Arbitra przedstawiać nie trzeba, ale jednak to zrobimy. Nasz sędzia międzynarodowy ma CV tak bogate, że ciężko objąć wszystko. Według portalu 90minut.pl pierwsze udokumentowane spotkanie to mecz Pucharu Polski w 2006 roku pomiędzy Spartą Augustów i Mrągowią Mrągowo. Szybko piął się po szczeblach kariery i już w kolejnym sezonie prowadził trzy mecze ówczesnej drugiej ligi, czyli zaplecza ekstraklasy.

Uwaga! Wówczas – 5 kwietnia 2008 poprowadził jedyny w swojej karierze mecz GKS Katowice, było to spotkanie w Turku, w którym GKS Katowice zremisował z miejscowym Turem 1:1. Poniżej możecie zobaczyć bramki z tego meczu, nakręcone przez autora niniejszego artykułu. Gola dla GKS zdobył wówczas Krzysztof Kaliciak, a wyrównał dobrze nam znany, grający później w GieKSie – Filip Burkhardt.

Już w sezonie 2008/09 zadebiutował w ekstraklasie, prowadząc mecz GKS Bełchatów z Odrą Wodzisław. Od następnego był już etatowym arbitrem w ekstraklasie, w której sędziuje nieprzerwanie od 15 lat.

W sezonie 2012/13 przyszedł debiut w europejskich pucharach, gdy w Lidze Europy sędziował mecz Lazio z Mariborem. Dwa lata później zadebiutował w Lidze Mistrzów spotkaniem Juventus – Malmo.

Wyliczanie wszystkich prowadzonych przez Marciniaka meczów byłoby dużym wyzwaniem. Spójrzmy po prostu na zbiorczą liczbę spotkań, które prowadził konkretnym europejskim drużynom na przestrzeni tych lat – głównie w Lidze Mistrzów, a także w minimalnym stopniu w Lidze Europy:

Inter Mediolan – 10
Real Madryt – 9
Atletico Madryt – 8
Liverpool, PSG – 7
Juventus, Barcelona, Milan – 6
Bayern, Manchester City, Tottenham, Lyon, Benfica – 4
Sevilla, Feyenoord, Napoli – 3

W mniejszej liczbie prowadził też mecze takich drużyn jak m.in. Lazio, Fiorentina, Manchester United, Roma, BVB, Ajax, Bayer Leverkusen, Lipsk, Atalanta, OM, FC Porto, Chelsea, Sporting, Galatasaray czy Arsenal. Dodajmy, że w zestawieniu nie są uwzględnione spotkaniach w ramach choćby Klubowych Mistrzostw Świata, gdzie dodatkowo dwukrotnie sędziował Realowi Madryt.

W 2013 sędziował swój pierwszy finał Pucharu Polski – pierwszy z dwóch meczów Śląska Wrocław z Legią Warszawa. Później jeszcze trzykrotnie prowadził mecz finałowy na Stadionie Narodowym.

W swojej europejskiej przygodzie był arbitrem kilku spotkań, które obrosły legendą. Na przykład w 2017 był rozjemcą pierwszego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, w którym PSG pokonało Barcelonę 4:0. Ten mecz był preludium do historii z rewanżu, gdzie Blaugrana po niesamowitej remontadzie zwyciężyła 6:1. Rok później w tej samej fazie na Marciniaka posypała się lawina krytyki po meczu Tottenham – Juventus (1:2), w którym nasz arbiter popełnił duże błędy. W 2023 roku sędziował w półfinale pogrom Realu Madryt przez Manchester City, kiedy podopieczni Pepa Guardioli wygrali 4:0. A w zeszłym sezonie niesamowite spotkania w 1/8 i 1/2 finału pomiędzy Atletico i Realem oraz Interem i Barceloną – w obu przypadkach były to rewanże. W derbach Madrytu arbiter miał absolutnie nietypową sytuację, gdy w konkursie jedenastek Julian Alvarez dwa razy dotknął piłkę – co dopiero – i to w wielkich kontrowersjach – wykazał VAR. Znowuż w pojedynku na Giuseppe Meazza widzieliśmy prawdziwy spektakl piłki. Gdy w 87. minucie Raphinia trafiał na 3:2 dla Barcelony, wydawało się, że jest pozamiatane. Wyrównał w doliczonym czasie Acerbi, a w dogrywce Nero-Azurri za sparwą Frattesiego przechyli szalę na swoją korzyść.

Szymon Marciniak od dekady prowadzi też mecze reprezentacji. Prowadził spotkania na Mistrzostwach Europy i Świata. W 2016 roku był rozjemcą meczów Hiszpania – Czechy, Islandia – Austria i Niemcy – Słowacja. Podczas Mundialu w Rosji sędziował spotkania Argentyna – Islandia i Niemcy – Szwecja z fenomenalnym trafieniem Kroosa w doliczonym czasie z rzutu wolnego. Na Mistrzostwach Świata w Katarze prowadził spotkania Francja – Dania i Argentyna – Australia, a na Euro 2024 Belgia – Rumunia i Szwajcaria – Włochy.

Na deser zostawiliśmy oczywiście największe sukcesy polskiego sędziego. Czyli sędziowane finały. Najpierw finał Klubowych Mistrzostw Świata 2024, w którym Manchester City pokonał Fliminense 4:0. City zapewniło sobie udział w turnieju poprzez wygranie Ligi Mistrzów w 2023 roku, który również prowadził polski sędzia – Anglicy pokonali Inter Mediolan 1:0 po golu Rodriego. No i nade wszystko mecz meczów, najważniejsze wydarzenie w czteroleciu światowej piłki, czyli finał Mistrzostw Świata 2022 w Katarze: Argentyna – Francja. Finał niebanalny, bo z dwoma golami Leo Messiego i hat-trickiem Kyliana Mbappe. Marciniak był świadkiem ukoronowania Leo Messiego jako najlepszego piłkarza w historii futbolu, zwieńczającego swoją piękną karierę tytułem Mistrza Świata.

Ma w swoim dorobku także prowadzone finały Cypru, Grecji i Albanii oraz Superpuchar Europy.

Przechodząc do spraw przyziemnych – w obecnym sezonie Marciniak prowadził cztery spotkania ekstraklasy, w których pokazał 16 żółtych kartek (średnio 4 na mecz) i ani jednej czerwonej. Podyktował jeden rzut karny – dla Pogoni w meczu z Arką.

Oficjalnie prowadził tylko jedno wspomniane spotkanie GKS Katowice, natomiast na uwagę zasługuje fakt, że Marciniak był gościem specjalnym i sędzią podczas turniejów Spodek Super Cup 2024 i 2025. W obecnym roku zrobił też rzecz niesamowitą – prowadząc mecz w Arabii Saudyjskiej wieczorem dzień przed turniejem, sobie tylko znanymi sposobami przemieścił się do Katowic, by w Spodku już być około godziny 15.00 zwartym i gotowym do pracy.

Będzie to pierwszy Klasyk Szymona Marciniaka, bo mimo wielu wybitnych spotkań, nie udało mu się jeszcze poprowadzić hiszpańskiego El Clasico pomiędzy Realem Madryt i Barceloną.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Górak: Żółty kocioł dał koncert

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu GKS Katowice – Radomiak Radom wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Rafał Górak i Joao Henriques. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji prasowej.

Joao Henriques (trener Radomiaka Radom):
Nie mam zbyt wiele do powiedzenia. GKS strzelił trzy bramki, my dwie. Tyle mam do powiedzenia. Nasi zawodnicy do bohaterowie w tym meczu. Będziemy walczyć dalej.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Ważny moment dla nas, bo pierwsza przerwa na kadrę to taka pierwsza tercja tej rundy i mieliśmy świadomość, że musimy zdobywać punkty, aby nie zakopać się. Wiadomo, jeśli chodzi punkty nie zdarzyło się nic zjawiskowego. Mamy siódmy punkt i to jest dla nas cenna zdobycz, a dzisiejszy mecz był bardzo ważnym egzaminem piłkarskiego charakteru, piłkarskiej złości i udowodnienia samemu sobie, że tydzień później możemy być bardzo dobrze dysponowani i możemy zapomnieć, że coś nam nie wyszło. Bo sport ma to do siebie, że co tydzień nie będziesz idealny, świetny i taki, jak będziesz sobie życzył. Ważne jest, jak sportowiec z tego wychodzi.

Tu nie chodzi o to, że nam się udało cokolwiek, bo udać to się może jeden raz, ale jak wychodzimy i zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy w opałach – a byliśmy w nich także w tym meczu. Graliśmy bardzo energetyczną pierwszą połowę, mogliśmy strzelić więcej bramek, a schodziliśmy tylko z remisem. Ze świadomością, że straciliśmy dwie bramki, a sami mogliśmy strzelić dużo więcej. No ale jednak obawa jest, że dwie straciliśmy.

Siła ofensywna Radomiaka jest ogromna, ci chłopcy są indywidualnie bardzo dobrze wyszkoleni, są szybcy, dynamiczny, niekonwencjonalni. Bardzo trudno się przeciw nim gra. Zresztą kontratak na 1:0 pokazywał dużą klasę. Niesamowicie jestem dumny ze swoich piłkarzy, że w taki sposób narzucili swoje tempo gry, byli w pierwszej połowie drużyną, która dominowała, stworzyła wiele sytuacji bramkowych, oddała wiele strzałów, miała dużo dośrodkowań. To była gra na tak. Z tego się cieszę, bo od tego tutaj jesteśmy. W drugiej połowie przeciwnik po zmianach, wrócił Capita, Maurides, także ta ławka również była silna. Gra się wyrównała i była troszeczkę szarpana. Natomiast niesamowicie niosła nas publika, dzisiaj ten nasz „żółty kocioł” był niesamowity i serce się raduje, w jaki sposób to odtworzyliśmy, bo wiemy jaką drogę przeszliśmy i ile było emocji. Druga połowa była świetnym koncertem i kibice bardzo pomagali, a bramka Marcina była pięknym ukoronowaniem. Skończyło się naszym zwycięstwem i możemy być bardzo szczęśliwi. Co tu dużo mówić, jeżeli w taki sposób GKS będzie grał, to kibiców będzie jeszcze więcej i ten nasz stadion, który tak nam pomaga, będzie szczęśliwy.

Bardzo cenne punkty, ważny moment, trochę poczucia, że dobra teraz chwila na odpoczynek ale za chwilę zabieramy się do ciężkiej roboty, bo jedziemy do Gdańska i wiadomo, jak ważne to będzie dla nas spotkanie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga